Dziewicki po meczu z Łominkami. Niegroźne urazy Foglera i Ligienzy

Szybsza, zdecydowana, agresywniejsza i bardziej pomysłowa – taką Polonię w niedzielę na Konwiktorskiej mogli zobaczyć kibice. Wyróżniającym zawodnikiem „Czarnych Koszul” był Mariusz Ujek.

To on w środku pola napędzał i kreował większość akcji ofensywnych. I choć mecz skończył bez gola, to z asystą i wypracowanym rzutem karnym, którego wykorzystał Michał Strzałkowski. Bramki zdobyli też Adrian Ligienza i Mateusz Sołtys.

Mógłbym wyróżnić Mariusza, ale w zasadzie wszyscy zasługują na pochwały – powiedział „Gazecie Wyborczej” po meczu Piotr Dziewicki. – Najbardziej cieszy, że przez całe spotkanie kontrolowaliśmy wydarzenia na boisku. Widziałem dojrzałą drużynę. Taką, która nie załamała się po remisie z Bugiem w Wyszkowie. Drużynę, która nadal realizuje swój cel, jakim jest awans do trzeciej ligi – dodał trener „Czarnych Koszul”.

Michał Strzałkowski
Michał Strzałkowski (fot. Tadeusz Robaszyński-Janiec)

Dziewicki nie był zadowolony ze skuteczności swoich podopiecznych. Według szkoleniowca to przyjdzie z czasem. Spokój i zmęczenie rywali będzie dawało bramki. – Najbardziej jestem zadowolony z tego, że przez cały czas kontrolowaliśmy to, co dzieje się na boisku. Można nam zarzucić, że popełnialiśmy pewne błędy w obronie, brakowało nam dokładności, ale jak się psa chce uderzyć, to kij zawsze się znajdzie. Musimy nadal pracować i się poprawiać, przede wszystkim jednak nad skutecznością – komentował mecz stronie oficjalnej  trener Dziewicki. – Zdajemy sobie sprawę, że nie będzie nam łatwiej, szczególnie na wyjazdach, gdzie przyjdzie nam grać na różnych boiskach, czasami bardzo dla nas niewygodnych. Trzeba wtedy do jakości, którą chyba wszyscy widzą, że mamy dołożyć dużo serca, a czasami walkę wręcz – dodał szkoleniowiec Polonii.

W meczu z powodu poważnego zatrucia, które przeszedł w piątek, nie mógł wystąpić Adam Grzybowski. Odniesione w trakcie spotkania przez Aleksandra Foglera i Adriana Ligienzę kontuzje nie wydają się groźne. – Olek sam poprosił o zmianę, miał lekki problem z mięśniem dwugłowym. Postąpił bardzo profesjonalnie, bo przecież potrzebny jest nam zdrowy w następnych meczach – mówił stronie oficjalnej Piotr Dziewicki.

Po wygranej z Łomiankami Polonia ma 42 punkty i jest trzecia w tabeli. Prowadzący Bug Wyszków ma 47 punktów, drugi MKS Ciechanów – 44. Za tydzień w niedzielę „Czarne Koszule” zagrają na wyjeździe z dziewiątą w tabeli Wkrą Żuromin.

Dziś od 17 do 19 ostatnie zapisy na mecz z Wkrą. Koszt to 60 zł (bilet + transport + koszty organizacyjne). Nie ma możliwości kupienia samego biletu.

Źródło: własne / Gazeta Wyborcza / Polonia Warszawa

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

14 thoughts on “Dziewicki po meczu z Łominkami. Niegroźne urazy Foglera i Ligienzy

  1. Tak jak po remisie Bugiem nie było co płakać, tak po tym zwyciestwie moim zdaniem nie ma co się podniecać, Łomianki to drużyna bardzo bardzo słaba oni nie tworzyli żadnego zagrożenia, po przerwie siedli kondycyjnie i bramki były kwestią czasu, mecz z WKRĄ był o wiele lepszy

    Powtórzę pytanie, kto ma wpływ na kible niebieskie, przecież to wstyd ludzi jest, smród, syf, koszmar

    I ostatnie pytanie co z parkingiem pod kasami, czemu na takim terenie stoi 7 samochodów ?? Nowa elita ?? dlaczego nie można tego parkingu udostęonić dla kibicow, choćby za opłatą ?

  2. no na facebooku już mnie zbanowaliście, nie wiem co jest złego w tym pytaniu, masa ludzi z dziećmi a tu takie widowisko klozetowe, jesteście bliżej zarządu MOSIru to trzeba zwrócic uwagę na to, rozmawiamy o klubie a sracze są elementem meczu, szczególnie jak sie pare piwek przed meczem dziabnie

  3. Co do tych niebieskich?. Przeciesz to prawda…wstyd, a dla kobiet?…koszmar po prostu…zwłaszacza jak ciemnica (mecze przy jupiterach).
    Ja już tam nie zaglądam….mimo ze piwka też lubię. Obok (dalej) jest normalny z….kranami i lustem. Tylko nie każdy wie…..nie ma żadnej infomacji.

  4. Nikt nie pisze o kibicowaniu, a szkoda, bo zacne było. Co prawda była jakaś przyśpiewka, o tych, których należy przemilczeć, ale poza tym prima sort. U mnie na A2 w trakcie całego meczu padły cztery głośne przekleństwa, z czego dwa poprzedzone „wybaczcie dzieci”, a dwa spontaniczne zakończone „bardzo przepraszam”. Wedle oficjalnego fb było nas tylko 1,5 tys, coś mi się to wydaje zaniżone.
    Temat niebieskich budek przyziemny, ale faktycznie ważny. Udaje mi się co i raz zaprosić kogoś na K6, kto tu nigdy nie był, jeśli by go przymusiło i musiał je odwiedzić, mógłby się zrazić. O kobietach, to nawet nie wspominam. Wstyd powiedzieć, ale mój mocno nieletni syn odmawia odwiedzania tych przybytków i gania w krzaki.

  5. Mecz naprawdę niezły, przyjemnie się oglądało. Była walka, no i jestem pod wrażeniem kondycji – oby tak dalej! Dobrze przepracowany okres przygotowawczy. Nie może być zadyszki jak w rundzie jesiennej. Dużo ludzi – aż serce rośnie :jupi:
    :sztandar:

    Ps. Nie rozumiem dlaczego temat toi toi ma nie być poruszany. Kamikadze i marek23 mają w zupełności rację. Naprawdę masakra korzystać z tego i wstyd kogoś przyprowadzić. Jak ma być kulturalnie, to ma być, a nie prowizorka.

  6. Co do meczu?….niezły:)…walka do konca, nie tak jak kiedyś:). Bramki też super, każda bez wyjątku (i ten karny…..kiedyś był to problem)…i te salutowanie Adriana fajne….jak kiedyś Smolar:). Po każdej (bramie) dużo radosci całej drużyny, nie tak jak kiedyś:).

  7. Wiem nie powinno się o tym pisać……bo powinno być trochę inaczej…a te sprawy też są chyba normalne?….nie krzaczki……lub po omacku…
    Wiem i sam JW z tym sobie nie poradził.
    A tak naprawdę to wystarczyło by więcej pisuarów, i kabin obok zainstalować(gdzie są dziś niezłe) i by te domki niebieskie były by niepotrzebne…ale wiem, WOSiR ten remont tam robił……i takie duuuuuuże odstępy tam zrobił……..aby te niebieskie koniecznie były.
    Co do sportu?……mecz, naprawdę był niezły:)……szkoda że tylko piwka nie było:(.

Dodaj komentarz