Pokłosie meczu z Piastem. Opinie piłkarzy, trenerów i kibiców. Handel Polonistami trwa. Kolejna paplanina jw.

Wczorajszy mecz był pożegnaniem piłkarzy i kibiców ze stadionem przy ul. Konwiktorskiej z Ekstraklasą. O zdarzeniach z meczu napisano chyba wszystko, wszystkie też dzisiejsze gazety podkreślają wykorzystanie koszulek , flag i śpiewów (kulturalnych i nie).


Ciekawy tekst przygotowała „Gazeta Wyborcza”, która jeszcze przed meczem przepytywał kibiców Polonii co dla nich oznacza zaistniała sytuacja.

Oprawa kibiców Polonii Warszawa na meczu z Piastem (fot. TeCet)
Oprawa kibiców Polonii Warszawa na meczu z Piastem (fot. TeCet)

Niesamowicie to przeżywam, strasznie. Prawie tak, jakby mnie żona zdradziła – mówił półżartem 49-letni pan Bogdan otoczony dziećmi i wnukami. – Jestem zdania, że kibice Polonii są za porządni na to miasto. Gdyby coś takiego trafiło Legię, to jej fani i kibice poszliby pod urząd miasta i byłby spokój. A u nas są rodziny, dziadkowie z wnukami, którzy tego nie zrobią.

Nie ma z naszej strony presji na prezydent, na miasto – dodawał. – W innych miastach urzędy dają po kilka milionów złotych, a w Warszawie nie.

Moim zdaniem stadion Polonii jest świetny, jeśli chodzi właśnie o rodzinną atmosferę, można przyjechać wcześniej, pochodzić po Starówce. Ja na Polonię chodzę od urodzenia. Moje dzieci też, a mój wnuk pierwsze słowo, jakie wypowiedział, to była „Polonia”. Jesteśmy zżyci z tym klubem – mówił pan Bogdan.

Pan Piotr, lat 37, który na mecz wybierał się z dwójką dzieci, mówił: – Jestem zażenowany przede wszystkim postawą miasta. To od tego wszystko się zaczęło, bo wiadomo, że na takim stadionie, przy takiej frekwencji, to ciężko znaleźć sponsora.

Ja na Polonię chodzę od 1986 roku i pamiętam też, jaka wtedy była frekwencja na Legii. Chodziliśmy na derby i na stadionie przy Łazienkowskiej było podobnie – przychodziło po pięć, sześć tysięcy. Obiekt zmienił to diametralnie – zauważył.

Na Polonii nikt nie wymaga tak dużego obiektu, Józef Wojciechowski chciał budować stadion za własne pieniądze, ale miasto było bierne. Nasz klub na takie traktowanie nie zasługuje, tym bardziej że jest w Warszawie najstarszy. A tu jest prowadzona polityka „Jedno miasto, jeden klub”. Z drugiej strony mam sporo znajomych wśród kibiców Legii i oni sami też nie cieszą się z tego, że Polonia upada.

Co dalej z Polonią? – Kibicując jej od trzeciej ligi, myślałem, że niżej ta drużyna nie spadnie. Teraz, jak czytam komentarze kibiców, zapewne młodszych, na forach, to widzę, że oni nie zdają sobie sprawy, jakie w niższych ligach może być bagno. Jeśli wylądujemy w trzeciej lub czwartej lidze, to wydaje mi się, że to jeszcze będzie do odratowania. Ale jeśli to będzie B klasa, to będzie ciężko, by w 10 lat, rok w rok bez żadnego potknięcia, wrócić do ekstraklasy – stwierdził pan Piotr.

29-letni Krzysiek o najbliższej przyszłości klubu mówi tak: – Są dwa warianty – pierwszy, optymistyczny, to taki, że znajdzie się jakiś bogaty człowiek, który wyłoży grubą kasę. Ale w to nie wierzę. Drugi to taki, że klub zacznie rozgrywki od B klasy lub czwartej ligi. I to jest realne. Nie ma szans, by na czwartą ligę chodziło tyle ludzi, co teraz.

Jak komentuję sytuację? Bez wulgaryzmów rozumiem? – pyta 32-letni Michał. I cedzi przez zęby: – HWD Król i tyle. Zaczęło się od pana JW, teraz był dalszy ciąg. Polonia ma pecha do złodziei… Co można więcej powiedzieć? Wszystko może się stać, zobaczymy. Ale my będziemy z Polonią. Choć frekwencji takiej jak teraz się nie spodziewam, zostanie garstka.

Polonia nigdy nie zginie, wydźwigniemy się z czwartej ligi z powrotem do ekstraklasy – cóż możemy powiedzieć? – mówiła pani Urszula, która przed stadionem stała z grupką znajomych. – Wierni kibice będą zawsze. Ktoś chciał nam wbić szpilę i poszło. Kto? To kombinacja niestabilnych właścicieli i niechętnego nam miasta.

Będziemy kibicować Polonii, bo nasze dzieci tu grają – stwierdziła pani Małgorzata. – W moim przypadku już trzecie pokolenie wiąże się z Polonią. A to, że spadną z ekstraklasy, to za chwilę powrócą, nie wątpimy w to.

Historia Polonii jest ciężka, więc jesteśmy przyzwyczajeni – luksusów ani dofinansowania ze strony miasta tu nigdy nie było. Nie mamy pięknego stadionu, nie mamy nic – tylko siebie, piłkarzy i dzieci, które tu trenują. Kto zawinił? Wszyscy po trochu. Ten klub w Warszawie jest traktowany po macoszemu – dodała.

Czynników, które miały wpływ na ten upadek, jest wiele, ale decydującym jest postawa obecnego właściciela – mówił Andrzej. – Pomoc miasta? Jej brak jak najbardziej miał znaczenie. Urzędnicy nierówno traktują warszawskie kluby – jest taki, który ma wszystko i taki, który nie ma nic.

Polonia nigdy nie zginie, to jest pewne. Myślę, że załapanie się do trzeciej ligi jest realne. Ale nie spodziewam się wielkiej frekwencji, będzie zdecydowanie niższa niż dzisiaj. Ale fajnie, że na ten ostatni mecz przyszło tyle osób, to miłe. My na pewno będziemy chodzić – dodał jego kolega, Krzysiek.

Zawodnicy „Czarnych Koszul” w oryginalny sposób żegnają się z prezesem klubu, który zawiódł ich na całej linii. Piłkarze nie widzieli od miesięcy wypłat na swoich kontach, a przez długi, w które popadł właściciel Polonii, klub nie otrzymał licencji na grę w przyszłym sezonie ekstraklasy.

Przed czwartkowym meczem z Piastem poloniści założyli czarne koszulki z napisem z przodu „Królu złoty, gdzie są banknoty?!” i wizerunkiem świni z głową Ireneusza Króla z tyłu. Fotografie koszulek umieściły na Facebooku między innymi oficjalne profile Polonii Warszawa i Miłosza Przybeckiego.

Jak już wcześniej wspomniałem gazety rozpisując się o meczu wspominają (a nawet poświęcają całe artykuły) odnośnie zachowania kibiców podczas samego spotkania. Taka Gazeta Wyborcza w takich słowach podsumowała mecz:

Na stadionie pojawiło się 6,3 tys. fanów, co jest najlepszym wynikiem w tym sezonie. Na trybunach kibice „Czarnych Koszul” nieustannie wspomagali dopingiem zespół Piotra Stokowca. Cicho nie zrobiło się nawet przy straconym golu. W międzyczasie szydzili jednak z Króla.

Najpierw wywiesili transparent z napisem: „Kłamstwo ma krótkie nogi i podwójny podbródek…„. Głośno śpiewali, często bluzgając pod adresem właściciela klubu: „Nie ma, że boli, Kamienna Króla p…” czy „Król sk…, Polonia nigdy nie zginie„. W pierwszej połowie na obu trybunach kibice wymachiwali charakterystycznymi flagami z podobizną Króla z napisem: „Oszust„. A po każdej decyzji sędziego, która im się nie podobała, krzyczeli: „Sędzia Król!„.

Już po meczu wypowiadali się trenerzy obydwu zespołów:

Łukasz Smolarow i Piotr Stokowiec
Łukasz Smolarow i Piotr Stokowiec (fot. Zbigniew Luchciński / ksppolonia.pl)

Piotr Stokowiec: Po raz kolejny byliśmy świadkami ciekawego spektaklu, emocje do końca, sytuacje z obu stron. Cieszę się z postawy kibiców, którzy ładnie i licznie się z nami pożegnali. Nie zdobyliśmy tytułu, ale swoje „mistrzostwo” wywalczyliśmy. Ze strony sportowej osiągnęliśmy maksimum tego, co mogliśmy. Jest mi miło, że udało się z drużyny wycisnąć tak dużo. Nie było łatwo w tych warunkach motywować zawodników, ale drużyna zachowała się profesjonalnie.

Mam satysfakcję, że cały czas, również dzisiaj, prezentowaliśmy ofensywny futbol, graliśmy dla kibiców. Nasza postawa mogła się podobać, nawet w przegranych spotkaniach. Jakub Tosik, Paweł Wszołek i Przybecki nie zagrali z Piastem, ponieważ są kontuzjowani. Na tym zakończmy ten wątek, nie mam do żadnego z piłkarzy pretensji.

W ostatnim meczu, z Pogonią w Szczecinie, wystawię skład oparty na zespole z Młodej Ekstraklasy. Jest grono młodych zawodników, którzy czekają na szansę. Jaka będzie moja przyszłość? Nie wiem, nie prowadziłem rozmów z żadnym klubem. Wciąż jestem trenerem Polonii, nie otrzymałem innych propozycji.

Marcin Brosz: Tempo meczu od początku było bardzo wysokie. Oba zespoły chciały wygrać, stwarzały sytuacje. Mieliśmy swoje okazje, ale rywale także. Polonia potwierdziła, że jej forma w końcówce rundy wiosennej rośnie. Szkoda straconej bramki w 80. minucie, ale remis to sprawiedliwy wynik. Jesteśmy zadowoleni, ponieważ ten rezultat daje nam, beniaminkowi, awans do europejskich pucharów. Mimo tego bardzo zależy nam na zwycięstwie w ostatnim meczu, chcemy udanym akcentem zakończyć dobry sezon.

Po tym jak okazało się jasne, że Polonia nie otrzyma licencji na grę w Ekstraklasie piłkarze „Czarnych Koszul” przymierzani są do różnych innych zespołów. Jak podaje portal 2×45.com.pl Legia Warszawa i Lech Poznań złożyły oferty Pawłowi Wszołkowi.

Miłosz Przybecki (fot. Zbigniew Luchciński/ksppolonia.pl)
Miłosz Przybecki (fot. Zbigniew Luchciński/ksppolonia.pl)

Natomiast Miłosz Przybecki udzielił Gazecie Wyborczej wywiadu, w którym opisuje swoje plany na przyszłość:

Są dwie opcje. Albo zostanę w Polsce, albo wyjadę. Mam zagraniczne propozycje, ale ciężko powiedzieć, czy to odpowiedni moment, żeby wyjechać. Nie jestem o tym przekonany – powiedział Przybecki.

Miłosz odniósł się również do sytuacji w trakcie i po meczu z Piastem (w którym nie mógł wystąpić z powodu kontuzji):

Widziałem łzy w oczach kibiców. Było mi smutno, bo klub nie będzie grał w przyszłym sezonie w ekstraklasie – powiedział 22-letni pomocnik i dodał – Do tej pory nie byłem w szatni, w której była tak dobra atmosfera. Wszyscy piłkarze doskonale rozumieli się, ale przychodzi taki moment, że trzeba się rozstać. Na pewno po tak dobrej rundzie każdy z chłopaków znajdzie sobie nowy klub – stwierdził Przybecki, który nie chciał odnieść się do swojej przyszłości. Piłkarzem interesuje się podobno Lech Poznań.

Kolejnym piłkarzem Polonii przepytanym przez Gazetę Wyborczą jest Daniel Gołębiewski, który uważa, że degradacja Polonii wcale nie oznacza zakończenia istnienia klubu:

Przykro było patrzeć, że to był ostatni mecz w ekstraklasie. Przynajmniej na jakiś czas. Stworzyliśmy ciekawą drużynę i wszystko się rozpada. Należy podziękować kibicom. Miałem ciarki na plecach, kiedy tak wielu zobaczyłem na stadionie. Wiem, że dzięki nim Polonia nie zginie – i dodaje – Dla tych ludzi to sposób życia. Przychodzą na mecz i dopingują Polonię. W pewnym sensie coś zostało im ucięte, ale całe szczęście nie zabrane. Mimo przeciwności losu klub dalej będzie istniał i nie podda się.

Dyzio” odniósł się również do motywacji przed ostatnim meczem sezonu z Pogonią Szczecin:
Dla mnie każdy mecz ma znaczenie. Jeśli pojedziemy, to będziemy chcieli zagrać tak jak z Piastem. Nie odpuściliśmy i przeciwnik nie miał lekko. Chcemy dać radość ludziom, którzy zasiądą przed telewizorem lub pojadą z nami w długą podróż – a także (z typowym dla siebie poczuciem humoru) do swojej przyszłości – Jedynie Real się zgłasza, ale negocjacje są ciężkie.

Jak podaje profil Facebookowy „Czarnej Koszuli” na mecz z Pogonią nie pojedzie Martin Baran, który właśnie został wyrzucony z mieszkania i wraca do swojego domu na Słowacji!

To samo medium informuje, że w dniu dzisiejszym Polonię opuścił Aleksandar Todorovski.

Na zakończenie dzisiejszej prasówki wypada wspomnieć o naszym byłym prezesie panu Józefie Wojciechowskim, który udzielił wywiadu dla Super Expresu, w którym dzieli się swoim smutkiem związanym z degradacją Polonii:

„Super Express”: – Nie ma pan wyrzutów sumienia, że sprzedał Polonię Ireneuszowi Królowi, który okazał się niewypłacalny? Teraz Polonia z powodu długów nie zagra w Ekstraklasie.

Józef Wojciechowski: – Nie mam. To był jedyny kupiec. Wtedy nie wiedziałem, że nie ma pieniędzy. Boli mnie co innego. Los, jaki spotkał ten klub. Polonia na to nie zasłużyła. Biłem się z myślami, czy nie wrócić, nie pomóc… Chciałem. Ale wtedy wracał obraz kibiców, którzy – kiedy ogłosiłem, że sprzedaję klub – biegali po budynku mojej firmy, żeby mnie zlinczować. Włożyłem w Polonię miliony, teraz okazuje się, że te pieniądze wyrzuciłem w błoto. I to zachowanie kibiców sprawiło, że pozostałem z boku.

– Ireneusz Król, który kupił od pana Polonię, wszystkim w klubie jest winien duże pieniądze. Z panem do końca się rozliczył?

– Nie. Jest mi jeszcze winien około miliona złotych.

– Nie brak głosów, że obecna sytuacja Polonii to pana wina. Mówi się, że zepsuł pan rynek, płacąc wielkie pieniądze przeciętnym piłkarzom.

– Dlaczego nikt nie mówił, że w Lechu czy Legii zawodnicy zarabiali po 500 tysięcy czy milion złotych za sezon? Gaże w Polonii naprawdę nie odbiegały od ligowych standardów. Chciałem mieć najlepszych zawodników i najlepszą drużynę w Polsce. To musiało kosztować. Plan był taki, żeby Polonia zdobyła mistrzostwo Polski, a w pucharach grała na Stadionie Narodowym. Wtedy wydatki by się bilansowały.

– Wie pan, że dziś piłkarze Polonii najbardziej żałują, że nie doceniali tego, co mieli przy panu…

– Chyba trochę za późno poszli po rozum do głowy. To oni wszystko popsuli. Gdyby grali tak, jak zarabiali, to dziś nie byłoby problemów z Królem, a Legia na dwie kolejki przed końcem rozgrywek nie świętowałaby tytułu. Media ostro ze mną jechały. Że ochrzaniając zawodników, mylę ich nazwiska, że wytwarzam presję. A to było dla ich dobra, żeby zmobilizować. Teraz chyba wreszcie to docenili i zrozumieli.

– Nie brakuje panu piłki. Wróci pan?

– Na razie jestem kibicem. Kusi, by wrócić. Cały czas o tym myślę, choć ostatecznej decyzji jeszcze nie podjąłem.

Źródło: własne / Gazeta Wyborcza / Ekstraklasa.net / 2×45.com.pl / Super Express / Przegląd Sportowy

Author: Makumb

39 thoughts on “Pokłosie meczu z Piastem. Opinie piłkarzy, trenerów i kibiców. Handel Polonistami trwa. Kolejna paplanina jw.

  1. Finis Poloniae? Nie!

    Szydercy, łajdaki, pomioty nieludzkie,
    co się sposobicie na pogrzeb ukochanej mojej.
    Chamy bezecne i mordy kałmuckie,
    wyprane z honoru nienawistne gnoje.

    Za wczesny wasz rechot, nie legła Polonia!
    Szubrawcy, kapusie, wy bękarty żmije!
    Nasz los jeszcze w naszych dłoniach
    Póki my żyjemy, póty ona żyje!

  2. Trzymajcie tego typa z dala od K6. Wiem, że jeden jego przelew mógłby uratować Polonię, ale nie zasłużyliśmy na to, żeby znowu się nami bawił. Podróż z IV ligi do TME może zająć 10-15 lat, ale chyba to jest lepsze niż on. On nadal nic nie rozumie. Boli go los Polonii, ale nie rozumie, że ci kibice biegali wtedy po jego budynku dlatego właśnie, że bolał ich los Polonii, którego on był sprawcą! To przez niego jesteśmy tu, gdzie jesteśmy.

  3. JW chyba zapomniał, że to on sprzedał licencję i to w takim momencie, kiedy ciężko byłoby starać się o udział w rozgrywkach na jakimkolwiek poziomie. Teraz przynajmniej wiadomo na czym stoimy już od maja.

  4. JW zapomina że sprzedawał licencje a nie klub! To dlatego kibice biegali mu po budynku.
    Wtedy jeszcze nikt nie znał motywów królika i nikt by awantury nie robił!

    Moim zdaniem sytuacja jest lepsza w tym roku, bo przynajmniej jest trochę czasu na sklecenie drużyny i jej rejestracje.
    – minus taki że Stoki się wypromował i w 3 czy 4 lidze nie będzie nas prowadził.

    Liczę, że jak Stoki wyląduje w jakimś klubie Ekstraklasy to trochę zawodników do ogrania do nas będzie wysyłał.

    Trzeba trzymać kciuki za 3 ligę

  5. Z każdą chwilą jestem coraz bardziej zdruzgotany, jak widzę zdjęcia naszych uśmiechniętych chłopaków i informacje o ich wyjazdach. Chce mi się po prostu wyć jak pies. Gdyby działo się to rok temu, gdy w składzie byli Bruno, Cani i Trałka to by bolało mniej. A teraz gdy mieliśmy na prawdę super zespół – nawet nie chodzi o umiejętności ale o atmosferę i świetnego trenera. Wreszcie mogliśmy znów liczyć się w walce o najwyższe trofea i europejskie puchary. W naszym składzie było wiele młodzieży, skład opierał się na Polakach. I nagle to wszystko się rozpada.

    1. Zapomnij o Stokim jako o etatowym trenerze. On ma teraz wyrobioną markę i z niej skorzysta, co jest całkowicie naturalne.

  6. szanowny Panie Józefie,

    Tak, tak wszystkiemu winni kibice. Przypomnę tylko że miał Pan całkowitą i pełną władze w klubie i wszystkie decyzje podejmował osobiście. Kibice to wszystko znosili i odnosili sie do Pana z szacunkiem do czasu…

    Mógł Pan poświęcić rok na przebudowę składu, pozbycie się zawodników z największymi kontraktami i zostawianie klubu w sytuacji pozwalającej na znalezienie normalnego inwestora (lub kilku). Zrobił Pan tak jak chciał, kibice kierowali się wobec tego tą samą zasadą. To nie było nic osobistego, tu chodziło o dobro klubu.

    Lata pańskiej obecności to czas stracony, potrafi Pan zarabiać (właściwie robić kasę) ale nie umie budować. Wielkie plus za odkrycie Stokowca, szacunek za wykładanie swojej prywatnej kasy przez te lata, ale nie rozumie Pan piłki, tego czym jest klub i drużyna. Niech się Pan trzyma z dala od Polonii, bo to że znaleźliśmy się na dnie to efekt pańskiej działalności. Przypominam, że zanim Pan tu zawitał Polonia grała w II (dzisiejszej I) lidze.

  7. JW WROC!

    Zeby krew zalala 7eglonistow ktorzy juz sie ciesza ze Polonii nie ma :kalach:

    Moze tym razem JW bylby spokojniejszy nauczony tym co sie dzialo i kiedy druzyna gra a kiedy niegra. A ci co biegali po firmie to chyba w ogole nie mysleli (przeciez kazdy wie ze JW jest zmienny wiec mu sie szybko bez pilki znudzi) albo wierzyli ze serio jakis inny sponsor moze placic na Polonie. A fakty sa takie ze z przychylnoscia gronkowca w Warszawie to tylko wariat ktory chce wydac a nie zarobic moze wykladac na Polonie i tylko JW na tyle byl szalony.

    A teraz bedzie nowe 40 lat…….

  8. A i jeszcze jedno ci ktorzy niechca kolejne 40 lat to niech szybko biegna do firmy JW z petycja ze ci co mu biegali po firmie to bylo pare osob a nie reprezentacja 6000 kibicow Polonii ktorzy przychodza na stadion ani wszystkich innych ktorzy przyjsc nie moga.

  9. XardasKSP co ty chrzanisz??? Twój JW z premedytacją sprzedał najpierw licencje, później nazwę żulowi (nie obrażając żuli spod budki z piwem) na pohybel Polonii. Jak się chciał pozbyć klubu to mógł to zrobić w cywilizowany sposób! On chciał pokazać że może wszystko, nawet taka tradycje zniszczyć!

  10. Zrobil co zrobil ale jak chce wrocic to niech wraca bo nie ma nikogo innego. Pozatym komu niby mial sprzedac Polonie? Przeciez wiecie ze nikt by nie kupil poza oszustem ktory chcial rozkrasc resztki. Przeciez nigdzie w Polsce poza JW i Drzymala nie bylo dosc bogatych ludzi ktorzy by chcieli dokladac do pilki, w kazdym klubie chodzi o to zeby od miasta jakies grunty dostac albo stadion (jak 7) albo dotacje a nie klody pod nogi jak to ma miejsce w przypadku Polonii. Dlatego nie ma innego sponsora nikt by od JW nie odkupil Polonii.

    Pilkarniki (ci ktorzy w przerwie letniej odeszli + Cani) maja tez duza czesc winy w tym co sie stalo bo oni specjalnie wnerwiali JW i na zlosc mu grali tak sobie. Bo chyba w tym sezonie widzielismy jak graja jak im sie chce grac a jak gdy sie niechce. Jakby ktos mial firme gdzie nie da sie zwolnic pracownikow (nie odeszliby ci co odeszli jakby wiedzieli ze JW zostal i zaplaci pensje do konca kontraktow, woleliby jak kokos po schodach biegac niz zagrac pozadnie dla KSP) i ktorej nikt powazny nie moze odkupic to tez moglby sie wnerwic.

    Bylo nie bylo JW jest 100 razy lepsza opcja niz nowe 40 lat (bajki o tym ze Polonia bez pieniedzy za chwile wroci do ekstraklasy to wlasnie bajki). I wszyscy ktorzy niechca nowego 40 lat niech pisza petycje ze ci co biegali po firmie to niereprezentowali wszystkich kibicow Polonii tylko ze to bylo paru „szalencow”. Najlepsza opcja bylby Drzymala ale on chyba jeszcze nie dosc odbudowal swoja firme.

    1. XardasKSP, teraz to i tak za późno, chyba że Bońkowi i Koseckiemu JW kilka mieszkań by dał, to może by przepchnęli sprawę przez komisje ds. nagłych.

      Ale ty zbyt wierzysz w jego puste deklaracje, jak sobie to wyobrażasz? Że on lub ktokolwiek inny weźmie te wszystkie długi krulika???

      W niższych ligach JW nie będzie się mógł lansować więc nawet na kilka piłek nie da!

      Naprawdę nie pale się do niższych lig, ale nie mam już zdrowia aby znosić fochy kolejnych właścicieli!!! Musi powstać klub z zabezpieczeniem jego istnienia.

      Moja propozycja:
      Problem odbudowywujacej się Polonii to jest zabezpieczenie jej przed kolejnymi biznesmenami jak (JW i….)
      Zwróćcie uwagę na GKS Katowice, odbudowany przez kibiców od 4 ligi, następnie przekazany miastu bo kibice nie dawali rady finansowo, prawie wpadł w ręce tego padalca i cała wysiłek poszedłby na marne.

      Prawnicy z naszego środowiska powinni zaproponować jakieś rozwiązania.
      Ja jako laik mam propozycje aby klub należał do środowiska Polonii(100%), natomiast inwestorzy mogliby mieć udział nawet 100% ale w spółce zarządzającej prawami marketingowymi, mogli by mieć też procentowy udział w kupionych przez siebie zawodnikach! Ale jeśli w spółce marketingowej narobią syfu, jak krulik to nie zagraża to istnieniu klubu.
      Jeśli właściciel spółki marketingowej nie wywiązuje się finansowo, można natychmiast rozwiązać umowę i szukać nowego partnera! Ale nie jest się zdanym na jego widzimisię!

      Sam klub Polonia ma być instytucją dobra wspólnego, należącą do szerokiej grupy kibiców.
      Pieniek

      Problem odbudowywujacej się Polonii to jest zabezpieczenie jej przed kolejnymi biznesmenami jak (JW i….)
      Zwróćcie uwagę na GKS Katowice, odbudowany przez kibiców od 4 ligi, następnie przekazany miastu bo kibice nie dawali rady finansowo, prawie wpadł w ręce tego padalca i cała wysiłek poszedłby na marne.

      Prawnicy z naszego środowiska powinni zaproponować jakieś rozwiązania.
      Ja jako laik mam propozycje aby klub należał do środowiska Polonii(100%), natomiast inwestorzy mogliby mieć udział nawet 100% ale w spółce zarządzającej prawami marketingowymi, mogli by mieć też procentowy udział w kupionych przez siebie zawodnikach! Ale jeśli w spółce marketingowej narobią syfu, jak krulik to nie zagraża to istnieniu klubu.
      Jeśli właściciel spółki marketingowej nie wywiązuje się finansowo, można natychmiast rozwiązać umowę i szukać nowego partnera! Ale nie jest się zdanym na jego widzimisię!

      Sam klub Polonia ma być instytucją dobra wspólnego, należącą do szerokiej grupy kibiców.
      Pieniek

      Problem odbudowywujacej się Polonii to jest zabezpieczenie jej przed kolejnymi biznesmenami jak (JW i….)
      Zwróćcie uwagę na GKS Katowice, odbudowany przez kibiców od 4 ligi, następnie przekazany miastu bo kibice nie dawali rady finansowo, prawie wpadł w ręce tego padalca i cała wysiłek poszedłby na marne.

      Prawnicy z naszego środowiska powinni zaproponować jakieś rozwiązania.
      Ja jako laik mam propozycje aby klub należał do środowiska Polonii(100%), natomiast inwestorzy mogliby mieć udział nawet 100% ale w spółce zarządzającej prawami marketingowymi, mogli by mieć też procentowy udział w kupionych przez siebie zawodnikach! Ale jeśli w spółce marketingowej narobią syfu, jak krulik to nie zagraża to istnieniu klubu.
      Jeśli właściciel spółki marketingowej nie wywiązuje się finansowo, można natychmiast rozwiązać umowę i szukać nowego partnera! Ale nie jest się zdanym na jego widzimisię!

      Sam klub Polonia ma być instytucją dobra wspólnego, należącą do szerokiej grupy kibiców.

      :sztandar: :sztandar: :sztandar:

  11. Jeszcze łzy nie obeschły po efektach działalności dwóch szemranych gnojków, nieogolonego i tłustego, a już się pojawiają chętni do nastawienia tyłka do dymania po raz kolejny. Xardasowi się nie dziwię – zawsze pieprzył bez sensu, ale olo?

    Masz ochotę ponownie sprzedać się komuś, kto w pełni świadomie zlikwidował 100-letni klub, którego jesteś kibicem, oddając go obleśnemu grubasowi, który miał go przenieść do Katowic? Bo przecież ten prymityw był w pełni świadom tego, co czynił. Wiedział, że morduje i mordował bez żadnych skrupułów.

    A Ty teraz chciałbyś sobie pooglądać ekstraklasę na K6, więc cóż szkodzi polizać tyłek łachudrze, a nóż-widelec zechce łaskawie przejąć czarną masę upadłościową i jeszcze troszkę się pobawić, ku uciesze Twojej i pismaków.

    Ten w białym jest największym nieszczęściem w historii Polonii, ponieważ to on jej podciął żyły. Nawet komuna nie była tak bezwzględna, bo pozwoliła żyć.

    Dla mnie jakiekolwiek współdziałanie z tym typem, to – jak współżycie z mordercą własnej córki. Ja będę na każdym czwarto- czy piątoligowym meczu. Ty – jeśli czujesz obrzydzenie – nie chodź. Ale przynajmniej nie siej zamętu. Niech ten pan się zajmie rozpieprzaniem innego klubu.

    1. Wiem, wiem Mountasie, masz rację. Za odpowiedź chciałbym Tobie jednak opisać scenkę z Głównej po zakończeniu meczu. Siedzący opodal mnie, starszy już wiekiem Pan smutno skonstatował: ” Czy ja jeszcze dożyję i zobaczę moją Polonię w pierwszej lidze „.

      Tak, młodzież ma czas, aby odczekać drugą wielką smutę. Ale to nie jedyni wierni kibice Polonii.

      Aby z powrotem wdrapać się na szczyt trzeba mieć pieniądze. A takimi na dziś ze znanych nam osób dysponuje Pan Wojciechowski. Co zrobił – wiemy. Co go do tego pchnęło – tez wiemy. Jeśli jednak są szanse rozmowy – to nie tylko moim zdaniem – warto rozmawiać. Warto czasem zrobić krok wstecz, aby potem zrobić dwa do przodu.

      Nasi sąsiedzi znad kanałku swego czasu śpiewali ITI – spierdalaj, gdy umarł Pan Wejchert skandowali ” jeszcze jeden „. Nie było widać porozumienia – jednak do niego doszło. Teraz są na górze.

      Oczywiście, jeśli są inne drogi odbudowy -ja jestem za. Potrzeba na to tak mniej więcej ze 20 milionów przez 4-5 lat. To góra pieniędzy…

  12. Tutaj juz nie ma co rozpieprzyc bo juz jest wszystko zniszczone. I nie ma opcji na GKS czy jaki kolwiek inny klub odbudowy….. Bo w Warszawie nie ma wsparcia od miasta jest za to pragnienie w miescie zeby Polonia przestala istniec lub byla zawsze gdzies w IV czy III lidze zeby wreszcie mieli w stolicy tylko to swoje 7.

    Wiadomo JW zepsul sprawe ale jesli chce znow placic to niech naprawi. Inaczej nie bedzie niczego byc moze juz w ogole i bedzie to los np. Stali Mielec. Aby Polonia mogla istniec w ekstraklasie to musi byc jakis sponsor, a tylko szaleniec moze sponsorowac Polonie gdy miasto i Wosir i co sie da sa przeciwne istnieniu Polonii w Ekstraklasie…..

  13. Co do powrotu JW?. Kiedyś bardzo go szanowałem za..słowa i za kasę jaką wkładał. Ale dziś? już nie, te jego „pożegnanie” i oddanie rywalowi za miedzy piłkarzy. Wiem ma napewno wyrzuty sumienia (i dobrze) ale lepiej już do tego Polskiego jak sam mówił czesto nie wraca. Sama nazwa Polonia dużo znaczy i…dużo będzie nowych piłkarzy (niechcianych w innych klubach) gotowych Tu grać za małą kasę. Tylko dobry trener potrzebny ja..nadal wierzę ze Stoki zostanie i stworzy waleczną drużynę na którą też będą przychodzić tłumy jak w ostatnim meczu.

  14. Szkoda, że nikt z polonijnego kręgu nie dotarł do Solorza, gdy ten zaprzestał finansować Śląsk. On ma pieniądze, a do spraw sportowych się nie miesza, bo piłką specjalnie się nie interesuje. On mógłby konkurować z Walterem. Teraz chodzą słuchy, że po okresie wahań ma ponownie wykładać kasę na Śląsk.

  15. Solorz sie nie interesuje pilka Solorz chcial grunty od miasta Wroclaw. Gronkowiec jedynie moze klody rzucic pod nogi Polonii aby przysluzyc sie Walterkowi zeby jej w TVNie dobre spoty wyborcze puszczal oraz dla jej partii.

    Bez szalonego inwestora nigdy nie bedzie znowu Ekstraklasy, bo nie szalony nic na tym niezyska wiec nieprzyjdzie. A szalony jest szalony….. I taki juz tego urok ze calkiem normalnie nie bedzie ale moze chociaz byc niezle. Chyba ze za 40 lat gdy w Warszawie bedzie rzadzil ktos normalny komu niezalezy na spotach wyborczych czy glosach 7eglonistow.

    Aha a jak i tak juz sie nic nie uda to moze daloby sie jakas umowe z jakims internetowym live stream podpisac zeby wszyscy kibice ktorzy nie mieszkaja w Warszawie nadal mogli ogladac mecze Polonii. Jakby byl taki pomysl to chetnie zasponsoruje lwia czesc kamer i oplate za uzytkowanie na internecie TV live-stream.

  16. Wszyscy, którzy chcą powrotu JW proponuję, żeby najpierw pier… się po łbach nawzajem! Czy wy naprawdę nie wiecie czym jest honor? Mamy się łapać znów jakiegoś lansującego się kosztem Polonii chama, jak „tonący brzytwy”? To, co niektórzy z nas tu piszą jest strasznie żałosne. A pamiętajcie, że zgody też patrzą na to, co robimy. Trochę szacunku dla samych siebie!

  17. A na co komu honor i niebyt przez 40 lat w nizszych ligach gdy 7egla znow ukradnie kolejne generacje nowych kibicow…

    Cytujac pewnego generala (od ktorego inny dyktator ukradl ten cytat): „o tam wszedzie dookola leza trupy tych co mieli honor”. „Jutro zajmiemy reszte ich kraju”.

  18. A zeby to lepiej zobrazowac cienka linie miedzy honorem a glupota:

    Wyobrazmy sobie ze Niemcy jak to maja w zwyczaju chca jak juz kiedys chcieli zlikwidowac Polske i polakow. Wtedy „honorowy” bedzie z szabelka walczyl do konca i w imie honoru pozwoli zeby zabili jego i jego rodzine i caly kraj. A nie honorowy poprosi ruskich o pomoc zeby szwaba sie pozbyc, z bolem bo wie ze mu kraj ograbia ze bedzie zle ale wie ze jak tylko juz tych szwabow sie pozbedzie to wtedy bedzie mogl walczyc zeby pozbyc sie i ruskich podstepem tylko ze nie odrazu. Honorowy oczywiscie bedzie plul sie ze lepiej zeby szwaby zabily mu rodzicow, dzieci, zone i reszte kraju bo to by bylo honorowe jakby cala Polska zniknela w komorze gazowej lub zostala przerobiona na niewolnikow.

    I teraz cos realnego: Zdrajca pojdzie do 7egii, Honorowy bedzie dumnie czekal az Polonia skonczy jak Stal Mielec lub calkiem o niej sluch zaginie a praktycznie wszyscy kibice wszystkie nowe generacje (ci ktorzy dzis jeszcze sa dziecmi) pojda na 7. A czlowiek myslacy to chwyci sie najwiekszej brzytwy zeby wyciagnac Polonie do gory. Bo jak bedzie juz w gorze to tym razem nauczony historia bedzie caly czas szukal innych sponsorow na wypadek gdyby JW znowu zglupial a bedac w ekstraklasie czy moze osiagajac jakis maly sukcesik (gdyby JW troche zmadrzal) to duzo latwiej bedzie o nowych sponsorow niz bedac na samym dnie. A pozatym JW nie bedzie zyl wiecznie wiec o ile znowu sie nie znudzi mu (wtedy beda juz moze ugadani rezerwowi sponsorzy) to kiedys w naturalny sposob przejmie Polonie ktos inny. Ale skolei jesli mu sie nieznudzi znowu i bedzie troche normalny to przeciez nie bedzie tragicznie az tak.

    Czasami pojsc z honorem na dno, lezy bardzo blisko pojsc jak „glupek na dno”.

Dodaj komentarz