Klamka zapadła. Ekstraklasy na Konwiktorskiej nie będzie. Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych wydała we wtorek ostateczny werdykt. Polonii zostały do rozegrania dwa mecze w najwyższej klasie rozgrywkowej – z Piastem Gliwice na Konwiktorskiej (czwartek, godz. 18) i Pogonią Szczecin na wyjeździe (niedziela, godz. 16). Z Piastem mimo zagrożenia mecz się odbędzie. Wczoraj kibice w trzy godziny zebrali pieniądze potrzebne na opłacenie firmy ochroniarskiej – około 13 tys. zł. Prezes Polonii Ireneusz Król nie chciał dopełnić tego obowiązku, wynajął za to osobistą ochronę.

Każdemu klubowi łatwiej jest znaleźć sponsora w ekstraklasie, gdzie część budżetu zapewniają prawa telewizyjne i łatwiej znaleźć innych wspólników oraz reklamodawców. Ale najważniejsze, że w świetle przepisów sytuacja KSP Polonia w I lidze się nie zmienia. Z tymi długami spółka nie ma szans na licencję nie tylko klasę niżej niż ekstraklasa, lecz także w II i III lidze. Wymagania finansowe są wszędzie takie same, a ligi centralne nadzoruje PZPN. Co więcej, obecna Polonia również nie ma czego szukać w IV lidze, A klasie, B klasie.

Nie mogę w to uwierzyć. Polonii nie ma, moje życie też runęło. Cztery miesiące pracowałem za darmo, a teraz koniec… – nie mógł pogodzić się Igor Gołaszewski, który w klubie z Konwiktorskiej pracuje od 1995 roku. – Żadne zaskoczenie – stwierdził za to Daniel Gołębiewski.Ja się nie łudziłem, mniej więcej od lutego wiedziałem, że tak się to skończy. Zastanawia mnie tylko, jak to jest możliwe, że w naszym kraju można świadomie kraść pieniądze, nie płacić ludziom i nie ponosić za to żadnych konsekwencji – dodał napastnik „Czarnych Koszul”. – Król to człowiek bez honoru. Jesteśmy załamani, nie wiem nawet, co powiedzieć – dorzucił Jakub Tosik.

Król w żaden sposób nie skomentował decyzji Komisji Odwoławczej. Rano rozesłał tylko sms-y ludziom związanym z Polonią. – Napisał, że wolałby przeznaczyć te pieniądze na biedne dzieci niż na klub – relacjonuje Grzegorz Popielarz, prezes Stowarzyszenia Polonia Warszawa, które chciało przejąć klub wraz z zadłużeniem wobec piłkarzy, pracowników klubu, ZUS-u, Urzędu Skarbowego. Śląski biznesmen tę ofertę zignorował.

Pluję sobie w brodę, bo rok temu sam z Jurkiem Piekarzewskim namawiałem wszystkich, aby dać szansę Królowi. Okazaliśmy się naiwni – mówi Michał Listkiewicz, który włączył się w ratowanie Polonii, a raczej tego, co z niej zostanie. – Osobiście już nie wierzyłem, że Król zapłaci w ostatnim momencie. Bo skoro ktoś od dawna nie płaci, to dlaczego miałby nagle to zrobić? Dobrze mu z oczu patrzyło, ale okazało się, że to tylko pozory. Mam nadzieję, że to już ostatnia przygoda tego pana z polskim sportem. Niech się zajmie wyrębem lasów na Syberii, bo to podobno dobrze mu idzie – kpi Listkiewicz.

Na tą chwilę zebraliśmy 16 tys. zł Kto może niech wspomoże !!!

Podajemy również informację z forum Wielkiej Polonii, dotyczące czwartkowej Akcji Kibic:

WSZYSTKICH CHCĄCYCH WESPRZEĆ DOPINGIEM AKCJĘ KIBIC na meczu z Piastem ZAPRASZAMY DO NABYCIA BILETÓW NA SEKTOR A3. Chcemy umieścić tam sekcję śpiewającą tak, żeby ten mecz zapadł dzieciakom w pamięć na bardzo długo. Czy to się uda ZALEŻY TYLKO OD WAS!

LICZYMY NA WASZE WSPARCIE!

Źródło: własne/ Gazeta Wyborcza/ Przegląd Sportowy/ Rzeczpospolita/ Wielka Polonia