Przedstawiamy wypowiedzi trenerów i piłkarzy po wczorajszym meczu Widzew Łódź – Polonia Warszawa.

Piotr Stokowiec

Piotr Stokowiec (fot. Zbigniew Luchciński / ksppolonia.pl)

Piotr Stokowiec (trener Polonii): – Myślę, że widowisko było dzisiaj ciekawe. Były momenty dobrej gry, pokazaliśmy charakter, ale w grze było za dużo przestojów, stąd taki wynik. Drużynie zabrakło doświadczenia i mimo wszystko trochę umiejętności, ale i tak należą jej się wielkie brawa za walkę do końca oraz całokształt, jaki prezentują w trudnej sytuacji. To nasza czwarta porażka z rzędu, ale jak wszyscy widzimy, drużyna walczy. Nie chcę szukać usprawiedliwień, bo sprawa jest złożona. Nie mam zamiaru zasłaniać się jakimikolwiek innymi problemami. Zawodnicy angażują się w stu procentach i nie mam do nich pretensji o walkę. Może zabrakło doświadczenia, bo to mimo wszystko nowa drużyna. Przygotowywaliśmy się w innym składzie, a do rozgrywek przystąpiliśmy w innym. Nie będę mówił oklepanych formuł, że potrzebujemy czasu. Staramy się robić co się da. Nie do mnie należy ocena mojej pracy. Jesteśmy w trudnej sytuacji, ale mamy głowy w górze. Nie wstydzę się za swój zespół i za swoją pracę. Nie składamy broni.

Radosław Mroczkowski (trener Widzewa): – To było dla nas bardzo trudne spotkanie. Od początku było widać, że zespół dąży do odwócenia złej passy. Stąd nerwy, niedokładne podania i słaba gra, kiedy osiągnęliśmy już dobry wynik i prowadziliśmy 3:1. Naszym celem były tylko punkty, a jeżeli chodzi o samą grę i dojrzałość musimy popracować, żeby więcej takich horrorów już nie było.

Założenie było takie, by zneutralizować Marcina Kaczmarka i Bartłomieja Pawłowskiego, dwóch kreatywnych graczy, mających ogromny wpływ na to co działo się na boisku. Niestety nie udał nam się zatrzymać tych zawodników, zwłaszcza Pawłowskiego. Możemy żałować, że przegraliśmy. To co dzieje się wokół Polonii, te zawirowania organizacyjno-finansowe, nie powinny mieć wpływu na naszą postawę na boisku. Wychodząc na murawę, zapominamy, co dzieje się w klubie. Gra powinna nam sprawiać radość. Ale na pewno nie jesteśmy w komfortowej sytuacji – powiedział Miłosz Przybecki dla „Przeglądu Sportowego”.

W meczu z Widzewem pierwszą bramkę w barwach Polonii zdobył Tomasz Hołota, który trafił na Konwiktorską latem ubiegłego roku. Były zawodnik GKS-u Katowice nie będzie mógł jednak wystąpić w kolejnym spotkaniu, ze Śląskiem Wrocław – w poniedziałek został bowiem upomniany czwartą w tym sezonie żółtą kartką, co oznacza jeden mecz przymusowej absencji. W meczu ze Śląskiem z kolei zagrać będzie mógł Reprezentant Macedonii Aleksandar Todorovski.

Jeszcze przed wczorajszym meczem na łamach Przeglądu Sportowego Piotr Stokowiec wypowiadał się na temat zaległości płacowych prezesa Polonii Ireneusza Króla:

Nie jest tak, że część graczy dostaje pieniądze, część nie. Pensji nie dostaje nikt, łącznie z pracownikami klubu, ze sztabem szkoleniowym. Wszyscy jesteśmy w takiej samej sytuacji – i dodał – Proza życia, jak tankowanie paliwa, płacenie rachunków, staje nam na przeszkodzie do normalnego funkcjonowania. Nie jest tak, że część graczy dostaje pieniądze, część nie. Pensji nie dostaje nikt, łącznie z pracownikami klubu, ze sztabem szkoleniowym. Wszyscy jesteśmy w takiej samej sytuacji.
Sfrustrowany odsunięciem od pierwszego zespołu jest Wojciech Szymanek, który udzielił Przeglądowi Sportowemu następującej wypowiedzi:

Wojciech Szymanek

Wojciech Szymanek (fot. ksppolonia.pl)

Początkowo nie miałem zamiaru odnosić się do wypowiedzi trenera Stokowca z niedzielnej konferencji, kiedy poinformował, że odsuwa mnie od drużyny. Niestety po przeczytaniu oświadczenia na oficjalnej stronie Polonii nie mogę pozostawić tego bez echa. Zbyt dużo oszczerstw padło pod moim adresem – i wyjaśnia – Zostałem odsunięty od drużyny za kilka słów prawdy? Za to, że walczę o to, by klub wrócił do normalności – pyta zdenerwowany. – Poza tym trener Stokowiec mówi nieprawdę. Zaległości w wypłatach mojej pensji są wyższe niż za dwa miesiące. W rzeczywistości sięgają jeszcze zeszłego roku. Nigdy nie deklarowałem, że chcę opuścić klub. I nie powiedziałem nic ponad to, o czym trener Stokowiec wspomniał po meczu z Legią. Chcę także podkreślić, że o zaklejeniu logo firmy na koszulkach wspomniałem w żartach, absolutnie nie miałem zamiaru nikogo obrażać.
Obrońcę zabolało także, że Stokowiec zarzucił mu brak zaangażowania. – Nie sprawdziłem się sportowo? Niech to oceni trener z doświadczeniem. Powiem tylko, że kiedy byłem na boisku w pełnym wymiarze czasowym, drużyna tylko raz przegrała i zremisowała, a pozostałe mecze wygrała. Z Polonią jestem związany od lat, dłużej niż ktokolwiek w drużynie. Nie wypowiadałem się tylko w swoim imieniu, ale w imieniu wszystkich zawodników, którzy grają od kilku miesięcy bez wypłat. To właśnie my, piłkarze, pomimo że klub nie wywiązuje się z zobowiązań finansowych, zostawiamy serce i zdrowie na boisku – mówi „PS” zawodnik i dodaje: – Można mnie odsunąć od zespołu, ale nie od klubu, którego jestem wychowankiem i zawsze będę miał w sercu!

O podsumowanie zaistniałej pomiędzy Piotrem Stokowcem, a Wojciechem Szymankiem sytuacji, pokusił się (po raz kolejny portal Weszło!), który przyrównuje obecną sprawę ze sprawą zwolnienia lekarskiego jakie w przeszłości przedłożył obecny trener Polonii gdy nie płacił mu klub KSZO Ostrowiec (w którym rozpoczynał profesjonalną karierę):

Dziesięć lat temu oglądaliśmy jedną z najdziwniejszych rund w historii naszej ekstraklasy. KSZO Ostrowiec Świętokrzyski przegrał wszystkie wiosenne mecze, ponieważ zdecydowana większość zawodników postanowiła nie przystępować do rozgrywek.

Klub nie płacił nam przez pięć miesięcy. A na domiar złego, trener Małowiejski zabrał nas na obóz na Węgry. Warunki były tragiczne, śniegu po kolana, natomiast klub wydał na ten wyjazd 40 tysięcy złotych. Zdenerwowaliśmy się, że pieniądze znajdują się na coś takiego, a nie na nasze wynagrodzenia. Postanowiliśmy, że pójdziemy na zwolnienia lekarskie. Niektórzy leczyli przewlekłe grypy, inni… popadali w depresję z powodu braku wypłat i brali zwolnienia od psychiatrów. Nie powiedziałbym, że Piotrek był liderem grupy, natomiast na pewno był jedną z wiodących postaci w buncie. Był jednym z najstarszych zawodników, niezależnym finansowo, bo akurat wrócił z zagranicznego kontraktu. Cóż, postanowiliśmy nie grać w rundzie wiosennej – opowiada nam były zawodnik KSZO.

Wtedy Stokowiec w szatni nie mówił nic o „pasji” i „zaangażowaniu”. Jakoś nie. Mówił o kasie. Dopiero teraz mu się zmieniło. Nagle okazało się, że pieniądze w futbolu nie są tak ważne. – Jestem bardzo zaskoczony tym, co zrobił Piotrek z Szymankiem. Jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Myślałem, że on wyznaje takie same zasady, jakie wyznawał, kiedy jeszcze grał w piłkę. Okazuje się, że nie… Może drży o posadę? Nie mogę tego pojąć – mówi jeden z byłych piłkarzy KSZO. I dodaje: – Trener żyje z zawodników. Jeśli będzie z nimi dobrze żył i dbał o ich interesy, to oni zadbają o jego interesy na boisku.

Roman Kołtoń upublicznił na stronie Polsatu Sport zestawienie przedstawiające zarobki piłkarzy Polonii po tym jak klub został przejęty przez Ireneusza Króla:

  1. Aviram Baruchyan, pensja – 20 tysięcy euro miesięcznie, kontrakt od 2.1.2012 do 30.6.2014, od nowego sezonu zmiana wynagrodzenia
  2. Marcin Baszczyński, pensja – 20 tysięcy euro miesięcznie, kontrakt od 1.7.2011 do 30.6.2013
  3. Tomasz Brzyski, pensja – 46 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.2.2010 do 30.6.2014, depozyt 9 tysięcy złotych netto miesięcznie
  4. Edgar Çani, pensja – 14 167 euro miesięcznie, kontrakt od 1.7.2011 do 30.6.2015, depozyt 2833 euro netto, co sezon zmiana wynagrodzenia i od 1.7.2012 już bez depozytu
  5. Đorđe Čotra, pensja – 60 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 28.1.2011 do 30.6.2013, depozyt 12 tysięcy złotych netto
  6. Władimir Dwaliszwili, pensja – 28 tysięcy euro miesięcznie, kontrakt od 11.1.2012 do 30.6.2014, od nowego sezonu zmiana wynagrodzenia
  7. Michał Gliwa, – pensja 50 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.7.2008 do 30.6.2015, depozyt 10 tysięcy złotych miesięcznie
  8. Daniel Gołębiewski, pensja – 25 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt 5.8.2008 do 30.6.2013, zawodnik do 30.6.2012 na wypożyczeniu
  9. Tomasz Jodłowiec, pensja – 110 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.7.2006 do 30.6.2014, depozyt 22 tysiące złotych brutto
  10. Adam Kokoszka, pensja – 60 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 19.1.2011 do 30.6.2014, depozyt 12 tysięcy złotych netto, od nowego sezonu zmiana wynagrodzenia
  11. Adam Pazio, pensja – 2500 złotych miesięcznie, kontrakt od 1.7.2010 do 30.6.2016
  12. Łukasz Piątek, pensja – 45 tysięcy złotych, kontrakt od 1.8.2008 do 30.6.2014, depozyt 9 tysięcy złotych netto
  13. Miłosz Przybecki, pensja – 27 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.7.2011 do 30.6.2014, depozyt 5 tysięcy złotych brutto, od nowego sezonu zmiana wynagrodzenia, zawodnik do 30.6.2012 na wypożyczeniu
  14. Sebastian Przyrowski, pensja – 50 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.7.2005 do 30.6.2015, depozyt 10 tysięcy złotych brutto
  15. Łukasz Teodorczyk, pensja – 15 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.3.2010 do 30.9.2013
  16. Aleksandar Todorovski, pensja – 12 tysięcy euro miesięcznie
  17. Jakub Tosik, pensja – 60 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.7.2010 do 30.6.2014
  18. Paweł Wszołek, pensja – 10 tysięcy złotych miesięcznie, kontrakt od 1.7.2009 do 30.6.2015, od nowego sezonu zmiana wynagrodzenia.

Z tego zestawienia widać, że walka o czołowe lokaty w T-Mobile Ekstraklasie kosztuje. W osiemnastce piłkarzy na początku sezonu 2012/2013 tylko Adam Pazio zarabiał mało. Rekordziści – Gruzin Władimir Dwaliszwili i czołowy polski obrońca, Tomasz Jodłowiec mieli umowy gwarantujące ponad 100 tysięcy złotych miesięcznie. Prawa do tych piłkarzy zachował zresztą Wojciechowski. Zimą Dwaliszwili i Jodłowiec znaleźli się w Legii Warszawa – ten drugi po półrocznej grze w Śląsku Wrocław.

Jakiś czas temu informowaliśmy o tym, że 2 byłych piłkarzy Polonii Warszawa Ensar Arifović i Ivan Udarević na wniosek trenera Dominika Nowaka zostali odsunięci od składu Floty Świnoujście. Dzisiaj możemy poinformować, że obaj piłkarze zostali z powrotem przywróceni do kadry pierwszoligowca.

Źródła: własne / Przegląd Sportowy / ksppolonia.pl / Gazeta Wyborcza / Weszło! / Polsat Sport