Polonia sprawiła w Poznaniu niespodziankę!

W drugiej wiosennej kolejce Polonia pojechała do Poznania. Tam zmierzyła się z drugą ekipą T-Mobile Ekstraklasy, czyli Lechem. Podopieczni Piotra Stokowca zagrali bez Jacka Kiełba, zaś w „Kolejorzu” nie wystąpił pauzujący za kartki Łukasz Teodorczyk

W 5 minucie szybką kontrę przeprowadził Miłosz Przybecki, który przebiegł z piłką czterdzieści metrów, ale akcję zastopował Jasmin Burić. W 6 minucie piłkę na dwudziestym metrze otrzymał Łukasz Piątek, który pięknym strzałem w okienko otworzył wynik spotkania. W 7 minucie poloniści byli bliscy podwyższenia, ale strzał Daniela Gołębiewskiego, był zbyt lekki. W 13 minucie z dystansu niecelnie uderzał Kasper Hämäläinen. W 16 minucie błąd popełniła obrona „Czarnych Koszul” zbyt słaba piłka do Mariusza Pawełka spowodowała, że bramkarz gości musiał kiwać się z Aleksandyrem Tonewem, a chwilę później interweniować przy dalekim lobie Łukasza Trałki. W 23 minucie próbował strzelać Bartosz Ślusarski, ale jego strzał z woleja zablokował Jakub Tosik. W 28 minucie Pawełek podał do Aleksandara Todorovskiego, który stracił piłkę na rzecz Tonewa, którego strzał trafił w poprzeczkę bramki gości. W 40 minucie po ładnym zwodzie zza pola karnego uderzył Tomasz Hołota, „wyplutą” przez Buricia piłkę próbował dopaść jeszcze Paweł Wszołek, ale Bośniak w porę naprawił swój błąd.

W 50 minucie bliski zdobycia pięknego gola był Przybecki, który dopadł do piłki na 40 metrze, od razu zdecydował się na strzał i Burić z trudem przeniósł piłkę nad poprzeczką. W 55 minucie Kebba Ceesay dobrze dośrodkował w pole karnego do Ślusarskiego, którego strzał głową minął słupek bramki Polonii. W 62 minucie z ok. 35 metra strzelał Trałka, piłka nieznacznie minęła słupek bramki Pawełka. W 64 minucie zza pola karnego swoich sił próbował Adam Pazio, jego strzał pewnie wybronił Burić. W 74 minucie dobrze rzut wolny wykonał Hämäläinen, piłka powędrowała do Ślusarskiego, któremu w ostatniej chwili kąt strzału skrócił Pawełek. W 81 minucie piłkę w pole karne dośrodkował Karol Linetty, a główkę Trałki w ostatniej chwili zablokował Igor Morozov. W 86 minucie z dystansu przestrzelił Rafał Murawski. W 88 minucie piłkę za linię obrony dostał Vytautas Lukša, ale Litwin zmarnował doskonałą sytuację do podwyższenia wyniku. W 89 minucie silne uderzenie z linii pola karnego Murawskiego złapał Pawełek.

01.03.2013 r. – Poznań
Lech Poznań – Polonia Warszawa 0:1 (0:1)
bramki: Łukasz Piątek 6

Lech: Jasmin Burić – Kebba Ceesay, Hubert Wołąkiewicz, Marcin Kamiński, Luis Henríquez – Szymon Drewniak  (46. Vojo Ubiparip), Łukasz Trałka, Kasper Hämäläinen, Rafał Murawski, Aleksandyr Tonew (64. Mateusz Możdżeń) – Bartosz Ślusarski (79. Karol Linetty)

Polonia: Mariusz Pawełek – Aleksandar Todorovski, Wojciech Szymanek, Igor Morozov, Adam Pazio (90. Piotr Piekarski) – Jakub Tosik – Miłosz Przybecki  (81. Vytautas Lukša), Łukasz Piątek, Tomasz Hołota, Daniel Gołębiewski – Paweł Wszołek (76. Paweł Tarnowski).

Sędziował: Paweł Gil (Lublin)
Żółte kartki: Piątek, Pazio (Polonia)

Źródło: własne

Author: Kwikster

Barwy moro, ciemny kaptur, Kwik to dziwny bywa stwór, o swej Polonii marzy dzień i noc i w Gwiezdnych Wojen wierzy moc [wierszyk z czasów ogólniaka... niezmiennie na czasie ;)]

25 thoughts on “Polonia sprawiła w Poznaniu niespodziankę!

  1. Gołąb w defensywie – FTW! Zostawił nie jedno ale dwa serca na boisku. Dyziu, jesteś wspaniały!

    Z kolei ten Luksa – facepalm…

    Wszołek mnie nieco martwi, drugi słaby mecz. Stanowski mu jedzie na Twitterze, chyba postanowił udowodnić na siłę swoją tezę

  2. Król Bry(kie)tów odciął Czarnemu Rycerzowi lewą rękę, odciął prawą rękę, odciął prawą nogę, odciął lewą nogę…

    Cóż za szczęście, że jaja zostawił!

    Gdyby nie to, że wolę blondynki, zakrzyknąłbym gromkim głosem: STOKI, KOCHAM CIĘ 3:-)

    Aha, zobaczyć minę „szczura nie kapitana” po meczu, podczas rozmowy z Zamilskim i Olbrychtem – bezcenne.

    1. Nie mów na głos tego, bo największy redakcyjny wielbiciel rudych (Piękny Kawaler 3:-) ) się uaktywni i jeszcze go zbałamuci 😀
      Mecz doskonały taktycznie, Przybecki genialny… Wracam za 2 tygodnie :/

  3. Brawo dla Gołąbka za motywacje ekipy i walkę dla Szymanka chyba prezent 3pkt czysto z tyłu 😀
    horror z happy endem oklaski za piękną bramkę się należą ale i za taktykę na jaką trzeba się przestawić oraz za te próby które udało się wypracować, druga połowa po prostu zawałowa. mina Teo i trałky suuuper sprawa.

  4. Ale odjazd ! Teraz jedyne czego się obawiam, to kuszenie Stokiego przez innych, bogatych…
    Luksa – jak pisałem po Lechii – totalna porażka, Wszołek – jakis taki smutek. Ale reszta o.k. !!
    I brawa dla Piątka !

  5. Wszołek nie był taki zły. Jeszcze nie to co jesienią, ale odegrał swoją role dobrze. Miał szarpać, biegać, cisnąć -i to robił
    Może znowu powstanie drużyna, jak po meczu z Lechem ostatnim (niby przegranym, ale…)
    świetny też Hołota

    1. Ale Paweł jakiś zamulony, żadnej dynamiki, mam nadzieję, ze nie jest obrażony, że jako jedyny z gwiazd został

  6. Wszoła gra pod presją i pod indywidualną opieką – będzie jeszcze dobrze. Luksa potrzebuje szansy i czasu – za wcześnie by go skreślać. Super pozytywnie zaskakuje Tosik, odpala Hołota, Przybecki, dobrze gra Piątek. Dyzio na obronie – wow! Jak Barca – po co nam napastnicy 🙂 Fajnie było gdy próbowali dokładnie rozgrywać. Kilka głupich strat obrony – najwięcej chyba Morozow. I wielka kupa farta = 3 pkt!!!!

  7. Paweł Wszołek jeszcze będzie grał tak, jak na początku rundy jesiennej, albo i lepiej. Ten chłopak przeżył tej zimy o wiele więcej, niż pozostali. Sęp Kołakowski, farsa z wyjazdem do Niemiec, jazda po nim, jak po łysej kobyle w mediach, oskarżenie przez Stanowskiego o skłonności do hazardu, rozstanie piłkarskie z najlepszym kumplem, z którym grał na pamięć, chęć udowodnienia wszystkim, że dobrze zrobił zostając w Polsce, jeszcze przynajmniej do lata. Mało tego?

    Ten chłopak potrzebuje odrobiny spokoju, kredytu zaufania od trenera i od nas, kibiców również. Kiedy wyczyści sobie głowę z tysiąca myśli, kłębiących się pod czachą, zacznie grać, jak trzeba.

    Z innej beczki. W każdym meczu staram się wybrać sobie jednego zawodnika, któremu przyglądam się bardziej, niż innym. Dziś padło na Wojtka Szymanka. Jeśli macie możliwość obejrzenia powtórki meczu, proponuję – zwróćcie szczególna uwagę na jego grę. Czyścił dzisiaj wszystko. Nawet Kwikster, który nie jest specjalnym miłośnikiem jego talentu 😉 , napisał, że jego błędów nie zauważył. Ja dodałbym do tego, prawdziwego stwierdzenia, iż on nam kilka razy uratował tyłek. Brawo solenizancie, brawo!

    Wszyscy brawo, a brawo do kwadratu Hołota, Piątek, Tosik, Przybecki, Szymanek, Gołębiewski. Z całym szacunkiem dla Łukasza Piątka (bez urazy i znęcania się nad nim z powodu „tureckiej dezercji”), ale chyba mamy wreszcie kapitana, który ciągnie drużynę. Może Gołąbkowi brakuje trochę jakości, ale duch walki, godny Czarnego Rycerza (ale mnie sie ten rycerz z Monty Pythona spodobał) :klask: .

  8. Wynik bajka wielkie brawa dla piłkarzy, gra była taka na jaką obecnie stać zespół, oby się to poprawiło bo trzeźwo patrząc to mieliśmy bardzo dużo szczęścia w tym meczu i wynik końcowy mógł być równie dobrze i 4:1 a w kolejnych meczach już tyle szczęścia możemy nie mieć.
    No i takiej gry nie da się oglądać, no i te ślepo wybijane piłki przez całe mecze, porażka póki co.

Dodaj komentarz