Kibice „Czarnych Koszul” przesłali do związku pismo w których znalazły się argumenty za włączeniem klubu z Konwiktorskiej do III albo IV ligi. Wśród załączników znalazł się też apel radnych do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz i… duchownego do PZPN.

Dokument już w piątek został przekazany władzom Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej, które diametralnie zmieniły swoje stanowisko i nieoczekiwanie przyłączyły się do boju kibiców o wyższą ligę. Pismo znalazło się też w PZPN, a wczoraj zostało wręczone do rąk własnych prezesowi związku Zbigniewowi Bońkowi.

Pismo jest odpowiedzią na nagłą uchwałę PZPN z 20 czerwca umieszczającą Polonię w Lidze Okręgowej. Przedstawiciele federacji twierdzili, że chcieli w ten sposób uporządkować regulamin rozgrywek, nie podali żadnego innego uzasadnienia. Kibice nadal chcą, by Polonia zaczęła reaktywację od III albo IV ligi. Przedstawili szereg argumentów. Znalazł się wśród nich wątek bierności PZPN i niedoskonałości jego prawa wobec zachowania właściciela Polonii – Ireneusza Króla, którą doprowadził ją do upadku.

Niedoskonałość regulacji, w tym również zapisów Polskiego Związku Piłki Nożnej, doprowadziła niestety do obecnej sytuacji. Co gorsza jednak, powstaje teraz niebezpieczny przypadek, gdzie okradziony Klub będzie karany podwójnie. Najpierw regulacje nie pozwoliły obronić Go przed zbrodniczymi działaniami właściciela, a teraz dodatkowo utrudnia się proces odbudowy. Zwracamy uwagę, że dzięki heroicznej postawie piłkarzy, działaczy i kibiców piłkarska Polonia Warszawa, mimo barier mnożonych przez właściciela klubu, zajęła w ostatnich rozgrywkach ligowych wysokie 6. miejsce, stając się dla całej Polski synonimem piłkarskiej dzielności i postawy fair-play. Już sam ten fakt wydaje nam się odpowiednim argumentem dla futbolowych władz, aby wspomóc teraz społeczność Polonii Warszawa i przesunąć odbudowywaną drużynę do rozgrywek III bądź IV ligi„.

Kibice powołują się na przykład Bohemiansu Praga, czeskiego kluby, który znalazł się w podobnej sytuacji, ale został zupełnie inaczej potraktowany przez rodzimą federację niż Polonia.

Ciągłość klubów sportowych nie jest wyłącznie zależna od kodeksu spółek handlowych, co oznacza, że nie sprowadza się tylko do problemu aktywów finansowych. Klub sportowy, to również kapitał społeczny oraz wartości niematerialne, co ujmują również przepisy prawa polskiego i europejskiego Wskazujemy tu na przypadek czeskiego Bohemiansu Praga. Właściwe organa państwowe uznawały w latach 2009-2011, iż prawa do dóbr niematerialnych (herb klubu i nazwa) przynależą do społeczności sympatyków i jej nowego stowarzyszenia, a nie do spółki, która przejęła wcześniej herb i nazwę bankrutującego klubu. W decyzjach wskazywano m.in. na prymat czynnika społecznego i symbolicznej wartości klubu nad aspektem finansowym„.

Okazuje się, że w polskim prawie występuje podobna interpretacja. Według kibiców dziś to MKS Polonia (zgłoszony do rozgrywek Ligi Okręgowej) „jest w obecnej chwili uznawany przez społeczność działaczy, piłkarzy oraz kibiców i media za naturalnego i prawowitego sukcesora tradycji i misji historycznej Polonii Warszawa„.

Jednocześnie środowisko fanów Polonii obaliło często cytowany przykład Glasgow Rangers, który po bankructwie zaczał rozgrywki od III ligi.

Przesunięcie drużyny tej na IV poziom rozgrywek w Szkocji, to faktyczne przeniesienie do ligi centralnej i quasi zawodowej, zarządzanej w dodatku przez spółkę kierującą również rozgrywkami w dwóch ligach wyższych. Podobna decyzja w stosunku do MKS Polonia Warszawa, której jak wykazaliśmy nie można traktować, jako nowego podmiotu, oznaczać by musiała przesunięcie do rozgrywek ostatniej ligi ogólnokrajowej, w tym wypadku ligi drugiej, o co nie wnioskujemy„.

ks. Mariusz Danelczyk

ks. Mariusz Danelczyk (fot. ksppolonia.pl)

W piśmie złożonym do PZPN znajduje się szereg załączników. Wśród nich wykaz osiągnięć polonijnych drużyn młodzieżowych, z których jedna wywalczyła w tym roku brązowy medal mistrzostw Polski. Dołączony został też dokument z posiedzenia warszawskiej Komisji Sportu podczas której 33 radnych wystosowało pismo do pani prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie pomocy dla najstarszego klubu stolicy. Znalazło się też w aneksie sprawozdanie z „Akcji Kibic”, której uczestnikami było na każdym meczu przynajmniej 700 dzieci. Swój osobisty apel wystosował jeden z prowadzących tę akcję ksiądz Mariusz Danielczyk.

Kibice zwracaj też uwagę na sprawę zapewnienia bezpieczeństwa podczas meczów Polonii w Lidze Okręgowej. Wiążę się to z wielkim ryzykiem i z tego powodu znacznym zaangażowaniem sił porządkowych niż w lidze III lub IV.

Stadiony, jakimi dysponują Kluby w lidze okręgowej nie są przystosowane do przyjmowania kibiców drużyny przyjezdnej, a Polonia dysponuje zdecydowanie większą społecznością sympatyków niż jakikolwiek inny Klub na tym poziomie rozgrywkowym. Mecze rozgrywane na takim szczeblu rozgrywek nie są imprezami masowymi i jako takie nie podlegają rygorom wynikającym z odpowiedniej Ustawy. Wymóg regulujący te kwestie istnieje natomiast w lidze III, a stadiony muszą tu posiadać wydzielone sektory dla kibiców drużyny przyjezdnej„.

Jeśli PZPN miałoby zmienić swoją decyzję o zmianie regulaminu rozgrywek, mógłby to zrobić dziś na posiedzeniu zarządu.

Paweł Wszołek

Paweł Wszołek (fot. Aleksander Majdański/newspix.pl)

To już jest pewne! Paweł Wszołek oficjalnie został piłkarzem Sampdorii. Z czternastym klubem Serie A związał się aż czteroletnim kontraktem. Młody skrzydłowy zmienił barwy na zasadzie wolnego transferu, gdyż kilka tygodni temu anulowano jego umowę z Polonią Warszawa. Temat drużyny z Genui wałkowano w mediach od dawna. Ostatnio było nieco ciszej i wreszcie historia ta znalazła swój kres. Skoro Wszołka wzięto na cztery sezony, Włosi muszą z nim wiązać poważne plany. Najwyraźniej nie zraził ich fakt, że piłkarz ma za sobą fatalną rundę wiosenną. Zamieszanie z transferem do Hannoveru, kilka dni bez treningów, coraz większe problemy Polonii – to wszystko na pewno mogło mieć wpływ. Razem z transferem Wszołka ogłoszono przyjście napastnika Juventusu, Manolo Gabbiadiniego. W ostatnim sezonie przebywał on na wypożyczeniu w Bolonii. W 30 meczach strzelił sześć goli. Niedługo ich nowym kolegą powinien też zostać Bartosz Salamon. Jego obecność na pewno pomogłaby Wszołkowi, bo zawodnik Milanu od lat gra we Włoszech, doskonale zna język. Byłby nieoceniony na początku aklimatyzacji.

Wojciech Fabich, pierwszy trener Wszołka z czasów gry w Wiśle Tczew, podkreśla na łamach „Przeglądu Sportowego”, że lepszym wyborem dla jego byłego podopiecznego byłaby Bundesliga.

- Moim zdaniem lepszym klubem byłby dla niego Hannover, bo po prostu Bundesliga bardziej pasuje mi do stylu Wszołka – mówi – Serie A jest trudniejszą ligą, ale on da sobie radę – dodaje po chwili.

Wszołek w 27 spotkaniach ligowych ubiegłego sezonu strzelił dla Polonii siedem goli. Na Konwiktorską trafił w 2009 roku z klubu ze swojego rodzinnego miasta, czyli wspomnianej Wisły Tczew.

Z kolei inny, były zawodnik warszawskiej Polonii – obrońca Martin Baran – związał się z Jagiellonią Białystok rocznym kontraktem z opcją przedłużenia na kolejne lata.

W meczu sparingowym KGHM Zagłębia Lubin z FC Wacker Innsbruck zremisowanym przez polski zespół 1:1 (1:0), po 62 min. rozegrali byli zawodnicy Polonii – Łukasz Piątek i Miłosz Przybecki. Ten ostatni swój występ ukoronował zdobyciem bramki po atomowym uderzeniu z 16 metra. Oprócz nich 62 min. rozegrał Róbert Jež, a pełne 90 min. zaliczył na lewej obronie Đorđe Čotra.

Źródła: własne/ 2×45 min.com.pl/ Gazeta Wyborcza/ Interia/ Przegląd Sportowy
Share