Twierdza Gdynia zdobyta – Polonia wraca z 3 punktami!

Do tej pory Arka była niepokonana w Gdyni, ale za sprawą Polonii to się zmieniło. Arka wyszła w tym meczu pierwsza na prowadzenie, ale przed przed przerwą „Czarne Koszule” wyrównały. Remis utrzymywał się długo, ale w samej końcówce Polonia zdołał zdobyć bramkę, dającą zwycięstwo.

Spotkanie zaczęło się od zdecydowanych ataków Arki. Już w 2 minucie gospodarze wywalczyli rzut rożny. Na szczęście płaskie podanie dotarło prosto pod nogi naszego gracza. Kilka chwil później Arka oddała pierwszy strzał, ale uderzenie z ostrego kąta było bardzo niecelne. Polonia pierwsza akcję przeprowadziła w 5 minucie, ale zakończyła się ona faulem na bramkarzu rywali. W 6 minucie Arka wywalczyła drugi rzut rożny. Ponownie górą była nasza obrona. Nasz zespół miał jednak problem, by przejąć kontrolę nad spotkaniem i w 10 minucie znów gospodarze dorzucali piłkę spod bocznej chorągiewki. Tym razem dośrodkowanie dotarło do rywala, ale strzał głową był niecelny. W 12 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut wolny. Głębokie dośrodkowanie Simona Skrabba sprawiło pewne problemy bramkarzowi, ale ostatecznie wypiąstkował piłkę. W 16 minucie Arka oddała pierwszy celny strzał, jednak uderzenie z dystansu nie sprawiło problemów Henrichowi Ravasowi. Niestety dużo gorzej było w 17 minucie. Dośrodkowanie z prawej strony dotarło do napastnika Arki, który wykorzystał złe ustawienie nowo zestawionej pary stoperów i strzelił przy słupku, a piłka wpadła do bramki po rękach, niepewnie interweniującego Ravasa. W następnych minutach nie działo się dużo, Polonia nadal miała duże problemy z konstruowaniem ataków. W 25 minucie Robert Dadok zdołał jednak wywalczyć rzut rożny. Niestety dośrodkowanie spadło prosto na głowę rywala. W 28 minucie dobrą indywidualną akcję przeprowadził Jakub Paszkowski, ale uderzenie sprzed pola karnego było dość niecelne. Polonia zaczęła dłużej utrzymywać się przy piłce, ale za wiele z tego nie wynikało. Nasz zespół nie potrafił przebić się przez niżej ustawionego rywala. W 38 minucie nareszcie Polonia znalazła sposób na strzelenie gola. Ostre dośrodkowanie Pawła Olszewskiego minęło całą obronę Arki, do piłki dopadł osamotniony Dadok i z bliska wpakował piłkę do niemal pustej bramki. W 41 minucie znów bardzo groźnie zaatakował nasz zespół. Niestety długo brakowało decyzji o strzale, a gdy na ten zdecydował się wreszcie Davíð Ólafsson, piłka przeleciała bardzo wysoko nad poprzeczką. To był jednak bardzo dobry moment gry Polonii. Po chwili znów było gorąco pod polem karnym gospodarzy. Niestety strzał Tomasza Makowskiego został zablokowany i był tylko rzut rożny. Ten zakończył się dośrodkowaniem w ręce bramkarza. „Czarne Koszule” dalej napierały i w 44 minucie miały kolejny rzut rożny. Niestety dośrodkowanie znów było bardzo słabe, tak jak kolejne próby. Do przerwy było 1:1.

hosting

W drugiej  połowie pierwszy raz Polonia bramce Arki mogła zagrozić w 50 minucie po rzucie wolnym na połowie rywali. Niestety rozegranie na krótko nie zaskoczyło rywali i ostatecznie nasz zespół stracił piłkę. Następne minuty to ataki gospodarzy. Przyniosły one Arce rzut rożny w 53 minucie. Z nim poradziła sobie bez większych problemów nasza obrona. Kolejne minuty były dość wyrównany, żadna z drużyn nie potrafiła zepchnąć rywala do obrony. W 58 minucie „Czarne Koszule” wyrzucały piłkę z autu blisko pola karnego gospodarzy. Jednak bez problemu Arka wybiła futbolówkę. W 60 minucie bardzo ładnie między sobą akcję rozegrali Olszewski z Paszkowskim, ale niestety wrzutka tego drugiego była prosto w ręce golkipera. Zarysowała się jednak przewaga „Czarnych Koszul”. W 62 minucie Arka odpowiedziała strzała z dystansu, jednak piłka przeleciała wysoko nad bramką Polonii. W 64 minucie okazję na drugiego gola miał Dadok. Jednak z ostrego kąta strzelił obok słupka. W 69 minucie zrobiło się groźniej w polu karnym „Czarnych Koszul” po wrzutce z głębi pola, ale udało się z tego wyjść obronną ręką. Arka jednak przebudziła się. W 70 minucie rywal strzelił z ostrego kąta, piłkę złapał jednak Ravas. Minutę później Polonia całkiem ciekawie rozegrała rzut  wolny i mogła tym zaskoczyć Arkę. Niestety w ostatniej chwili rywal ubiegł naszego zawodnika. W 75 minucie Sebastian Kowalczyk został sfaulowany dość blisko pola karnego gospodarzy i miała Polonia rzut wolny w dobrym miejscu. Niestety nie udało się oddać strzału po dośrodkowaniu. W 80 minucie Arka wywalczyła rzut rożny. Nie został on jednak zbyt dobrze wykonany. W 85 minucie „Czarne Koszule” rozegrały całkiem dobrą akcję, w polu karnym rywali piłką wymienił się Kowalczyk z Anotnim Kapustą. Młody zawodnik uderzył z ok. 16 metrów, jednak obok bramki. W 88 minucie wreszcie Polonia strzeliła na 2:1. Po dalekim wyrzucie z autu i wygranej główce piłka spadła pod nogi Kacpra Kostorza, który technicznym strzałem z pierwszej piłki pokonał bramkarza. Arka szybko chciała wyrównać. W 88 minucie rywal niebezpiecznie wstrzelił piłkę w nasze pole karne, ale złapał Ravas. W następnych minutach nie działo się już dużo i sędzia zakończył mecz. Polonia wygrała 2:1.

10.10.2026 r., Gdynia
Arka Gdynia – Polonia Warszawa 1:2 (1:1)
bramka: Robert Dadok 37, Kacper Kostorz 88

Polonia: Henrich Ravas – Paweł Olszewski, Patryk Janasik, Märten Kuusk, Davíð Ólafsson – Jakub Paszkowski (83. Antoni Kapusta), Dave Gnasse, Simon Skrabb, Tomasz Makowski (75. Sebastian Kowalczyk), Robert Dadok (67. Dani Vega) – Gierman Barkowskij (83. Kacper Kostorz)

Sędziował: Mateusz Piszczelok (Katowice)

Author: W.

12 thoughts on “Twierdza Gdynia zdobyta – Polonia wraca z 3 punktami!”

  1. Spore kawałki meczu oglądałem i nie spostrzegłem wielkiego postępu w grze, choć byliśmy lepszym zespołem. Natomiast przełamanie Kacpra Kostorza jest hitem dnia, a jego samotna akcja w doliczonym czasie w polu karnym Arki pokazuje, że zaczął iść bezpardonowo po swoje jako napastnik.

  2. Sa 3 pkt I za to gratulacje.
    Powiem tak bylismy druzyna lepsza I te 3 pkt odzwierciedlaja przebieg meczu poza slabym poczatkiem ale szalu/fajerwekow z nasze strony nie bylo…teraz mecz z rozpedzona Pogonia I zapewne przy sporej liczbie kibicow I oby zwycieski I to w dobrym stylu!
    Po meczu z Pogonia bedzie mozna sie pokusic -popolemizowac i okrslic/stwierdzic w jakim punkcie jest druzyna I na jakie miejsce mozna liczyc na koniec rundy.

  3. Ten Barkowskij to jakaś masakra. Koleś nie potrafi nawet przyjąć piłki, każde starcie fizyczne z przeciwnikiem kończy na glebie . Kto i po co go zakontraktował ? Mam nadzieję że Kostorz skutecznie i na długo usadzi go na ławce.

  4. wynik dobry, ale gra bez zmian. dalej beznadzieja. ale na podobnie grającą arkę wystarczyło.
    relacja z meczu nieco tendencyjna. Paszkowski i Kapusta nie strzelali, bo piłka leciała wzdłuż bramki. Słabi ci młodzi, muszą trenować, choc Paszkowski ambitny. Bramkarz tragedia, tak nie grają nawet goście na podwórku. Nic nie widziałem w tym makowskim. beznadziejnie Olafsson. Dadok też nie lepiej. wprawdzie strzelił, ale nie wiem czy po prostu piłka się tak nie odbiła w stronę bramki. Vega tak jak ostatnio. a nasz Białorus tylko leży a piłka wraca pod naszą bramkę. Chyba lepiej by przepuszczał, to nie będzie zagrożenia.
    Bardzo dobry Olszewski (poza jednym przegranym pojedynkiem), dobry Gnase, reszta bezbarwna.
    kombinacja ze stoperami bardzo ryzykowna.
    ale na szczęście nie dali się przełamać Arce i cud !!!, Prawdziwy sprawdzian za tydzień. Wszystko mniejsze niż 3:0 będzie sukcesem Polonii.
    Kiedy wraca nasz Bramkarz i Stoperzy ????? reszta musi trenować, trenować, trenować

  5. Gratulacje dla drużyny i sztabu za zwycięstwo. Ważne są 3 pkt. zdobyte na trudnym terenie w Gdyni. Za pewien czas nikt nie będzie pamiętał o stylu. Liczy się wygrana. Szczególnie cieszy postawa Kostorza, który był naładowany energią. Strzelił piękną bramkę i walczył na boisku. Dobrze grał Olszewski. Na minus fatalny błąd bramkarza Ravas, który broniąc cofnął się za linię bramkową i tak padł gol dla Arki. W drugiej połowie Polonia miała zdecydowaną przewagę. Moim zdaniem zasłużenie wygrała.

  6. Ja zauważyłem zmianę, jeśli chodzi o grę Naszej drużyny. Raczej się nie znam na piłce,bo większość tu narzeka. Uważam, że zagraliśmy mądrze. Daliśmy się wyszumieć arce i mądrze szliśmy po swoje. Przejście z obrony do ataku,gra na małej przestrzeni, krótka wymiana podań… Momentami ładnie to wyglądało. Dadok mi się podobał dziś. Widać było walkę. Coś próbował, szarpał.widac było chęć do gry, jak kiedyś. Drużyna była naładowana energią,zdeterminowana . Bramkarz… Ok walnął babola, ale się nie załamał. W drugiej połowie ośmieszył rywala swoim balansem ciała, to też było miłe dla oka. Budować akcję już od własnej bramki.
    To też mu wychodziło. Bez paniki idziemy po swoje…i najważniejsza kwestia -„chcesz się przełamać? To tylko z Polonią”
    Dziś przełamaliśmy klątwę. Gdynia niech se czeka na wygraną aż do Maja… My mamy 3pkt.
    Najbardziej się boję, że to chwilowy zryw i za tydzień będzie padaka jak zwykle. Takie życie Polonisty. Ale serce mówi mi, że jesteśmy z tygodnia na tydzień coraz silniejsi. Rozjebiemy wszystkich. Rozpoczynamy marsz. Głowy do góry. Jest dobrze,a będzie jeszcze lepiej.

Dodaj komentarz