Polonia Warszawa przegrała 0:2 w meczu sparingowym rozegranym w Opalenicy z 12. drużyną czeskiej ekstraklasy – FC Zlín. W pierwszej połowie w bloku defensywnym wystąpił Jakub Budnicki, natomiast po przerwie Tomasza Makowskiego zmienił testowany pomocnik.

15 lipca 2026 r., g. 17:00 – Opalenica (Hotel Remes Sport & Spa)
Polonia – FC Zlín 0:2 (0:1)
Polonia: Mateusz Jeleń (68. Dawid Jankowski) – Paweł Olszewski (46. Karol Gorzędowski), Michał Marcjanik (46. Aleksander Gołoś), Jakub Budnicki (46. Märten Kuusk), Davíð Ólafsson (46. Mikołaj Gorzędowski) – Krystian Tabara, Dave Gnaase (46. Damian Poczwardowski), Tomasz Makowski (46. zawodnik testowany), Nikita Vasin (31. Jakub Paszkowski), İlkay Durmuş (46. Kacper Ziółkowski) – Kacper Kostorz (46. Antoni Kapusta).



Z Vasinem wszystko OK? Bo zszedł po 30 minutach.
Ktoś oglądał i może powiedzieć coś o grze naszych?
Widziałem końcówkę. Nasi wyglądali na zmęczonych.
Wiadomo dlaczego Scrab nie zagrał? bo go nahle w wyjsciowej 11 zastąpił Vasin
Nie żebym się czepiał, ale czas na Kostorza, aby wreszcie odpalił.
Bez uszczypliwości, ale po obejźeniu tego sparingu trzeba stwierdzić, że mamy mocny skład na środek II ligi. Nie ma jakości, ani z przodu ani w środku pola. O napastnikach nie ma co wspominać bo ich po prostu nie mamy. To co prezentują piłkarze nie gwarantuje utrzymania.
Cztery sparingi i cztery porażki.
Bramki 1-10.
Szansa na pięć porażek z rzędu jest mała, bo ostatni sparing gramy z beniaminkiem drugiej ligi Zawiszą.
Nie no Panowie i Panie, spokojnie. To wciąż jest „w trakcie pracy”. Dom w środku procesu budowania też nie wygląda ładnie. Zauważcie że nie grali: Terpiłowski, Sandach, Vega, Scrabb, Dadok czy Janasik.
A co do Kostorza to trzeba dopingować chłopaka a nie na niego tylko ciągle narzekać.
To raczej nie wyglądało jak gra na wygranie tego meczu, tylko jak zgrywanie zespołu i trenowanie wyjścia zespołu pod pressingiem. Jeśli Zlin zakłada pressing 6 zawodnikami a my z uporem maniaka gramy krótką piłką od bramkarza to raczej nie mamy szans na wygranie takiego meczu. Dla odmiany nasze presowanie przeciwnika odbywało się przy pomocy 2 zawodników.
Oglądałem 15 min pierwszej połowy w której jakoś nasza gra wyglądała i całą drugą. Niestety ta druga była słabiutka.
Miejmy z tyłu głowy że to tylko sparing i tu raczej trener nie reaguje na bieżąco jeśli chodzi o wynik i sytuację na boisku, tylko ćwiczy się z góry założony plan grania. Czyli to co jest słabym punktem zespołu i co należy poprawić. Może dlatego takie wyniki ale z drugiej strony to chyba teraz właśnie jest na to czas.
Oglądałem ostatnie 15 minut pierwszej i całą drugą połowę. Słabo to wyglądało. Nie było presingu, problemy z wyprowadzaniem akcji. Zgranie słabiutkie. Wybieganie też. Teraz jest czas na poprawienie tych elementów. Kostorz – no słabo. Druga bramka po dużym błędzie indywidualnym ale nie wiem kogo. Czesi zdecydowanie lepsi , wziąłbym od nich tego czarnego (chyba grało dwóch). Mam lekki niepokój po tym co widziałem.
„Oglądałem 15 min pierwszej połowy w której jakoś nasza gra wyglądała i całą drugą. Niestety ta druga była słabiutka.”
„Oglądałem ostatnie 15 minut pierwszej i całą drugą połowę. Słabo to wyglądało.”
Kurde, ale weźcie pod uwagę, że w 2 połowie mieliśmy w składzie pięciu 17 latków, trzech 19 latków i totalnie eksperymentalny skład.
Cała obrona była z młodych, którzy kilka tyg temu grali w 5 i w 3 lidze, a tym jedynym bardziej doświadczonym był Kusk, który dopiero przyjechał.
I teraz tak: woleli byście żeby był dobry wynik w jakimś tam sparingu i żeby 2 połowa nie była słabiutka czy jednak żeby trener miał w dupie wynik i dawał szansę młodym?
Ja tam się cieszę, że rzuca ich na głęboką wodę, że eksperymentuje, kiedy jak nie teraz?
W zasadzie jedyne co mnie martwi na ten moment to wakat w ataku. Mam nadzieję, że niebawem pion sportowy nas zaskoczy jakimś solidnym wzmocnieniem na tej pozycji.
Oczywiście trzymam kciuki za Kostorza by odpalił. Ale tak czy inaczej potrzebujemy zmiennika i sportowej rywalizacji.
HA, w takim razie ci młodzi nie wypadli dużo gorzej od pierwszej jedenastki. Czyli – albo starzy są zajechani albo młodzi prezentują niezły poziom.
W sumie jedni i drudzy przegrali po 0:1.
No dobra, żartowałem.
Nie wiem czy dobrze pamiętam, ale w sezonie, w którym w cuglach wygraliśmy drugą ligę też przegraliśmy wszystkie przedsezonowe sparingi, a w sezonie kiedy drżeliśmy o utrzymanie do ostatniej kolejki, wygraliśmy sparing z Jagiellonią Białystok, która wtedy szła po mistrza jak po swoje 😀 dajcie spokój, sparing to nie liga. Jak w lidze będzie dupa, będziemy płakać, póki co imo paczka na papierze wygląda dobrze (poza napadem – liczę na jakiś transfer albo do rywalizacji z Kostorzem albo jako główną dziewiątkę), decyzje są podejmowane sensownie, zespół jest budowany od tyłu, a trener z Pogonią Grodzisk w zeszłym sezonie zrobił wynik zdecydowanie ponad stan. Poczekajmy na ligę i bierzmy się wtedy za krytykę.
Tak na papierze poza atakiem wygladamy naprawde dobrze I polityka transferowa plus mlodziesz dokoptowywana z Akademi wszystko sie zgdza I naprawde to dobrze wyglada oczywiscie poza baza treningowa no ale ta saga to jusz trwa 5 lat.
Teraz Trrzaskowski jest w opalach moze jest dobry moment zeby klub sprubowal do niego dotrzec I jeszcze raz nacisnac ludzie w panice robia czasem zeczy o ktorych nam sie nawet nie sni …jak nie teraz nacisnac to kiedy?
Troche mnie martwi to ze kadrowo wygladamy naprawde dobrze no ale ten bilans bramkowy w 4 sparingach 1 do 10 troche mnie smuci bo wszystkie druzyny maja zmodyfikowane kadry wprowadzaja w sparingach mlodziez wiec wszystkiego nie mozna zwalic na problemy ktore dotycza wiekszosci klubow….zeby zgrac trzeba czasu …przygotowania zaczelismy jako jedni z ostatnich I ten tydzien wiecej moze miec wplyw na start a start to wiadomo jest bardzo wazny wiec dlatego troche sie nie pokoje mimo moim zdaniem dobrych teoretycznie ruchow kadrowych…to takie moje 3 grosze na dzis.
Prosze nie kopiowac i nie wklejac moich spostrzezen tylko napisac swoje ..to sie dotyczy Pana ktory nagminie to robi nie wiadomo po co!
„jeszcze raz nacisnac ludzie w panice robia czasem zeczy o ktorych nam sie nawet nie sni …jak nie teraz nacisnac to kiedy?”
A tu się zgadzam.
I może jeszcze raz spróbować z tą polfą, bo ta cała Escola walczyła jak lwy o te tereny a jak dostali deklarację, że tam zostają to z tydzień później poszedł news, że rozwiązują swój rocznik bodajże 2010.
A niby chodziło o to by ich młodzież miała gdzie trenować, teraz się okazuje, że im się budżet nie spina.
Powiem wam że obejrzałem sobie dzisiaj 1 połowę i chwilę drugiej połowy. I faktycznie na drugie 45 min to na boisko wyslaliśmy dzieciaków, więc golami w ich części meczu kompletnie się nie przejmuje.
Za to w 1 połowie zauważyłem że: po pierwsze było widać brak Scrabba/Mroza w środku pola. Po drugie nasza prawa strona nie była tak proaktywna jak nasza lewa strona, co moim zdaniem się zmieni jeżeli bedzie grał Vega i Terpił. Po trzecie mieliśmy swoje szanse na conajmniej 3 bramki. Po czwarte widać że chłopaki wciąż się zgrywają. A po piąte to nie cisnąłbym tak Kostorza bo on też w tym meczu to nawet dobrych piłek nie dostawał.