Niestety tak jak rok temu Polonia zakończyła walkę o ekstraklasę na półfinale baraży. „Czarne Koszule” przegrały 3:2. Do przerwy prowadziły Wieczysta 2:1, ale całą drugą połową grała w 10. Polonia początkowo to wykorzystała i doprowadziła do remisu, ale ostatnie słowo należało do rywali.
Spotkanie zaczęło się od ataku Wieczystej. Już w 1 minucie rywale uzyskali rzut rożny, ale nie było po nim zagrożenia. Po chwili z dystansu uderzał Dani Vega, ale nad bramką. Pierwsze 10 minut upłynęło pod znakiem sporej przewagi Wieczystej, ale za wiele z niej nie wynikało. W 13 minucie rywale wywalczyli rzut wolny bardzo blisko linii pola karnego, ale też blisko linii końcowej po faulu Souleymane Cissé. Bezpośrednie uderzenie z wolnego na szczęście przeleciało nad bramką Polonii. W 17 minucie Wieczysta miała sporo miejsca po lewej stronie, ale po dośrodkowaniu jeden z rywali źle zgrał głową. Chwilę później gospodarze wywalczyli drugi rzut rożny. Tym razem dośrodkowanie było całkiem niezłe, ale udało się wybić piłkę. Napór Wieczystej był jednak duży i znów w 20 minucie gospodarze wrzucali piłkę z rogu. Tym razem rywal oddał strzał, ale został przyblokowany, co oznaczało kolejny rożny w bardzo krótkim czasie. Groźnej akcji Polonii doczekaliśmy się w 22 minucie. Prawym skrzydłem przedarł się Diogo Brasido, ale ostro wstrzelaną piłkę obronił bramkarz. Dobić nie zdołał przyblokowany İlkay Durmuş. Polonia miała jeszcze rzut rożny, górą byli obrońcy. Po chwili „Czarne Koszule” miały rzut wolny. Niestety dośrodkowanie wyłapał golkiper. W 26 minucie Wieczysta niestety wyszła na prowadzenie. Po szybkiej akcji piłka została dorzucona z lewej strony do osamotnionego Stefana Feiertaga, który z bliska nie dał szans Mateuszowi Kuchcie. Niedługo trwało prowadzenie Wieczystej. Już w 32 minucie było 1:1. Prostopadła podanie otrzymał Łukasz Zjawiński, zagrał wzdłuż bramki i z bliska potężnym strzałem z woleja szans bramkarzowi nie dał Durmuş. Polonia po golu miała swój dobry moment i w 35 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut rożny. Udało się po dośrodkowaniu oddać strzał Zjawińskiemu, ale piłka przeleciała obok słupka. W 38 minucie Wieczysta wróciła na prowadzenie. Lisandro Semedo otrzymał dalekie podanie w polu karnym, bardzo łatwo ograł Vegę i kapitalnym uderzeniem pokonał Kuchtę. Kilka minut potem w sytuacji sam na sam mógł znaleźć się Durmuş, ale wpadł w niego obrońca. Sędzia nie odgwizdał faulu, ale po analizie VAR decyzja została zmieniona i zawodnik Wieczystej zobaczył czerwoną kartkę! Polonia miała jeszcze rzut wolny, ale Simon Skrabb trafił w mur. Przed przerwą Polonii nie udało się wyrównać. Po 45 minutach było 2:1 dla Wieczystej, ale całą drugą połowę „Czarne Koszule” miały grać w przewadze jednego zawodnika.
Na początku drugiej połowy zaatakowała Polonia, ale już w 49 minucie Wieczysta wykonywała rzut rożny. Na szczęście nie było po nim żadnego zagrożenia. Pierwsze minuty były generalnie dość nerwowo. Polonia nie potrafiła się dłużej utrzymać przy piłce. W 55 minucie wreszcie udało się „Czarnym Koszulom” dośrodkować, ale prosto w rękawice bramkarza. W kolejnych minutach nie działo się dużo, ale w 62 minucie Polonia wywalczyła rzut rożny. Piłkę wybili gracze Wieczystej. W 66 minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny na naszej połowie. Było po nim niebezpiecznie, ale udało się wybić piłkę na rzut rożny. Dośrodkowanie było dobre, ale minęło wszystkich graczy. W 67 minucie nareszcie Polonia wyrównała. Po świetnej akcji Dave’a Gnaase i Roberta Dadoka piłkę otrzymał Skrabb i precyzyjnym strzałem z 11 metrów nie dał szans bramkarzowi. Wieczysta szybko chciała wrócić na prowadzenie i w 70 minucie wywalczyła rzut rożny. Po nim zrobiło się bardzo groźnie, wszystko skończyło się na szczęście tylko na kolejnym rzucie rożnym. Po nim ruszyła Polonia z groźną kontrą, ale Vega był tylko w stanie oddać lekki strzał z ostrego kąta. W 73 minucie Wieczysta mogła strzelić trzeciego gola. Feierteg świetnie uderzył głową po dośrodkowaniu, ale jeszcze lepiej obronił Kuchta. Po rożnym nic się groźnego nie wydarzyło. W 74 minucie było niestety już 3:2 dla Wieczystej. Po dalekim zagraniu i podania głową kapitalnie z woleja uderzył Feiertag, Kuchta był bez szans. W 81 minucie do wyrównania mógł doprowadzić Nikita Vasin, w bardzo dobrej sytuacji niestety strzelił tuż obok słupka. W 84 minucie bardzo blisko gola był natomiast Budnicki. Jego strzał głową kapitalnie obronił bramkarz. Potem po rzucie rożnym głową strzelał Kacper Kostorz, ale niestety nad bramką. W 86 minucie „Czarne Koszule” miały kolejny rzut rożny. Tym razem uderzał Budnicki, jednak też nad poprzeczką. W 1 minucie doliczonego czasu do remisu mógł doprowadzić Dadok, jednak z ostrego kąta strzelił tuż nad poprzeczką. W ostatniej akcji doliczonego czasu „Czarne Koszule” wywalczyły rzut wolny blisko bramki Wieczystej. Durmus niestety dośrodkował fatalnie i sędzia zakończył mecz. Polonia odpadła z baraży.
28 maja 2026 r., Kraków
Wieczysta Kraków – Polonia Warszawa 3:2 (2:1)
bramki: İlkay Durmuş 32, Simon Skrabb 74
Polonia: Mateusz Kuchta – Diogo Brasido (57. Robert Dadok), Souleymane Cissé Ż (74. Przemysław Szur), Jakub Budnicki Ż, Patryk Janasik (80. Ernest Terpiłowski) – Dave Gnaase – Dani Vega, Oliwier Wojciechowski (80. Nikita Vasin), Simon Skrabb (74. Kacper Kostorz), İlkay Durmuş – Łukasz Zjawiński.


1 kolejka
1/2 finału baraży


Awansowali lepsi. Nie poradziliśmy sobie, grając przez większą część meczu w przewadze. Grając w komplecie przepłacane dziadki, wygrałyby wyżej.
Będą nowi piłkarze, czas na nowego trenera.
W przeciwnym razie zostaniemy w 1. lidze na wieki wieków. Coś jak Odra Opole.
Szkoda się pocić nad pisaniem czegoś ambitnego , nie liczyłem na coś ale po czerwonej myślałem że wygramy to bez problemu ze usiądziemy na nich w drugiej połowie no ale Pawlak mnie nie zawiódł i zagrali tak jak zwykle czyli tak zachowawczo że się zygać chce…
Jeśli przegrywa się mając o 1 zawodnika więcej to awans się nie należał. Pawlak niestety nie doprowadzi nas do ekstraklasy. Czas na zmianę.
Szkoda, wielka szkoda. Wyć się chce.
Z drugiej strony niestety byliśmy słabsi, a szczęście nam nie sprzyjało.
Koniec sezonu podziękowania dla wszystkich na Polonii za ciekawy sezon i … do kolejnego.
A teraz kawał prawdziwej piłki – finał Ligi Mistrzów i Mistrzostwa świata.
Przerwa szybko zleci.
na plus, że grali
na minus 2 gole stracone po tej samej stronie
wielkie rozczarowanie to niestety Vega, który jak Feiertag leżał co chwilę i jedna z bramek jest jego
przebudził się Durmus, ale Dadok miał tylko jedno olśnienie , reszta jak zwykle
nawet Zjawiński zgasł przy łysym
nie zaskoczył mnie Pawlak bo zmiany zbyt późne i złe (Dadok to chwilowy wyjątek)
wieczysta była niestety lepsza nawet w 10i w ten sposób Kraków będzie mieć 3 kluby w extraklapie
ale brawo kibice !!!! słychać było ich nawet w TVP Sport!!!!
byle Kuchcik się ostał bo to chyba ostatnia nadzieja, reszta poza Wojciechowskim i Budnickim do wymiany
Ja nie sądzę że ten Feiertag jest lepszy od Zjawy, różnica polegała na tym że my pozwoliliśmy mu strzelić dwa gole a oni potrafili upilnować Zjawe.
Szkoda straconej szansy, bo mecz się dla nas dobrze ułożył z tą czerwoną kartką, a w ataku gra się nawet kleiła. Szkoda.
Kolejny sezon w 1 lidze i znów eksperymenty. Może w końcu któryś chwyci
Przykre, ale wygrała lepsza drużyna. Szkoda, bo gdyby ktoś potrafił wykrzesać potencjał z piłkarzy, których mieliśmy w tym sezonie, to ten awans byłby w zasięgu ręki. Za rok już będą gorsi gracze, rywalizacja jak zwykle duża (Ruch, ŁKS, Lechia, Arka, Miedź …) i wiele innych czynników na „nie”, ale kibic nie może tracić nadziei, bo inaczej to kibicowanie nie ma sensu. Za rok więc awansujemy do ekstraklasy. Pozdro dla tych, co wracają z Krakowa.
Ten mecz to nasz sezon w pigułce. Radosna gra w obronie i liczenie na kuchtę oraz dosyć skutecznie z przodu. Szkoda niewykorzystanej szansy.
Mam nadzieje że od nowego sezonu zobaczymy w końcu solidnych obrońców, nie chce dzisiaj robic rozliczeń, ale kilku piłkarzy nie dało nam takiej jakosci w tyłach ktorej potrzebuje drużyna walcząca o awans.
No i sprawa trenera załatwiona.
Od nowego sezonu Stokowiec na swoim miejscu.
Mogło się to stać 2 lata temu i teraz byśmy byli ekstar klasie.
Liczba płaczków jak zwykle mnie nie zawodzi…
Polonia jako zespół,była lepsza w zeszłym roku. W tym składzie osobowym twierdzę, że osiągnęliśmy chyba 90 % co mogliśmy. Nitot nie lubi przepłacać i każdy z transferów był mocno przemyślany.
W przerwie w rozgrywkach raczej na jakieś nowe fajerwerki ( niewiadomo jakie wzmocnienia ) raczej liczyć nie możemy. Zjawiński musi odejść, ponieważ jako człowiek i jako piłkarz potrzebuje impulsu. Impulsu, jakiego w Polonii już nie dostanie. Przechodzi do Legii , no cóż taki jest los piłkarza. Po meczu bardzo ładnie do kamer wypowiadał się o Polonii. Wieczysta wygrała zasłużenie. Mają więcej jakościowych piłkarzy. Brak awansu w żaden sposób mnie nie załamuje…W tym składzie osobowym, piłkarsko do ekstraklasy nie pasujemy…
Awans osiedlowego klubu do ekstraklasy to trolling polskiej piłki. 500 kibiców Polonii przekrzyczało 7 tysięcy dłubiących słoneczniki, którzy przyszli bo bilety były po 1 pln i nie trzeba było jechać do Sosnowca. Puszcza, Nieciecza, teraz Wieczysta. Małopolska robi sobie jaja, ale i zawstydza inne kluby.
Dobrze by awansował Chrobry to może uda się kogoś wyciągnąć z Wieczystej po przesunięciu do IV ligi.
Co do Polonii to Nitot musi podwoić budżet w przyszłym sezonie. Nie mieliśmy obrony to teraz nie mamy jeszcze napastnika.
Jest 2÷2 gramy z przewaga a tu co obrona Czestochowy …mam tylko nadzieje ze to nie taktyka trenera rylko przygotowanie fizyczne ktore szfankowalo od ilus meczy ..a jezeli to byla taktyka na final to gratuluje I nawet jak Nitot sie zadluzy I wysupla na podwojony budrzet w przyszlym sezonie to I tak nic z tego nie bedzie bo kto nie ryzykuje ten nie pije szampana I nie pasuje na salony!
Wieczysta chciala prowadzila gre I nawet jak jusz doprowadzalismy do remisu to atakowala tak sie gra o salony I za to im sie naleza gratulacje.
Dla mnie to z 13/14 tych czolowych pilkarzy powinno zostac 5 max I trzeba szukac zawodnikow nie cieplutkich tylko z jajami zeby myslec o zwansie lub trenera ktory podejmie ryzyko …Prezes jezeli sie szybko uczy to jusz pewnie wie tylko terz jest putanie co teraz zrobi.
Jeden plus to taki ze rezerwy zrobily awans I zawodnicy z jedynki tam zsylani nie opiepszali sie jak w poprzednich sezonach …wiec sumujac sa tez plusy!
Szkoda Prezesa bo za to co robi nalezy mu sie ten awans a nie druzynom przepalajacym podatnikow pieniadze ala Slask.
Niewiadomych jest bez liku.
Ale jedna odstaje mocno od innych i brzmi: – czy Pan Nitot ma jeszcze cierpliwość do naszego polskiego chaosu….
Chwaliłem Nitot, że jesienią wytrzymał ciśnienie i nie zwolnił Pawlaka. Teraz Nitot nie może zrobić błędu ze Smalcem po pierwszym sezonie w I lidze. W nowym sezonie trzeba postawić na nowego trenera. Niestety drużyna cofnęła się w rozwoju (mimo silniejszego składu), a w zasadzie od meczu z Wieczystą w rundzie rewanżowej leci po równi pochyłej. Główne grzechy to:
– brak presingu (nie mówię o epizodach trwających z 5 min meczu) i determinacji
– granie na utrzymanie wyniku przy prowadzeniu w meczu
– granie nisko w obronie
– schematyczne akcje w ataku na Zjawkę
Nie widać było, żeby Pawlak coś działał w tych aspektach. Ulubione tłumaczenie to kontuzje zawodników, ale to w żaden sposób nie tłumaczy braku presingu i determinacji. Można grać mniej składnie, ale braku tych ww. elementów kontuzjami nie da się tłumaczyć.
Jeżeli to prawda, że Kosiorowski odchodzi a Nitot uważa, że 30 mln zł włożone w Polonię w dwa lata to za dużo – to nie mam pytań. Ponoć budżet Chrobrego to 12 mln zł – jaki efekt każdy widział (nie mają gwiazd ale zasuwają do upadłego). Samo zwolnienie Pawlaka nic nie da . Pożegnamy wielu zawodników a przyjdą tańsi i raczej słabsi (no chyba że trafimy drugiego Zjawińskiego, oby) , Mecz obnażył nasze słabości – w 10 Wieczysta wyglądała lepiej niż my w 11. Wpuszczenie Vasina, który w ogóle nie grał w 80 minucie i Kostorza też o czymś świadczy.
Cóż – obysmy za rok nie grali o utrzymanie. Ale raczej tak będzie.
Sezon nie był zły ale sztab szkoleniowy i częściowo piłkarze nie dojechali.
Obawiam się bardzo dużego obniżenia poziomu sportowego Polonii. Może Nitot tylko się tak emocjonalnie wypowiada.
Najbliższe dni pokażą jak nas czeka przyszłośc.
30 ml zł – w dwa lata – dla mnie zjadacza chleba to dużo. Nitot ma zdaj się około 500 mln zł w akcjach SII więc ……
Gdyby był stadion znaleźlibyśmy innego własciciela a tak ………
Może Ty zasponsorujesz?
Ja wiem że jesteśmy wszyscy źli (trochę słusznie), że Dadok i Vasin nie potrafią trafić w światło bramki (baza treningowa?), i że graliśmy w 10, ale….. trzeba przyznać że ten gol na 3:2 to był niezły fuks. I przy okazji piękna bramka.
Przeciętny środkowy obrońca wybija 9.5 na 10 takich wrzutek, ale trafiło na Przemka który ostatnio grzał ławę…