Wyjazdowa porażka z Puszczą

Niestety porażką zakończył się wyjazdowy mecz Polonii z Puszczą. Spotkanie od początku było ciężkie do oglądania, ale krótko przed przerwą nasz zespół wyszedł na prowadzenie, po dużym błędzie bramkarza gospodarzy. Druga część meczu zaczęła się jednak od szybkiego gola dla Puszczy, a potem rywale trafili jeszcze raz i wygrali ostatecznie 2:1.

Spotkanie zaczęło się od ataków Puszczy Niepołomice. W 2 minucie rywale wywalczyli rzut wolny, a potem kilka autów, ale nic groźnego z tego nie wyniknęło. W 7 minucie po dobrym przejęciu piłki na połowie rywala Polonia oddała pierwszy strzał, ale uderzenie Nikity Vasina zostało zablokowane. Chwilę później zrobiło się nerwowo w polu karnym gospodarzy po dośrodkowaniu z lewej strony. Wiatr mocno wpłynął na lot piłki i bramkarz Puszczy z problemami wybił piłkę, tę dobijał jeszcze Dani Vega, ale stojący w świetle bramki obrońca wybił ją. Po chwili świetną okazję miała Puszcza. Po rzucie z autu blisko naszego pola karnego piłka dotarła do rywala, ale ten z bliska źle uderzył i bez problemu złapał Mateusz Kuchta. W następnych minutach nie działo się wiele, ale w 18 minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny na naszej połowie. Zakończył się on odgwizdaniem pozycji spalonej rywala. W 21 minucie Puszcza przeprowadziła niezłą szybką akcję, jednak uderzenie z dystansu zostało przyblokowane. Mieli jeszcze gospodarze rzut rożny. Ten zakończył się niecelnym uderzeniem głową. W 25 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły rzut wolny na połowie rywala, blisko linii środkowej. Długie dośrodkowanie udało się zamienić na rzut rożny. Ten niestety nie został najlepiej wykonany, nie było nawet strzału. W kolejnych minutach Polonia dwa razy mogła groźnie zaatakować prawą stroną, ale niestety dwa razy skiksował Vega. W 30 minucie Puszcza wykonywała rzut rożny. Dośrodkowanie było na szczęście zdecydowanie za mocne. W 38 minucie Polonia niespodziewanie wywalczyła rzut karny. Długo z wybiciem piłki zwlekał bramkarz rywali, w końcu odebrał mu ją Łukasz Zjawiński i przy niecelnym uderzeniu został sfaulowany przez bramkarza. Nasz najskuteczniejszy strzelec wykorzystał rzut karny – strzelił w środek i piłka po nogach bramkarza wpadła do siatki. Chwilę po golu „Czarne Koszule” ruszyły z dobrą akcję, ale strzał z ostrego kąta Vasina był niecelny. W 42 minucie było niebezpiecznie w naszym polu karnym, jednak strzał rywala z bliska został zablokowany. Puszcza dalej atakowała i dzięki temu w 43 minucie miała kolejny rzut rożny. Na szczęście udało się wybić piłkę, potem odebrał ją rywalowi Robert Dadok, ruszył z kontrą, ale bardzo źle dośrodkował. W doliczonym czasie pierwszej połowy Polonia po akcji prawą stroną uzyskała rzut rożny. Bez problemu wybili obrońcy. Szybko jednak Polonia wróciła pod pole karny Puszczy i znów była okazja na wrzutkę spod bocznej chorągiewki. Dośrodkowanie dotarło do Dadoka, ten niestety uderzył niecelnie głową. Po tym strzale sędzia zakończył pierwszą połowę.

hosting

Niestety druga połowa zaczęła się w możliwe najgorszy sposób. Już w 47 minucie Puszcza wyrównała. Udało się wybić daleki wrzut z autu, ale szybko piłka wróciła w pole karne Polonii po dośrodkowaniu. Pierwszy strzał głową został zablokowany, ale przy dobitce z bliska Kuchta był bezradny. Rywale chcieli szybko strzelić drugiego gola. W 49 minucie gospodarze wywalczyli rzut wolny na naszej połowie, było po nim groźnie, jednak skończyło się na rzucie rożnym, który został słabo wykonany. W 54 minucie Puszcza oddała kolejny strzał głową, tym razem niecelny. W 55 minucie wreszcie udało się Polonii przedostać bliżej pola karnego Puszczy i przyniosło to rzut wolny. Ten jednak nie został najlepiej wykonany, ale był jeszcze rzut rożny. Piłkę wybili obrońcy, ta trafiła do Vegi, który bardzo niecelnie uderzył z woleja. W następnych minutach na boisku panował dość spory chaos, ale zrodził się z niego rzut wolny dla Polonii dość blisko bramki Puszczy. Vasin dośrodkował niestety prosto w nogi obrońcy. Polonia jednak zepchnęła rywali do obrony i w 62 minucie wykonywała rzut rożny. Z tego stałego fragmentu gry też nie było żadnego zagrożenia. W 66 minucie ponownie „Czarne Koszule” miały rzut rożny.  Niestety po krótkim rozegraniu Simoin Skrabb dośrodkował zdecydowanie za mocno. Na kolejne warte wspomnienia wydarzenia czekaliśmy do 75 minuty. Wówczas rzut wolny na połowie Polonii wywalczyli rywale. Nic po nim groźnego na szczęście nie wydarzyło się. W 78 minucie Puszcza miała natomiast rzut rożny. Ten stały fragment niestety przyniósł drugiego gola gospodarzom. Po dośrodkowaniu piłka spadła pod nogi osmatnionego rywala, który z bliska wyprowadził Puszczę na prowadzenie. Po straconym golu Polonia nie potrafiła przejąć inicjatywy. Pod bramką Puszczy nie było żadnego zagrożenia i ostatecznie to gospodarze mogli cieszyć się z 3 punktów.

06.04.2026 r., Niepołomice
Puszcza Niepołomice – Polonia Warszawa 2:1 (0:1)
bramki: Łukasz Zjawiński 40

Polonia: Mateusz Kuchta – Diogo Brasido, Hajdin Salihu, Jakub Budnicki, Erjon Hoxhallari (82. Patryk Janasik) – Dave Gnaase – Dani Vega (68. Antoni Klukowski), Nikita Vasin (69. Marek Mróz), Simon Skrabb Ż (82. Aleksander Buksa), Robert Dadok – Łukasz Zjawiński (82. Kacper Kostorz).

Author: muchomor

19 thoughts on “Wyjazdowa porażka z Puszczą

  1. Błazenada. Klukowski najgorszy na boisku – chłopak miał problemy z przyjęciem piłki, popełniał proste błędy techniczne, które nie przystoją na tym poziomie rozgrywkowym, i zagrywał w kosmos. Jakbym był trenerem, to bym go zesłał do rezerw i już o nie wpuszczał. Żenujący obraz gry. Trener chyba już do zwolnienia, bo nic dobrego z tego nie będzie. Nie wiem, dlaczego oni nie grają, ale jak nie chcą grać dla Polonii, to nikt ich tu nie będzie trzymał na siłę … obraz nędzy i rozpaczy

    1. Gorszym od Vegi nie dało się być. Gość się na piłce przewracał

  2. No nie stety taka gra sie nie da awansowac.
    Jak beda baraze to bedzie max co mozna zrobic z ta druzyna w co powoli zaczynam powatpiewac.
    Mysle ze Puszacza mino ze ma 3 pkt mniej jest na dzis blizej barazy od nas na 4 mecze 1 pkt to mowi wszystko.

  3. To już jest koniec, nie ma już nic.
    Sezon się skończył, możemy iść.

    Z totalnym przeciętniakiem tej ligi oddajemy 6 pkt. Obciach. Z Puszczą praktycznie wyłącznie przegrywamy. Czy w lidze czy w pucharach. Kolejny raz brak koncentracji daje znać o sobie. Seryjnie tracimy gole na początku lub na końcu każdej połowy. Ten, kto liczy na baraże ma coś nie halo pod kopułą. Przed kopaczami mecze ze Śląskiem, Rzeką i z Chrobrym. W Rzeszowie też łatwo o punkty nie będzie. Bilans ostatnich czterech meczy to … 1 pkt! Brawo Panowie. Daliście dupy po całości

    1. Też jestem przytłoczony, aczkolwiek nie nazwał bym Puszczy przeciętniakiem tej ligi. W 6 meczach zdobyli 16 punktów i są rewelacją ligi na wiosnę.
      No i póki piłka w grze nie można się poddawać. Na pewno czekają nas trudne mecze, sami też nie ułatwiliśmy sobie zadania, jednak musimy walczyć do końca.
      Wkurzony jestem, bo już było na prawdę dobrze, a w przypadku braku awansu będziemy pewnie budować drużynę od nowa. Z połowę kadry to zawodnicy wypożyczeni lub z kontraktami do czerwca.

  4. Zmiany trenera Pawlaka po stracie drugiej bramki nic nie dały.
    Więcej – nie wiem czy Klukowski, Buksa i Kostorz kopnęli piłkę.
    Na drwali od Tułacza trzeba wystawić naszego drwala czyli Cisse. Nasi stoperzy Budnicki i Salihu nie dali rady – oba gole z kilku metrów od bramki.
    Jeśli Zjawiński ma tyrać na środku obrony jako czwarty stoper to nic dziwnego, że nie stwarza zagrożenia pod drugą bramką.

    Zabrakło nam siły w środku pola. Gnaase gra w piłkę, a na drwali nie miał nikogo kto by go asekurował i fizycznie oddawał Tułaczom.
    Był taki gracz – Poczobut, ale go Kosiorowski zwolnił. Wziął Mroza, efekty widzimy.

    1. heh, po Wieczystej bym powiedział, że pozbycie się Poczobuta to była trudna decyzja, która jednak się broni.
      Dziś bym powiedział, Bartek wróć.

    2. Niestety kopnęli – może lepiej dla rezerwowych i drużyny byłoby gdyby już nie kopali dzisiaj tej piłki

  5. Rafgun..a co nam pozostalo tylko liczyc na farta I baraze…besposredni awans odjezdza ..forma…to zostaje liczyc farta i baraze!
    Prezes napewno zdaje sobie sprawe ze druzyny ktore trenowal Pawlak nigdy nie graly ladnej przyciagajacej publike pilki.
    Dzwi mnie troche to ze Nitot chce zeby duzo ludzi na mecze chodzilo a zatrudnia trenera ktory ..no wlasnie ktory byl dobry na to co zrobil I tyle ..jezeli chce ladnej widowiskowej pilki I pelnego stadionu to sie nie daje 5 lat kontraktu trenerowi ktory nigdy ladnej pilki nie pokazywal trenujac inne druzyny z calym szacunkiem dla trenera Pawlaka.
    Ja licze na zawodnikow ze sie ogarna I o te baraze zawalcza jeszcze I lud szczecia to tyle bo napewno nicht tych grajkow nie zatrudni za ta kase co I’m placi Prezes I oni o tym I ich mensdzerowie pewnie wiedza a przynajmniej mam taka nadzieje.
    SZKODA TYLKO ze w kluczowych momentary jak mozna by bylo ten stadion zapelnic druzyna gra anty football I odstrasza zamiast przyciagac kibicow I to mam zazle Prezesowi ze tego nie dostrzega …stabilizacja jest potrzebna I to Prezes robi dobrze no ale grajac tyle meczy z Pawlakiem chyba powinien zauwazyc ze ten trener nie napiewa optymizmem zeby na K6 ogladac pilke przyciagajaca nowych kibicow..mozemy liczyc na to co gra Puszcza z dobrym trenerem czyli nasz tez nie jest zly ale bez widowiskowej I offensywnej przyciagajacej kibicow pilki tak mi sie przynajmniej wydaje…co nie znaczy ze nie mozemy liczyc na lud szczescia I na to licze z mala grupka kibicow.

  6. To byl pokaz antypilki w wykonaniu Polonii. Nadszedl czas poszukiwania trenera i wietrzenia szatni. Untapisztim – doszedleś do wniosków ktore dawno juz oglaszałem. Sezon się skończyl. Kazdy wiedzial jak gra trener Tulacz i co ? Ograli nas jak dzieci. Czy Prezes zacznie działać? Oby bez narwowych ruchów. Szkoda, zagrali dwa dobre mecze i tyle. Stracilem nadzieję, nie ma światełka w tunelu. W piatek WKS ostarecznie wybije nam grę o cokolwiek w tym sezonie. To nie byla piekna katastrofa to byl upadek na zbity pysk.

    1. „Untapisztim – doszedleś do wniosków ktore dawno juz oglaszałem. ”
      No nie wiem. Po czym wnosisz? Co masz na myśli?

  7. Pan Pawlak nie umie zarządzać potencjałem piłkarskim jaki ma. Nie umie przekonywać. Przepraszam, ale jak ma przekonywać ktoś, kto słabo mówi po polsku, a co dopiero w innych językach? Jest też pytanie, czy trener Pawlak umie zarządzać meczem? Może potrafi pokazać, jak się ustawiać przy na przykład rzucie wolnym, ale czy umie czytać mecz? Słabe punkty przeciwnika?
    Nic na to nie wskazuje.
    Czas na plan B, czyli przygotowujemy się do kolejnego sezonu w 1 lidze.
    Co by nie wylądować w drugiej.

  8. Czołem Wielkiej Polsce i Wielkiej Polonii,

    Wiele wody upłynęło od mojej ostatniej opinii.
    Obserwuję uważnie to co się dzieje.

    WNIOSEK:

    1. dajcie już luz z tym awansem. To nie jest drużyna na awans na Ekstraklasę. Nie czują krwi. Jak można przegrać prowadząc u przeciwnika. Jak prowadzą to dobić i po zawodach – tylko trzeba chcieć

    2. trener jest dobry na górną połówkę 1 ligi i niech tak zostanie.

    3. awans – i co – w zad od każdego i zjazd do 1 ligi

    4. żadne tłumaczenie, że właściciel po awansie wyłoży kasę na nowych zawodników, naj pierw trzeba awansować. Jak awans byłby z miejsca premiowanego to tak inaczej gramy to co możemy mieć a nie to chcielibyśmy mieć

    5. ci co grają teraz powinni gryźć trawę aby właściciel zostawił ich na ekstraklasę

    6. za starzy na awans bo są za ciency na np Piast Gliwice

    lodu w gacie dla wstrzemięźliwości na ten rok i może, może, może w przyszłym sezonie – w co wątpię.

    mimo wszystko w piątek będę na meczu i jak do przerwy nie będzie 3-0 to znak że powinniśmy zostać w 1 lidze.,

    1. Wasyl, racja. Chyba trzeba trochę więcej dystansu do tego nabrać. Dzisiaj nasza drużyna napsuła mi sporo krwi. Brzydki mecz i słaba gra. Niezależnie od tego, w piątek będę na meczu i liczę na 3 pkt. WALCZYĆ JAK SPARTA, POLONIA JEST TEGO WARTA!!!!

    2. Wasyl
      3 :0 z WKS ? Chyba rzeczywiście dawno cię nie było. Zespoł zjechał na psy, ta przerwa to chyba do reszty zniszczyła morale. Dobrze, że właściciel nie jest nerwowy. Ale chyba nie będzie patrzył ze spokojem jak następuje degrengolada. W sumie mi to zaczyna wisieć. Baraże – po co ? Z kim nie zagramy to przegramy. A miesiąc temu było wszystko cacy ….. może jest drugie dno ?

  9. Wydaje się że większości piłkarzy i trenerowi nie zależy na awansie bo wiedzą, że są za słabi na ekstraklasę i stracili by dobrze płatną pracę. Starają się tylko na wyjazdach z atrakcyjnym przeciwnikami bo może ktoś ich dobrzy i zaproponuje więcej.
    Ach, szkoda gadać……..

  10. Już na chłodno po meczu mam jedno pytanie.
    Jak mamy wygrać, gdy nie strzelamy na bramkę przeciwnika ?
    Z całego meczu zapamiętałem dwa strzały Zjawińskiego – niecełny i celny przy karnym.
    Gdzie jest ten Mróz, który jak nam wmówiono strzela z dystansu na zawołanie ?
    Gdzie są gole Buksy, którego nam ściągnięte do strzelania bramek aż ze Śląska ?
    A ten Kostorz z Pogoni strzelił za nich 100% goli – czyli aż całego jednego.
    Jaki był sens ściągania ich do Polonii ?

    I jeszcze o sensie – jaki był w wywaleniu Poczobuta ?

  11. Obserwowaliśmy niespodziewaną zwyżkę formy, co pozwoliło otrzeć się o miejsce premiowane awansem (przez moment była 2. pozycja w tabeli).

    Potem nastąpiła typowa korekta do średniej. Realnie jesteśmy zespołem środka tabeli, z kilkoma dobrymi zawodnikami, ale też z wieloma ligowymi średnikami i przeciętnym trenerem. Stać nas na 5-6 miejsce, ale równie dobrze możemy skończyć na 8-9.

    Polonia nie jest zespolem ani tak słabym jak na początku sezonu, ani tak mocnym jak w trakcie zwycięskiej serii. To był taki overperformance, po którym wróciliśmy do realności. Mamy bolesny upadek na ziemię – koniec z bujaniem w obłokach.

    Osobiście machnąłem na to ręką. Każdy punkt mnie ucieszy, bo nikt nie lubi przegrywać, ale na awans nie liczę.

  12. Czyli na spokojnie – sezon stracony ?
    Właściciel się juz pogodził czy nie ? Będzie rozmowa ze sztabem szkoleniowym czy nie ?
    Nowe nabytki to na chwilę obecną tragedia. Mróz i Kostorz – poziom dołów 1szej ligi.
    Kto odejdzie poza Zjawińskim ? Durmus , Hohalari, Skrabb (koniec kontraktów?). Chyba po nich nie będę płakał. Wielu jest wypożyczonych – tutaj też koń jaki jest każdy widzi.
    Trzeba budować zupełnie nowy zespół. Tylko kto ma pomysł ? Kto tutaj przyjdzie – do klubu bez bazy treningowej, bez ośrodka. Będziemy grać młodymi ?
    W tej chwili nie mamy drużyny na baraże . A i trener zdaje się stracił kontrolę nad zespołem albo sam widzi że to zdechło.
    W piątek mecz ostatniej szansy – ale ja nie widzę zwycięstwa a remis – co nam da ? Przedłuży agonię ? Pacjent jest w stanie ciężkim. Do uratowania ? Nadzieje umiera ostatnia. To nam pozostało. Tylko trzeba chociaż biegać albo mieć opracowane stałe fragmenty gry.
    Ja tego nie widzę ale może znajdziecie jakieś sensowniejsze argumenty na tak.
    Jedyne , że przestałem się denerwować. Szkoda pieniędzy Nitota. SZKODA.

Dodaj komentarz