5 thoughts on “Subiektywnie o Polonii. PoloNews #49

  1. Powiedzieliście WSZYSTKO jak trzeba. Nie wysłuchałem wynurzeń Prezesa. Macie rację : gada za dużo i nie do końca to co trzeba. Niech szuka bazy treningowej, na stadion to jeszcze poczekamy. A baza jest potrzebna od zaraz. My trenujemy w warunkach zespołu 4 ligowego ( a może gorzej). TAK dalej się nie da ! Kontuzje mogą nam zabrać ten awans. Przy pełnym składzie i pełnej ławce mamy potencjał na awans. To nie jest stwierdzenie na wyrost. Ale co z tego ? My możemy bardziej przegrać ze sobą ! Mentalnie taki mecz z Wieczystą może dać takiego mentalnego kopa że hej. Ciekawe, że nie powiedzieliście nic o Kostorzu. Przecież on nic nie gra !
    Z ŁKS możemy wygrać o ile nie przeszkodzi nam boisko i spętane nogi.
    Jesteśmy w stanie awansować i to nie są czcze marzenia ale już poważne podstawy.
    W poniedziałek na K6 widzę 3 000 ludzi …..

  2. Ja przesłuchałem wywiad z prezesem.
    Szczerze to kiedyś więcej udawało mi się zrozumieć. Tym razem strasznie się męczyłem. Niektóre fragmenty chyba będę musiał przesłuchać jeszcze raz.
    Np. cały segment o stadionie, niby przesłuchałem, ale kompletnie nie wiem o co chodziło.

  3. Powiem tak; Nasz Prezes jest na pewno zakochanym w piłce nożnej, chce mieć klub piłkarski na swoich zasadach. Wydaje się zbyt miękki w rozmowach z Miastem w sprawie stadionu czy ośrodka treningowego. Z kolei jest zbyt poprawnie polityczny w stosunkach z kibicami. Jako kibice NIGDY NIE BĘDZIEMY w 100% poprawni ideologicznie ! Warto czasem odpuścić w pewnych sprawach.
    Mówię raczej o stronie naszego Prezesa. Polonia Warszawa mu się zamarzyła bo jest w Stolicy i ma potencjał na bycie bardzo mocnym klubem piłkarskim. W tej chwili jesteśmy już bliżej tej ekstraklasy niż kiedykolwiek. Jako kibice powinniśmy na te 3 miesiące dać sobie spokój. Oby nic niepotrzebnego nie zakłóciło walki o ekstraklasę. Nie zróbmy sobie sami krzywdy !
    Nitot wie że Polonia bez ośrodka treningowego nie ma prawa dalej tak istnieć. To już jest kres , sufit.
    Te kontuzje nie biorą się z niczego. Może trzeba kupić jakiś teren, może jakiś v ligowy klub podwarszawski ? Nie wiem.
    Trzeba natomiast działać szybko.

  4. Koledzy, nie ma znaczenia jaki Nitot jest w rozmowach z idiotami z warszawy, jeżeli nie będzie dawał kasy pod stołem to urzędnicy warszawscy nic nie zrobią. Praktycznie wszystkie sprawcze pozycje w urzędzie w warszawie są pozajmowane przez platformerskich urzędasów z nadania partyjnego, którzy nie zrobią nic, o ile nie dostaną takiego polecenia z góry partii albo nie będzie im się to osobiście opłacać. Nie interesuje ich dobro wspólne i niezbyt starają się robić dobre rzeczy dla miasta, bo nie muszą. Bo i tak warszawka będzie głosować na platformę w wyborach samorządowych.
    Jeżeli ktokolwiek z czytających to myśli że przesadzam, to niech spyta się któregoś z bezpartyjnych działaczy samorządowych działających u nas w mieście jak to wygląda.
    Dlatego Prezes od 5 lat jest ignorowany przez miasto odnośnie działki, ponieważ idioci w władzach miasta nie mają osobistego interesu w tym żeby powstała baza sportowa dla dzieciaków w warszawie. To nie jest ani temat medialny, ani nie da się na tym zarobić, więc nie liczcie że to się jakoś zmieni. Niestety Nitot będzie musiał tak jak legia, wziąć i zbudować bazę poza warszawą, czyli tak jak w swoim wywiadzie mówił że ma prywatne oferty działek, bo działkę od miasta warszawa zobaczy jak świnia niebo.

    1. „Nie interesuje ich dobro wspólne i niezbyt starają się robić dobre rzeczy dla miasta, bo nie muszą. Bo i tak warszawka będzie głosować na platformę w wyborach samorządowych.”
      No niestety tak jest.
      Jak będą kolejne wybory będziemy mieli znowu kandydata z po, kandydata z pis i kandydata, który wg sondaży nie ma szans.
      I większość warszawki pójdzie zagłosuje na tego z po, jeszcze będą się cieszyć, że „pokonaliśmy pis”.
      Jeżeli chodzi o inne listy w wyborach samorządowych to większość ludzi nawet nie kojarzy ile tych list jest. Większość kompletnie nie zna tych ludzi, którzy kandydują na radnych czy do sejmiku, nie wiedzą czym te instytucje się zajmują itd.
      Więc głosują na szyldy partyjne.
      A potem nawet nie pamiętają na kogo głosowali z imienia i nazwiska nie mówiąc już o jakimś śledzeniu i rozliczaniu tych ludzi z tego co robili, jak głosowali.
      Idę o zakład, że w kolejnych wyborach znowu wygra platforma i będą mieli szóstą kadencję, a my będziemy mieli to samo dziadostwo i te same wałki, które mamy w tym mieście już prawie od 20 lat.
      Żeby nie było- nigdy w życiu nie głosowałem na pis i nie zagłosuję. Chodzi o mechanizm.
      W tzw. miastach pisowskich dzieje się dokładnie to samo tylko w drugą mańkę.
      Takie właśnie są skutki wojny polsko polskiej, która trwa w tym kraju od 20 lat.
      z tych samych przyczyn mieliśmy w zeszłym roku dwóch słabych kandydatów w 2 turze wyborów prezydenckich. Ale to tak na marginesie.

Dodaj komentarz