Bez bramek ze Zniczem

Niestety bezbramkowym remisem zakończył się mecz Polonii ze Zniczem Pruszków. Obie drużyny miały w tym meczu okazje, ale były nieskuteczne. Dla Polonii dodatkowym utrudnieniem był fakt, że nasz zespół od 30 minuty grał w dziesięciu.

Mecz zaczął się od akcji ofensywnej Znicza. Rywale już w 1 minucie mieli rzut z autu blisko naszego pola karnego. Wrzucona w nasze pole karne piłka spowodowała mały chaos, ale ostatecznie wszystko zakończyło się niecelnym  strzałem. Polonia odpowiedziała w 4 minucie, gdy potężnie z dystansu uderzał Patryk Jansik. Trafił jednak prosto w bramkarza, ale „Czarne Koszule” miały jeszcze rzut rożny. Po nim do sytuacji doszedł Dani Vega, niestety jego strzał został zablokowany. W kolejnych minutach delikatną przewagę zyskali gości, ale skutecznie bronił się nasz zespół. W 11 minucie z dystansu uderzył Radosław Majewski, ale na szczęście prosto w środek i bez problemu złapał Mateusz Kuchta. Po tej akcji zaczęła dłużej utrzymywać się przy piłće Polonia, jednak brakowało konkretów. W 19 minucie udało się do dośrodkowania dojść Łukaszowi Zjawińskiemu, ale strzał z bardzo trudnej pozycji był niecelny. Po chwili z dystansu próbwał Nikita Vasin, pomylił się jednak znacząco. W 21 minucie goście wywalczyli rzut rożny. Bez problemu wybili poloniści. W 24 minucie goście przeprowadzili bardzo ładną akcję. Na szczęście strzał z ostrego kąta obronił Kuchta. Potem goście mieli kolejny rzut rożny. Oszukali naszą obronę krótki rozegraniem. Ofiarną interwnecją jednemu z naszych graczy udało się wybić głową piłkę, zmierzającą do naszej bramki. Znicz znów jednak wykonywał rzut rożny. Tym razem stały frgamnt został słabo wykonany. Znicz mocno przycisnął i w 28 minucie gości mieli kolejny rzut rożny. Sfaulowany został jednak Kuchta i zaczynał nasz zespół od własnej bramki. W 30 minucie sytuacja „Czarnych Koszul” bardzo skomplikowała się. Drugą żółtą kartkę zobaczył Przemysław Szur i musiał opuścić boisko. Polonia, grając w 10, nie chciała się jednak tylko bronić. W 35 minucie nasz zespół wywalczył rzut rożny. Nic z niego niestety nie wyniknęło. Dwie minuty później to goście wykonywali rzut rożny. Strzał rywala po stałym fragmencie został zablokowany. Potem zaatakowała Polonia i w 40 minucie wywalczyła rzut rożny. Niestety dośrodkowanie było bardzo słabe. W 43 minucie na zaskakujące uderzenie z rzutu wolnego z bocznego sektora zdecydował się Hide Vitalucci. Piłka niestety zatrzymała się na poprzeczce. Tuż przed przerwą „Czarne Koszule” powinny wyjść na prowadzenie. Po świetnej kilkupodaniowej akcji z bliska uderzał Vitalucci, ale piłka zatrzymał się na nogach obrońcy. Do niej dopadł jeszcze Zjawiński, ograł rywal i uderzył z bliska, ale w środek i zdołał odbić bramkarz. Był jeszcze rożny, ale pewnie zapał golkiper i sędzia złapał piłkę. Do przerwy było 0:0.

hosting

Pierwsze minuty drugiej połowy były dość spokojne. Nie działo się za dużo pod obiema bramkami. Polonia miała delikatną przewagę, jednak nie potrafiła sforsować obrony Znicza. W 57 minucie wreszcie doczekaliśmy się jeszcze jakiejś bardziej konkretnej akcji „Czarnych Koszul”. Niestety zakończyłą się ona bardzo niecelnym uderzeniem Janasika. W 61 minucie bardzo dobrą akcję przeprowadzili goście. Na szczęście strzał rywala udało się zablokować. Miał jeszcze Znicz rzut rożny. Mocno się zakotłowało, jednak ostatecznie rywal oddał niecelny strzał z ostrego kąta. W 65 minucie jeden z graczy Znicza znalazł się już właściwie w sytuacji sam na sam, ale kapitalnie wślizgiem w ostatniej chwili zatrzymał go Hajdin Salihu. W kolejnych minutach nie działo się nic ciekawego. W 77 minucie Znicz wywalczył rzut rożny. Rywale rozegrali na krótko i w końcu zrobiło się bardzo niebezpicznie, ale ostatecznie jeden z naszych graczy został sfaulowany. Dwie minuty później Znicz zmarnował kapitalną okazję. Po akcji naszą prawą stronę piłkę otrzymał Majewski, ale z bliska uderzył dość lekko i w środek, więc złapał piłkę Kuchta. Napór Znicza był coraz większy, ale rywal mógł nadziać się na zabójczą kontrę. Po dalekim wybiciu urwał się obrońcom Kostorz, gdy wbiegł w pole karne, chciał jeszcze zwieść nadbiegającego rywala, niestety obrońca zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Ten nie przyniósł zagrożenia. W 88 minucie „Czarne Koszule” wywalczyły kolejny rzut rożny. Niestety piłka została łatwo wybita, ale po chwili ponownie Poloniści dorzucali piłkę spod chorągiewki. Była dobra okazja, ale strzał naszego gracza został zablokowany. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem.

14.02.2026 r., Warszawa
Polonia Warszawa – Znicz Pruszków 0:0

Polonia: Mateusz Kuchta – Patryk Janasik, Przemysław Szur ŻCzK’30, Hajdin Salihu Ż, İlkay Durmuş (90. Antoni Klukowski)  – Dave Gnaase – Dani Vega, Nikita Vasin (36. Jakub Budnicki), Hide Vitalluci (66. Marek Mróz), Robert Dadok (66. Ernest Terpiłowski) – Łukasz Zjawiński (66. Kacper Kostorz).

Author: muchomor

9 thoughts on “Bez bramek ze Zniczem

  1. Powiem tak jak nie mozna wygrac trzeba zremisowac.
    Mecz Poloni slaby nawet te pierwsze 30 minut dlatego ten punkt trzeba szanowac.Martwi postawa pilkarzy!
    Szur za ta nonszalacje I glupote jak bym byl trenerem dlugo by jusz nie zagral.
    Dormus I Vega najslabsi nie liczac glupoty Szura I dlatego oceniam slabo postawe trenera ze ich wczesniej nie zmienil widzac co dzis prezentowali.
    Ten mecz trzeba jak najszybciej zapomniec I tak samo bylo ze stala do 80 minuty a potem to Stal nam po prostu pomogla bo gra to byla slaba no ale po wygranym meczu nie mozna bylo tego wypominac a przynajmniej nie wypadalo.
    Takze trenerze I pilkarze zachecam do ciezkiej pracy bo bez niej to szkoda kasy Prezesa.

  2. dzisiaj będę ich bronić, bo dali radę w 10 i nawet od czasu do czasu atakowali.
    Szur bezmyślny, niestety trener także bo chyba powinien wydać jakieś jasne dyspozycje, skoro zawodnik ma problemy lub go zmienić.
    dzisiaj niewidoczny Ikay, zbyt kiwający się Vega (ten jego zwód w lewo do tyłu znają już chyba wszyscy). a zmiany w 1/2 beznadziejne – Terpiłowski i Mróz to jakieś pomyłki, równy Kostorz a nowy wszedł dla statystyk.
    będziemy żałować głupio straconych punktów, bo znicz nie zachwycił, choć tydzień temu postraszył.
    jednak antybohaterem był sędzia, stronniczy, ślepy, średnio przytomny i bez refleksu (nawet gdy Szur dostał drugą kartkę). Przydomek Laguna jest komplementem, bo to było mniej niż zero. chyba łeb był na imprezie, bo wbili mu w pustaka walentynki.

    1. Durmus jak gra na obronie to zwykle jest mniej widoczny niż jak gra na skrzydle. Mimo wszystko miał jakieś wrzutki, raz przerwał groźną akcję wybijając piłkę głową jak rasowy stoper.

  3. Z bardzo dobrej strony pokazał się Budnicki. Świetny debiut w Polonii. Marek Mróz też mi się podobał, nie popełniał błędów. Kuchta dzisiaj dobry występ. Rozczarował mnie Vega, nic nie wnosił. Szur zagrał nieodpowiedzialnie. Po pierwszej zasłużonej kartce, drugi podobny faul. No i się wykartkował. I tu należy upatrywać przyczyny remisowego meczu. Trudno grać w osłabieniu przez godzinę.

    1. Myślę, że jeszcze nie jeden zespół się z nimi pomęczy.
      W poprzedniej kolejce Wieczysta męczyła się z nimi jak cholera.
      Było jak było, w kontekście czerwonej kartki Szura mogło być gorzej. Mecz do zapomnienia, trzeba się koncentrować na kolejnym spotkaniu i tyle.

    2. Wieczysta wygrała ze Znoczem. A my tylko zremisowaliśmy.
      Nie można relatywizować na zasadzie zobaczymy kto jeszcze z nimi straci punkty.

  4. Niestety, Znicz obnażył nasze słabości w 100%. Do 30 minuty wcale nie graliśmy. Potem o dziwo kilka razy coś nam wyszło z przodu. Mam zarzuty do naszego zaangażowania za pierwsze 30 minut. Z taką grą nie mamy czego szukać . Widział ktoś jak grała Pogoń GM z Wisłą ? Co robi Chrobry Głogów ? Z czym do my do tych drużyn ? Potrzebny wstrząs !!!!!

Dodaj komentarz