7 thoughts on “Pawlak: Kibice są ważni

  1. Miło wiedzieć tak uśmiechniętego i wyluzowanego trenera. A jeszcze 6 kolejek wstecz tak nie było i zdarzało mu się postponować redaktora.
    Nawet ma prawo do niekrytego samozadowolenia , wszak tylko trzy punkty straty do drugiego miejsca powoduje realne plany awansowania.
    Z drugiej strony to dopiero 9. miejsce i wielu zdeterminowanych do awansu konkurentów jest wokół nas.
    Kiedy było źle i byliśmy ciut nad strefą spadkową pisałem nie zwalniajmy trenera w dołku, wpakował nas w niego to i musi nas z niego wyciągnąć. I mu się udało. Punktowo się udało, bo wygrane mecze to takie przepychane były, no ale trzy punkty to trzy punkty. Teraz ma prawo spokojnie brać się za awans.
    Najlepszy mecz – wygrana z Wisłą. Najpièkniejsza akcja bramkowa to ta Gnaase z Wisłą. Najgorszy mecz oczywiście Słupsk i Wieczysta. Najbrzydszy w oglądaniu ten z Chrobrym.
    Największy mój zawód w stosunku do oczekiwań – Skraab, Buksa i jednak Poczobut. Największy progres – oczywiście Vasin.
    Minus- frekwencja na trybunach i dla mnie złe pory grania. Plusy – na pewno nasz redaktor Tomasz, podziwiam go za oddanie i poświęcenie klubowi.
    Czyli co ? Pora odetchnąć od Polonii, zająć się Świętami i … przez rok wyczekiwanymi nartami.

    1. Skraba bym jeszcze nie oceniał, większość rundy był kontuzjowany.
      Buksa z kolei grał jakieś ogony i zwykle nie na swojej nominalnej pozycji.

    2. Fakt, Skraab przyszedł w mocno zaawansowanych już rozgrywkach. Opromieniony mołojecką sławą Serie A, w której mało co grał i w reprezentacji Finlandii, której jakość sama w sobie jest słaba, a on tam grywał sporadycznie.
      Przyszedł chyba wprost z plaży, na której pewnie czekał na propozycje. Trochę pograł i się „skontuzjował”. Chyba dociśnięty obciążeniami treningowymi.
      Kiedy grał to był najgorszy okres i traciliśmy punkty. Gdy zastąpił go Vasin to zanotowaliśmy serię 5 wygranych. Na Tychy wyszedł Vasin i wygrywaliśmy do przerwy. Wszedł Skraab, zszedł Vasin i straciliśmy gola i dwa punkty.
      Piszę o nim trochę prześmiewczo, ale tak mnie on wygląda.
      Nie pamiętam przez kogo z naszego menedżmentu był zachwalany jako motor ofensywny naszego zespołu, ale opinia pana Piotra, czy Mariusza się nie sprawdziła. Oby póki co jeszcze się nie sprawdziła.
      Jako jedyny próbuje wrzucić piłkę z autu w pole bramkowe, ale wciąż mu trochę metrów jeszcze brakuje. Chyba żeby zwęzić boisko do dawnej szerokości

    3. oj tam, oj tam, jak byś ocenił po pierwszych meczach Gnasse czy Zjawkę w zeszłym sezonie to też uznał byś, że są słabi.
      Dajmy mu się pokazać na wiosnę.
      Co do Vasina to też mu bardzo kibicuję, ale chyba nie było tak, że jak wypadł Skrab to on od razu wskoczył do składu..

  2. Teraz ja!
    Największy mój zawód w stosunku do oczekiwań – Skraab, Buksa i Durmus (Vega). Największy progres – Vasin. Transfer , który się broni – Dadok.
    Nie obchodzi mnie gdzie grał Buksa – nic nie pokazał, Skrabb – te kilka meczy , które zagrał – słabiutko.
    Gdbybym mógł – tobym wywalał piłkarzy po pół roku.
    W ogóle nasza obrona (wiem że dużo kontuzji) grała słabo.
    Najlepszy mecz – z Wisłą Kraków. Najgorszy – Wieczysta, Miedź i ŁKS. Pucharu nie liczę – Lech też się męczył z tym zespołem.
    Potrzebne są wzmocnienia- a teraz pytanie jak się na to patrzy Greg, w związku z „niedawnymi wydarzeniami”.

    1. Durmusa będę bronił, bo z musu łatał prawą obronę, grał też na lewej, też miał uraz i chyba był chory. Mało miał okazję pograć na swojej nominalnej pozycji.
      Vega pół rundy słabe jak cały zespół, pół rundy niezłe, choć myślę, że stać go na więcej.
      „Gdbybym mógł – tobym wywalał piłkarzy po pół roku.”
      oj jak dobrze, że nie możesz..

  3. Ja będę bronił Vegi. Fakt, że od początku coś u niego nie grało. A to trener wystawiał go na prawym skrzydle, a to na lewym, albo w ogóle sadzał na ławce. A gdy grał to blisko Olszewskiego – jak miał się później rozpędzać po skrzydle ? Trener zdejmował go szybko, rugał redaktora, że nie widzi, że nie wygrywa pojedynków, traci piłki, nie dorzuca celnie i takie tam.
    Czy nie wynikało to ze zbyt defensywnego ustawiania go ?
    Do tego z kim miał grać wtedy w ofensywie ? Środkowi pomocnicy bardziej blokowali grę przeciwników niż atakowali.
    Sytuacja dla Vegi zmieniła się gdy przyszedł Brasido, który podwajał go na skrzydle. No i oczywiście nastawiony ofensywnie Vasin też stwarzał mu nowe możliwości. A że więcej grał na swoim prawym skrzydle to i więcej z niego było pożytku na boisku.
    Durmus też odwalił kawał dobrej roboty. Pewnie gdyby było trzeba to i na bramce by stanął.

Dodaj komentarz