Przed wojną Polonia była najpopularniejszym klubem stolicy. Choć frekwencja na jej meczach nie była zbyt zachwycająca, średnio 3100 widzów na mecz to była ona większa o 500 osób zarówno od tej na Legii jak i na Warszawiance. Po wojnie Polonia po zdobyciu tytuł Mistrza Polski przystąpiła do rozgrywek ligowych. Polonia otrzymała od komuny niezbyt zamożnego sponsora Polskie Koleje Państwowe. Nic dziwnego, iż w ekstraklasie grała tylko pięć sezonów. W roku 1953 jej miejsce w ekstraklasie zajęła milicyjna Gwardia. Nieomal symbol. W tych pięciu sezonach średnia frekwencja na Polonii wyniosła nieco ponad 10 tysięcy widzów i była wyższa o tysiąc widzów niż na Legii.

Po spadku do II ligi, wkrótce nastąpił spadek drużyny jeszcze niżej do III ligi. Mimo to przy Polonii wciąż pozostała wierna grupka kibiców. Zamieszkiwali oni głównie Stare miasto, oraz w mniejszych grupach Żoliborz i Pragę Północ. Po 13 latach pobytu w trzeciej lidze w sezonie 74/75 Polonia melduje się w II lidze. Na inauguracyjnym meczu na stadionie obecnych jest 9 tysięcy ludzi, czyli jak na Warszawę dużo. Ogólnie średnia frekwencja w tym sezonie wyniosła ponad 5 tysięcy na mecz. W tym sezonie pojawili się pierwsi szalikowcy na stadionie Polonia. Oczywiście nie lubili Legii, zaś ich zgody był dobierane wśród największych wrogów Legii. Tak więc Poloniści sprzymierzyli się z kibicami Lecha, ŁKS-u, Arki, Zawiszy, a potem Cracovii. Jednak awans Polonii przyszedł byt późno, jeszcze kilka lat temu kibice mieliby by szansę zaistnieć w Warszawie, gdyż frekwencja na Legii była mizerna. Ale rok 1974 to już silny ruch szalikowców na Legii i frekwencja rzędu 15 tysięcy widzów na mecz. W następnych 10 lat Polonia błąkała się między III, a II ligą, zaliczając w tej drugiej 6 sezonów. Wówczas następowało ożywienie wśród kibiców KKS-u i przychodziło ich wówczas na stadion przy ulicy Konwiktorskiej od dwóch do pięciu tysięcy.

W drugiej połowie lat 80-tych Polonia na dobre spadła do III ligi. Kolejny awans wywalczyła dopiero w sezonie 90/91. Na inauguracji sezonu w II lidze na stadionie beniaminka pojawiło się 4500 widzów, tak więc kibice o Polonii nie zapomnieli. Benefis Polonii nastąpił w korzystnej dla niej sytuacji, gdyż w tym czasie na Legii panował kryzys, drużyna pierwszy raz historii powojennej broniła się przed spadkiem. W tym sezonie średnia frekwencja na Polonii wyniosła 2400 widzów, na Legii 4300. Kibice Polonii odnowili swoje zgody z Arką, Cracovią, ŁKS-em, Zawiszą, Stalą Mielec, Stalą Stalowa Wola. Zgód mieli mnóstwo, zazwyczaj tam byli popularni gdzie nie lubiano Legii. U siebie kręcono stu osobowy młyn. Rozpoczęli wyjazdy, przeważnie w składzie jednego autokaru.

Następny sezon w II lidze zakończył się awansem do ekstraklasy. W czasie ostatniego meczu w II i fety z okazji awansu młyn na stadionie Polonii liczył 300 osób.

Sezon 94/95 to powrót drużyny do II ligi, frekwencja drastycznie spada. Młyn liczy od 50 do 100 osób. Największy 150-cio osobowy jest na meczu z Wisłą. Wyjazdy nadal niezłe większość z nich zostaje zaliczona, choć słabsze niż w poprzednim sezonie. Kibice Polonii po przegranym meczu z Radomiakiem usiłują zmobilizować piłkarzy do lepszej gry i w efekcie wymiany ostrych zdań dochodzi do rękoczynów, rękoczynów wyniku których trener ma złamany nos. Wspomnieć należy o wyjeździe na Pomezanię Malbork w sile dwóch autokarów (60 głów). Zgody Polonia ma stabilne: Cracovia, Arka, Stal Mielec, Avia Świdnik, Broń Radom, Korona Kielce, Sandecja Nowy Sącz, Stal Stalowa Wola. Kibice Polonii w 40-tu wspomagają Avię na Hutniku Warszawa i obijają miejscowych kibiców (sami, gdyż Avia jeszcze nie dojechała). Na mecze reprezentacji nie jeżdżą. W mieście nie mają zbyt wiele do powiedzenia, niepodzielnie panuje Legia.

Sezon 95/96 to wzrost aktywności kibiców, dobra gra drużyny i w rezultacie kolejny awans. Frekwencja rośnie niemal o połowę, młyn najpierw oscyluje wokół setki, potem jest coraz liczniejszy. Na meczu decydującym o awansie liczy już ponad 300 szala. Po zwycięskim meczu na boisku dochodzi do fety. Potem na boisku bocznym sponsor organizuje piknik (są bezpłatne piwo i kiełbaski). Piknik zakłóca atak bojówki Legii i w wyniku tego Poloniści tracą dwie flagi, ale podczas fety CWeLe dostają konkretny oklep (niektórzy gonieni są aż pod Dworzec Gdański). Wyjazdy lepsze niż w ubiegłym sezonie. Poloniści zwłaszcza okazale prezentują się na Wiśle w Krakowie, głównie dzięki pomocy dużej grupy kibiców Cracovii. Ponadto 20-tu wspomagają Cracovię w Nowym Dworze na Świcie. Wspomnieć należy również o niezłej awanturze z policją po meczu z Petrochemią, na której zdobywamy flagę Widzewa oraz o wyjeździe pociągowym do Malborka, który większość ekipy kończy na gdyńskich i gdańskich dołkach jak i wytrzeźwiałkach. W tym sezonie psują się ich układy z Avią Świdnik (poszło o stosunek do GKS Katowice). Poloniści wciąż są gonieni przez Legię. Na finale Pucharu Polski między Ruchem Chorzów GKS-em Bełchatów, jest ich 50-ciu i są obiektem podchodów ze strony Legionistów. Innym razem zostali konkretnie obici w drodze na stadion Hutnika Warszawa, oraz ponownie na Hutniku gdzie przybyli wspierać swoich przyjaciół z Cracovii, którzy na stadionie nie stawili się.

Sezon 96/97 to znów ekstraklasa na Konwiktorskiej. Drużyna poważnie wzmacnia się. Zyskuje sponsora, który dotychczas sponsorował Legię. Na inaugurację 2500 widzów. Młyn kilka razy osiąga 300 osób. Często jednak siedzi nim niespełna sto osób. Dochodzi do pierwszych ekscesów na spokojnym zazwyczaj stadionie Polonii. Na meczu z GKS-em Katowice, kibice Polonii wpadają na boisko w celu obicia ich zdaniem nieuczciwego sędziego. Po meczu demolują mu samochód. Wyjazdy Poloniści mają chyba najlepsze w swojej historii. Jednak ciągle nie potrafią zmobilizować się na wszystkie wyjazdy, w tym sezonie odpuszczają sobie ich aż sześć. Nie dojeżdżają do Wodzisławia (awaria autokaru), w Gdańsku i Krakowie wspierani są przez duże stu osobowe grupy kibiców Arki i Cracovii. Na derbach zjawia się ich 200-tu. Gdy przed meczem zbierają się przed stadionem Polonii, zostają zaatakowani przez Legionistów. Poloniści podejmują walkę potem kontratakują, walka trwa 10 minut. Rozstrzygnięcia nie było, gdyż do akcji wkroczyła Policja. W rewanżu kibiców Legii na Konwiktorskiej jest 5 tysięcy. Dochodzi do słynnej zadymy i spalenia magazynów klubowych. Zdobywamy dwie flagi legijne: „Wola” i „Radość”, niewiele brakuje do zerwania „Wild Boys”. W przerwie dorwany zostaje u nas jeden z legionistów i puszczony jest nago na murawę. Kibice Polonii, których wspiera 10-ciu kibiców Cracovii, sześciu Sandecji oraz jeden z Zawiszy i jeden ze Stali Mielec są na początku tylko obserwatorami tych wydarzeń, potem dochodzi to krótkiego starcia z Legionistami. Po meczu stadion Polonii zostaje zamknięty. Dla kibiców Polonii zostają wprowadzone identyfikatory. Podczas jesiennego meczu z ŁKS-em dochodzi do odnowienia zgody – część z łodzian siedziała z nami na Kamyku. Kilkanaście osób na wyjeździe w Hereenven

Sezon 97/98 to jeden z najgorszych sezonów kibiców Polonii. Na skutek wprowadzenia identyfikatorów frekwencja drastycznie spada. Jest najniższa w ekstraklasie, na jesieni rzadko przekracza tysiąc widzów. Młyn na wielu meczach nie istnieje. Na mecze Polonii nie wpuszczani są przyjezdni, na stadionie jest cicho i nudno. Derby z Legią zostają rozegrane bez udziału publiczności, załamują się również wyjazdy. Na ponad połowie z nich kibice Polonii, albo nie pojawiają się wcale, albo uczestniczą w kilku osobowym symbolicznym składzie. Poloniści wciąż gnębieni są przez bojówki Legii, która powołuje nawet specjalną grupę „Anty-Polonia”. W sezonie Poloniści kilka razy wspierają swoje zgody są w 11-tu na meczu Broń-Radomiak, w 20-tu na Świt-Korona. W tym sezonie ŁKS zrywa z nami zgodę na meczu z Legią w Warszawie. Podczas wyjazdu do Wronek ma miejsce starcie z łodzianami jadącymi na przysięgę. Najliczniejsze wyjazdy to Wisła, KSZO i Widzew. Pod koniec sezonu wśród kibiców Polonii narasta pewne ożywienie w związku z dobrą grą drużyny, młyn często przekracza sto osób.

Sezon 98/99 to wciąż dobra gra drużyny, oraz najniższa frekwencja w ekstraklasie. Młyn zazwyczaj oscyluje wokół stu osób. Na ważnych meczach wzrasta do 300-tu. Mobilizują się na mecz pucharowy z Dynamem Moskwa. Mecze na Konwiktorskiej nadal odbywają się bez udziału kibiców przyjezdnych. Na derby stadion zamknięty. W rewanżu Legia nie wpuszcza kibiców Polonii. Ci w odwecie ruszają na miasto w kilkadziesiąt osób krojąc podążających na derby Legionistów. Za kilkadziesiąt minut, zaalarmowana przez skrojonych, pojawia się bojówka Legii w sile kilku samochodów. Poloniści zostają rozgonieni. Wyjazdy Polonistów są bardzo słabe. Najliczniejsze wyjazdy to ŁKS – prawie setka, po powrocie do stolicy wygrana awantura z Legią, Korona mecz pucharowy i prawie 50 osób. Na wyjeździe w Poznaniu jako pierwsza ekipa w Polsce przystajemy na solówki z gospodarzami. Kibice Polonii w 12-tu wspierają Arkę w ich słynnej wyprawie do Ursusa, oraz w 15-tu meldują się na meczu Arka-Polonia II, oraz w 10-ciu na wyprawie Arkowców do Lęborka. Pozostałe swoje zgody (Korona, Sandecja, Broń), wspierają rzadko i w symbolicznych ilościach. Najwięcej 14-tu było na meczu Warka-Broń.

Sezon 99/00 to dobry sezon dla kibiców Polonii, jesień nie zapowiadała ich zwyżki formy. Młyn liczył od 50-ciu do 100 osób, doping puszczany z megafonów, wyjazdy bardzo słabe. Na wiosnę, gdy już było jasne, że drużyna ma szanse na tytuł Mistrzowski, kibiców nagle przybyło. Na inaugurację wiosny przy ulicy Konwiktorskiej przyszło 5 tysięcy ludzi co jak na Polonię jest liczbą przyzwoitą. Młyn liczył od 300 do 500 osób. Szczególnie imponująco wyglądał na meczu z Wisłą, oprócz Polonii było w nim sporo kibiców Cracovii, 10-ciu Korony, 15-tu Arki, 10-ciu Broni, oraz kilku z Jezioraka. Na meczu z Widzewem (młyn 400 szala), na stadionie Polonii ujawnili się kibice gości, choć jeszcze wtedy obowiązywał zakaz wstępu dla kibiców przyjezdnych. Z miejsca Widzewiacy zostają zaatakowani przez Polonistów, ale udaje odeprzeć się im ten atak, po czym zostają wyrzuceni przez „dzielną” Policję. Na jeden z ostatnich meczy Zarząd Polonii przymuszony przez PZPN zaczął wpuszczać przyjezdnych. Zaszczytu tego jako pierwsi dostąpili kibice Górnika Zabrze. Pod koniec sezonu kibice Polonii zaliczyli dwa niezłe wyjazdy: 250-tu było ich na Ruch (zaliczyli zadymę z kibicami Ruchu), 200-ciu w Płocku. Wspierało ich tam 50-ciu kibiców Jezioraka Iława i 10-ciu Broni Radom. Wyjazdy na mecze w Pucharze Intertoto Kopenhaga – 14 osób, Budapeszt ok. 25. Kibice Polonii dwa razy byli na Legii. Raz na Finale Pucharu Ligi było ich 300-tu (siedzieli na trybunie krytej, którą załatwił dla nich obrotny prezes), drugi raz na lidze było ich 400-tu. Zostali na stadion Legii dowiezieni specjalnymi autobusami. Po tym meczu, który dał im tytuł Mistrza w sto osób idą na Starówkę zrobić fetę, ale wkrótce zostają rozgonieni przez bojówkę Legii. Od rundy wiosennej tego sezonu przed historyczną nazwą Polonia dołączono przedrostek HOOP – nazwę sponsora – jednak praktycznie nikt jej nie akceptuje.

Sezon 00/01 jak zwykle po zdobyciu tytułu mistrza obniżka formy kibiców. Frekwencja trochę niższa niż na wiosnę, ale wyższa niż jesieni 99. Na słabą frekwencję wpływają najdroższe w Polsce bilety. Młyn jest zawsze i liczy od 200 do 400 osób. Najlepiej prezentuje się na meczu z Pogonią Szczecin. Wówczas dochodzi do małego dymu kibiców Polonii z ochroną, oraz skrojenia przez nich transparentu wywieszonego przez kibiców Pogoni o treści „Sari Bekas-OK”. Na meczu z Legią młyn Polonii liczy 400 osób. Na meczu ze Stomilem, Poloniści wbiegają na murawę w celu skrojenia flag gościom z Olsztyna. Z kolei piłkarze Zagłębia Lubin zostają obrzuceni przez kibiców Polonii kamieniami. Od tego sezonu, zarząd zmienił nazwę Polonii na „HOOP-Polonia”, wywołuje to protesty kibiców. Na koniec rundy sponsor wycofuje się i nazwa Polonii znowu powraca. Jeśli chodzi o wyjazdy, były bardzo złe, ponad połowa odpuszczonych. Oprócz meczu derbowego, tylko na Wisłę, kibice Polonii udali się w konkretnej ekipie. Było ich 50-ciu i zostali wsparci przez 150-ciu kibiców Cracovii. Policja nie zgodziła się wpuścić Cracovii, więc Poloniści w imię solidarności również nie weszli. Kibice Polonii trzykrotnie odwiedzali Płock. Na meczu z Panathinaikosem (najazd na kibiców Płocka) było ich tysiąc, z Dinamem Bukareszt-500, Udinese 200-tu. Sponsor podstawił dla nich „ulgowe” autokary wyjeżdżające spod stadionu Polonii. Niektóre z nich były zarezerwowane dla działaczy, lub juniorów grających w drużynach Polonii. Szalikowcy w czasie tych wycieczek stanowili mniejszość. W Płocku „Poloniści” byli nieustannie atakowani przez miejscowych kibiców, choć ich ofiarami padali zazwyczaj piknikowcy z Warszawy, których na tych meczach było sporo. Na niemal wszystkich meczach Polonii obecni byli kibice Broni Radom i Jezioraka Iława. Poloniści w 13-tu są na meczu Jeziorak – Polonia II oraz w 22 na meczu Kaszubia Kościerzyna-Arka, oraz w 40-tu na meczu Cracovia- Górnik Wieliczka. Wyjazdy na mecze pucharowe do Bukaresztu, Aten i Udinese. W sezonie drużyna Czarnych Koszul zdobywa Puchar Polski. Mecz finałowy z Górnikiem Zabrze w Warszawie, jest zdaniem kibiców ustawiony, więc na meczu tym wszyscy kibice w młynie mają z kserowane banknoty. Na meczu pytają kibiców z Zabrza, „kto kupił mecz?”. Zabrzanie im odpowiadają „Górnik” i pytają, kto kupił mecz, kibice z Konwiktorskiej na to „Polonia”. Sezon kończy się meczem o Superpuchar Polski z Wisłą w Starachowicach, gdzie Polonistów wraz ze swoimi zgodami jest 120-tu. Jeszcze należy dodać iż od wiosny ukazuje się miesięcznik Polonii, w którym kibicom udostępniono jedną co najwyżej dwie strony.

Sezon 01/02 to dla kibiców z Konwiktorskiej przede wszystkim „pamiętny” J-23 i strata kilku wartościowych flag. Ponadto kilkukrotne wystawienie nas przez agenta lokalnym rywalom, co kończyło się niewesoło. Strata dwóch flag w Ostrowcu Św. również chluby nam nie przynosi. Kolejny rok gry w europejskich pucharach i kolejne wyjazdowe mecze „u siebie”. W Łodzi na stadionie Widzewa raz w kilkanaście raz w blisko 60 osób. Poza granicami kraju, w Walii melduje się trzech fanów Polonii, a w Enschede ok. 35 wspomaganych przez Cracovię. Z wyjazdów ligowych te ciekawsze to Wisła Kraków ok. 80 wspomaganych przez sporą ilość Pasów i Korony – awantura z policją pod kasami, Katowice ok. 90. Podczas wyjazdu do Krakowa bliższe spotkanie z hools Wisły w wyniku czego autokar nie nadaje się do dalszej jazdy. Na meczu z Pogonią u siebie kilku ujawnionych na Głównej legionistów zalicza oklep. Licznie gościliśmy na tradycyjnym Noworocznym treningu Cracovii, oraz na turnieju kibiców w Krzeszowicach.

Sezon 02/03 to możliwość obejrzenia derby na własnym stadionie z Kamyka. Daleka eskapada do Porto, gdzie blamaż piłkarzy oglądało 11 fanów Czarnych Koszul. Niewielu więcej w rewanżu w Płocku, ok.40. Wizyta na Malcie. Ponadto ciekawe wyjazdy do Poznania – blisko 80 osób, Katowic – 49 wspomaganych licznie przez Arkę, Koronę, Cracovię i Sandecję, Jaworzna – podczas drogi powrotnej atakuje nas Zagłębie Sosnowiec wspomagając się psem lub psami obronnymi. Zamierzaliśmy po raz pierwszy zaliczyć wyjazd do Szczecina, niestety zakończony już na dworcu Warszawa Zachodnia przez atakujących legionistów. W blisko 100 osób gościliśmy w Krakowie przy okazji turnieju rozgrywanego w 96 rocznicę istnienia Cracovii. W kilkanaście osób uczestniczyliśmy w święcie jakim był mecz na trzecioligowym szczycie Cracovia – Korona, a później na fecie Pasów z okazji awansu do II ligi. Na własnych śmieciach też nie najgorzej. Zdobyta w dziwnych okolicznościach flaga Pogonii, wielka radość p””o meczu z Kszo, który dał nam utrzymanie w lidze. Jak możemy uprzykrzamy zycie lokalnemu rywalowi. Kroimy ze wszystkich flag ich satelitę Świt N. D. Maz. Zdobywamy flagę „Radość”. Wystosowanie do sponsora Polonii J. Romanowskiego Listu Otwartego z żądaniami zaprzestania destrukcyjnych działań przy Konwiktorskiej.

Sezon 03/04 to przede wszystkim zrealizowanie długo oczekiwanej inwestycji jaką było oświetlenie boiska przy Konwiktorskiej. Dwukrotna wizyta przy Łazienkowskiej, raz w roli gospodarza, a później pamiętne 2:7. Zawrócenia autokaru z naszymi fanami w drodze do Łęcznej. Otrzymaliśmy od piłkarzy flagę, którą później po pamiętnym meczu z Polkowicami zwracamy. Po tym spotkaniu dochodzi do starć z ochroną, która uniemożliwia nam wejście do Klubu i porozmawianie z piłkarzami. Arcyważny i jakże dramatyczny mecz z Górnikiem Zabrze, który zadecydował o pozostaniu Polonii w ekstraklasie. Atmosfera i doping na tym spotkaniu przewyższał zdecydowanie pamiętne 8 minut. Bardzo ciekawy był wyjazd do Nowego Dworu, gdzie doszło do starć z ochroną. Ponadto debiut flagi Pogoni Lwów. Wspólna z innymi kibicami z całego kraju akcja antychipowa, w wyniku której zasiadamy razem z gospodarzami w Zabrzu. Wspólnie z Pasami świętujemy ich awans do I ligi a wraz z Arką utrzymanie na zapleczu ekstraklasy.

Sezon 04/05 to zadaszenie naszej Kamiennej. Wizyta w Krakowie przy okazji meczu z Pasami w rekordowej ilości blisko 400 głów. Rewanż w stolicy może trochę mniej okazały, Pasów ok. 150 ale zabawa przednia. Grupowa faza rozgrywek o Puchar Polski przydzieliła ciekawych rywali Koronę, Stal Mielec i Łęczną. Przy Konwiktorskiej meldują się przyjaciele z Kielc i dawni znajomi z Mielca. W kilkanaście osób meldujemy się na jednym z ładniejszych, choć bardzo zaniedbanym, obiekcie piłkarskim w Mielcu. Zaliczamy również wyjazd do Kielc i Łęcznej. Próbujemy wspomóc Pasy przy Łazienkowskiej, w wyniku akcji z chipami nikt nie wchodzi na stadion. W wyniku zaplanowanej akcji zdobywamy flagę Legii „Elegant Boys”. Jesienne derby oglądamy na telebimie ustawionym na naszym obiekcie – ponownie chipy -. Dzięki oczernianiu nas wśród kibicowskiej braci przez sąsiadów zza miedzy mamy dwukrotne stracie z kibicami GKS-u w Katowicach, w wyniku czego tracimy małą barwówkę. Na jesieni gościmy w stolicy przedstawicieli Realu Saragossa, z którymi zawarta zostaje oficjalna zgoda. W rewanżu kilka osób od nas gości w Hiszpanii. Wiosenne derby to garstka na Kamiennej i nie wpuszczeni fani z Łazienkowskiej. Znowu pojedynek z Górnikiem, tym razem wyjazdowy, zapewnia Polonii utrzymanie w lidze. Na zaproszenie Górnika Zabrze zimą gościmy na turnieju kibiców.

Sezon 05/06 rozpoczynamy od wizyty w Poznaniu, gdzie kilkanaście osób ma przeprawy z fanami Kolejorza (pokłosie oczerniania ze strony Legii). W rewanżu, podczas wiosennej kolejki rozegranej awansem próbujemy zdobyć flagi Lecha, jedną z nich udaje się potargać. Zaliczone wyjazdy do Kielc, Zabrza, Bełchatowa, Krakowa (Cracovia – tym razem niespełna 100 osób-), Płocka. Opuszczenie stadionu przy łazienkowskiej jeszcze przed rozpoczęciem spotkania derbowego, to efekt nie wpuszczenia wszystkich chętnych. Przy Konwiktorskiej kolejny mecz przyjaźni tym razem z gdyńską Arką. Zerwana zostaje zgoda z Jeziorakiem Iława.

Sezon 06/07 pierwszy sezon w drugiej lidze od lat. Jak się okazało, druga liga posłużyła nam, gdyż powoli zaczęliśmy iść w górę, jeśli chodzi o kibicowskie akcenty. Zaliczyliśmy wszystkie wyjazdy, tj. Kmitę w Krakowie (w 70 osób plus 90-siąt Cracovii), Stalową Wolę w Gorzycach (ok. 30 osób; Stal próbuje nas atakować), Gdańsk (60 osób plus 150-siąt Arka), Polkowice (dwie osoby), Białystok (ok. 30 osób, na powrocie przygody z zielonymi), Bytom (9 osób na sektorze gospodarzy ze względu na brak sektora gości), Sosnowiec (60 osób, w tym dwóch z Górnika Zabrze, którzy nie wchodzą na mecz), Gliwice (3 osoby), Grajewo z ŁKS-em Łomżą (180 osób; awantura na murawie z ŁKS-em i ochroną, trafione szaliki Łomżan; w Warszawie przeganiamy TB), Chorzów (ok. 11 osób w lidze; w pucharze 2 osoby nie wpuszczone do klatki), Janikowo (40 osób z KSP, w tym pojedyncze sztuki z Arki i Cracovii, liczba mogła być dwa razy większa, ale driver ucieka spod stadionu i każdy kołuje transport na własną rękę), Bielsko-Białą (8 osób), Opole (100 osób), Wrocław (11 osób, Śląsk próbuje zaatakować ekipę samochodową), Ostrowcu Św. (170 KSP plus około 150 Korony; dymy z policją i ochroną), Legnicę (5 osób). Jeśli chodzi o mecze u siebie, to frekwencja wahała się od 2 tysięcy do czterech. Warto odnotować z meczów w Warszawie: Śląsk (tracimy zgodową fanę KSP&KSC, wylatujemy na boisko, Śląsk nie kwapi się do spotkania), KSZO (stadion zamknięty), Miedź Legnica (ustawka z Miedzią po czterech, zwycięstwo KSP), Stal Stalowa Wola (próbujemy dostać się do sektora gości). Co do ultras: sporo ciekawych opraw w ciągu całego sezonu, na wiosnę na kilku meczach oprawy na trybunie Głównej. Często też wspieraliśmy zgody, pojawiliśmy się między innymi na: Legia – Cracovia w 25, Arka – Wisła w 15, Korona – ŁKS w 10, Broń – Olimpia w 17, Korona – Legia w 4, Arka – Legia w 2, Espanyol – Real Zaragoza w 3, Cracovia – Legia w 3, Korona – Arka w 4, Wisła – Arka w 2, Korona – Wisła w 20, Broń – Wulkan w 10, Broń – Warka w 2, KSD – Korona w 4 (finał PP), Sandecja – Motor w 2 oraz na wielu innych meczach zgód, które trudno teraz sobie przypomnieć. Jeździmy również za reprezentacją i pojawiamy się także na turniejach organizowanych przez zgody. W rundzie wiosennej została zawieszona zgoda z Bronią Radom.

Sezon 2007/08: Kolejny sezon za nami. Kilka miesięcy wcześniej, myśleliśmy, że najbliższe dwie rundy będą ostatnimi w drugiej lidze. Ale jak się okazało, większość z nas poprostu pomyliła się. Ale do rzeczy, podczas meczów „Czarnych Koszul” działo się sporo, więc…
Co do wyjazdów. Na inaugurację sezonu wybraliśmy się do Jastrzębia w 25 osób (w tym 3 osoby z Korony z flagą) – po meczu GKS na mieście próbował nas trafić, ale skończyło się tym, że wyjechaliśmy bezpiecznie. Niedługo potem wybraliśmy się w 120 osób (plus kilka osób z Arki) na Motor, mieliśmy na wyposażeniu dwie flagi, tj. „K6 On Tour” i „Młode Pokolenie” – Motor próbował dostać się do naszego sektora, ale była to typowa pokazówka. Kolejny wyjazd to Warta Poznań w 14 osób – po meczu Lech trafia małą grupkę od nas. Do Bytowa na Puchar Polski pojechało 10 osób. Na zakazie (Pelikan niby remontował sektor gości) do Łowicza pojechaliśmy w 100 osób (w tym jedna z Cracovii), skończyło się tym, że nie wpuszczono większości na stadion, ale i tak robiliśmy, co chcieliśmy, przechodząc cały czas przez ogrodzenie. W drodze powrotnej, koło Sochaczewa, zaatakowała nas Legia, początkowo zadziałało zaskoczenie, aż w końcu Legia musiała się zrywać – starcie na remis ze wskazaniem na nas. W środku tygodnia na wyjazd do Katowic skusiło się 16 osób (w tym jeden nie wszedł) – przed meczem grupka Polonistów miała spotkanie z Gieksarzami, tak samo jeden od nas chwilę przed meczem pod kasami GKS-u. We Wrocławiu zaliczyliśmy zero (mecz w poniedziałek). Na kolejny poniedziałkowy wyjazd wybrało się 20 fanatyków KSP, na meczu z Arką wywiesili flagę „K6 On Tour”. Do Gliwic zawitało 17 osób (w tym 3 z Korony) – jak zwykle było wesoło, tzn. przepychanki z ochroną. Płock nawiedziliśmy w 250 osób, wywieszając trzy flagi, tj. „Polonia Restituta”, „K6 On Tour” i barwówkę, do tego transparent dedykowany B., no i zaprezentowaliśmy oprawę, na którą składała się sektorówka, stroboskopy i zimne ognie. Łomża to już 140 osób (w tym 13 Sandecji), wywiesiliśmy „K6 On Tour”, „KKS Sandecja” i transparent dla B., do tego sektorówka. Do Opola pojechało 18 osób (w tym 3 z Korony). Wyjazd na Lechię pociągiem specjalnym opiewał na liczbę 250 głów (w tym kilkanaście osób z FC Iłowo), z flagą „K6 On Tour”, sektorówką (piracka czaszka), strobo i transem („Po zwycięstwo”). Puchar Polski w Lubinie został zaliczony dzięki uprzejmości miejscowych, którzy wpuścili nas na swoje sektory (brak dla gości) – nas 6 osób, w tym jeden z Arki. Na Podbeskidziu byliśmy w 24 osoby, w tym 5 z Korony. Z kolei Zabierzów to już 65 fanów (w tym 35 Cracovii), doszło na mieście do spotkania 20-osobowej grupy Wisły z 8-osoboą grupą KSP&KSC, początkowo Wisła rzucała kamieniami, a kiedy amunicja skończyła się, ewakuowała się. Natomiast do Stalowej Woli pojechało 7 kibiców, a na koniec sezonu do Turka tylko, a może i aż sześciu. Mecze u siebie? Bywały lepsze, bywały i gorsze. Na pewno pierwsza runda pod względem kibicowskim była tragiczna, ponieważ czynna była tylko jedna trybuna – Kamienna. A co za tym idzie, Klub nie przyjmował zorganizowanych grup gości. Należy jednak wspomnieć o kilku meczach, tzn. z Lechią (kartoniada – herb), z Kmitą (debiut zgodowej flagi Polonii i Korony – „Młode Pokolenia”), ze Stalą St. Wola (debiut flagi „Polonia Restituta” ), z Lechem Poznań w Pucharze Polski (do Warszawy dojechała spora grupa Poznaniaków, którzy ostatecznie nie dostali się na stadion), z Koroną w PP (przyjazd „Scyzorów”, oprawa: sektorówka z „bad boyem” + pasy materiału w barwach obydwu klubów + strobo + flagi na kijach + trans: „ziomku mój, ty zawsze przy mnie stój, czy w drodze na melanż czy w bój”), z GKS-em Jastrzębie (sektorówka i pasy materiału w polskich barwach + race), z Motorem Lublin (niewpuszczona spora grupa „Motorowców”; sektorówka „Konwiktorska 6” , trans: „tu zaczęliśmy, tu skończymy” ), z Wartą (około 25 gości), z Pelikanem (około 100 gości), z Zagłębiem Lubin w PP (około 20 gości), z GKS-em Katowice (na środku młyna sreberka w polskich barwach, po lewej sektorówka z jaguarzycą, a po prawej sektorówka-koszulka + strobo), ze Śląskiem Wrocław (po meczu kilka aut jedzie za Wrocławianami, Śląsk ucieka), z Arką (okolo 200 Arki, oprawa na którą składały się transparenty na kijach oraz flagi na kijach + strobo) i z Piastem Gliwice (gości około 100; sektorówka z napisem głównym „K6”, po lewej „bad boy”, po prawej raca, u dołu napis \”najwierniejsi\” ).
Średnia frekwencja wynosiła 2500 ludzi, najmniej ludzi przyszło na Zagłębie Lubin – tylko 1000, ale zdarzyło się, iż stadion przy K6 odwiedziło nawet i 4000 kibiców. Ponadto często wspomagaliśmy zgody, m.in. Korona – Lech (5 osób z 2 flagami), Arka – Warta (10), Wisła Kraków – Korona (2 z 2 flagami – MP i K6 OT), Legia – Cracovia (2), Sandecja – Resovia (4), Arka – GKS Katowice (6), Sandecja – Hutnik (6), Arka – Śląsk (2), KSZO – Sandecja (4 z flagą MP), Jagiellonia – Korona (11 z flagą K6 OT), Korona – Legia (5 z 2 flagami – Młode Pokolenia i K6 OT), Sandecja – Legia (2 z flagą MP), Górnik Łęczna – Sandecja (1), Cracovia – Wisła (1), Korona – Górnik Zabrze (10 z flagą K6 OT), Cracovia – Arka w PP (1 z flagą K6 OT), Arka – Lechia (3), Korona – Zagłębie Lubin (4), Cracovia – Legia (2 z 2 flagami – KSP i K6 OT), Korona – GKS Bełchatów (20 osób z 3 flagami – Enigma, K6 OT, Drużyna A), Ruch Chorzów – Cracovia (7 z flagą K6 OT), Real Zaragoza – FC Barcelona (15 z 2 flagami – K6 OT i Czarne Koszule), Cracovia – Polonia Bytom (11), Korona – Wisła Kraków (10), Odra Wodzisław – Korona (1), Cracovia – Górnik Zabrze (1 z flagą KSP), Cracovia – Tychy (1; hokej), Polonia Bytom – Cracovia (2 z flagą KSP), Resovia – Sandecja (2), Legia – Korona (3), Arka – Wisła Kraków (2), Cracovia – Widzew (1), GKS Katowice – Arka (1), Hutnik Kraków – Sandecja (2 z flagą KSP), Korona – ŁKS (3 z flagą K6 OT), Zagłębie Sosnowiec – Cracovia (1), Cracovia – Korona (8 z flagą K6 OT), Naprzód Jędrzejów – Sandecja (2), Sandecja – KSZO (12 z 2 flagami – MP i KSP; w drodze do Sącza obitych kilku Legionistów), Korona – Sosnowiec (3 z flagą K6 OT), Wisła – Cracovia (1 z K6 OT), Cracovia – Lech (6), Espanyol – Real Zaragoza (1), Arka – GKS Jastrzębie (3 z flagą MP) i Motor – Arka (2).
Oczywiste jest, że zgody również i nas odwiedzały, aczkolwiek nie będę wypisywał meczów na których były i w jakich liczbach, ponieważ łatwo o pomyłkę i ktoś mógłby poczuć się urażony. Dlatego dziękujemy w tym miejscu, wszystkim braciom za wspieranie nas przy Konwiktorskiej, jak i na naszych wyjazdach.
Zaliczyliśmy też mecze kadry, spotkania klubów z którymi nie mamy zgody, wyjazdy na koszykówkę, jak i turnieje halowe, np. Rosja – Polska (1), Karkonosze Jelenia Góra – Górnik Wałbrzych (gościnie 6 osób z Górnikiem), Serbia – Polska (5 + 4 z Sandecji), Polska – Kazachstan (16), Glinik Gorlice – Czarni Jasło (gościnnie 3 osoby), Anwil Włocławek – Polonia (15; koszykówka), turniej kibiców „Wigry Cup” w Suwałkach (11 z flagą K6 OT), Korona Góra Kalwaria – Polonia II (2) czy Polonia II – Legia II (nas 300, Legii 60; przed meczem kilkanaście osób przegania 40 zielonych, którzy po chwili napinają się zza pleców policji, po meczu w Centrum trafionych kilku Legionistów).
Jednym z wielkich plusów sezonu jest to, że zyskaliśmy nowe FC – Iłowo.

Sezon 2008/09: Sezon zaczynamy od razu od hitu – derbów na Łazienkowskiej, na które w naszym obozie spora mobilizacja. W dzień derbów zbieramy się pod K6 i ruszamy autobusami przegubowymi na Łazienkowską. Na sektor wchodzimy dosyć szybko jest nas 500 w tym Cracovia, Sandecja i Korona. Wszyscy jesteśmy ubrani na czarno co daje bardzo dobry efekt. Wywieszamy flagi: „Fanatics Polonia”, „K6 on tour”, „Polonia restituta”, „Duma Stolicy” i „MKS”, którą przywiozła ze sobą Korona. Prezentujemy sektorówkę z „P” w kółeczku. W czasie meczu na naszym płocie wywieszamy również kilka transparentów. („Jak się wkurwimy to i was wykupimy”, „Wy honoru nigdy nie mieliście”, „Nie spodziewaliście się tu nas tak wcześnie”). Na meczu jak to na meczu derbowym obustronne bluzgi. Na naszym sektorze dobry doping i świetna atmosfera. Podsumowując derby w naszym wykonaniu udane.
Drugim meczem, a zarazem pierwszym na K6 jest pojedynek z krakowską Wisłą. Frekwencja dopisała. Wystawiamy spory młyn który przez cały mecz prowadzi dobry doping. Goście zjawiają się w dobrej liczbie. Nasi ultrasi na ten mecz przygotowują oprawę składającą się z transparentu, sektorówek (na każdej jedna litera, wszystkie razem tworzą napis ultras) wszystko podświetlone jest ogniami wrocławskimi.
Kolejnym meczem jest niedaleki wyjazd do Łodzi na mecz z ŁKS-em. Do Łodzi docieramy jednym autokarem w zaledwie 71 głów plus kilku zakazowiczów na trybunach ŁKS-u dzięki uprzejmości chłopaków z Łodzi. Na płocie wywieszamy flagę „Fanatics Polonia”. Odpalamy ognie wrocławskie którym asystuje sektorówka z derbów. Na tym wyjeździe powstaje słynna samba.
Następny rywal to Śląsk Wrocław. Mecz przeciętny, średni doping. pojawiają się goście. Po meczu załoga jednej fury Śląska ma przygody na wylocie z Warszawy. Wspiera nas Korona.
Następnym wyjazdem miał być Bytom lecz z powodu zamknietego sektora gości nikt nie wybiera się do Bytomia.
Po dwu tygodniowej przerwie od kibicowania przychodzi czas na mecz z Ruchem Chorzów. Na tym meczu nic specjalnego się nie dzieje. Doping jak i wielkość młyna raczej nie powalała na kolana. Ruch awanturuje się z psami i zostają zawróceni na dworzec skąd potem udali się w drogę powrotną.
Nasza passa słabych wyjazdów trwa. Do Gdańska do którego zawsze jeździliśmy w dobrych liczbach wybiera się zaledwie ekipa mieszcząca się w jednym autokarze (50 osób). Na płocie wywieszamy flagę „K6 on tour”.
Kolejny mecz to mecz z Odrą Wodzisław Śląski. Frekwencja słaba zresztą można było się tego spodziewać. Doping na średnim poziomie. Kibice gości zjawiają się na sektorze gości w nie dużej ilości ale co jakiś czas dają o sobie znać w chwilach naszych przestoi.
Tydzien później znów mecz na K6 tym razem gramy z naszymi braćmi z Krakowa Cracovią. Cracovia dociera do Warszawy w liczbie około 100 osób. Prezentujemy flagowisko w barwach Polonii i Cracovii któremu towarzyszą specjalnie na ten mecz wykonane sektorówki w kratę na jednej napis KSP zaś na drugiej KSC. Doping stoi na dobrym poziomie, na wielkość młyna też nie ma co narzekać.
Bełchatów – Sektor zamknięty. Od nas na meczu 5 osób które siedzą na sektorach gospodarzy. Po meczu GKS wystawia Polonie Legii i wyjazd kończy się nie miłym akcentem.
Kolejny Wyjazd to Gdynia. Wyruszamy rano w sile 2 autokarów. Na meczu jest nas około 100 osób z flagami Fanatics Polonia i K6 on tour. W przerwie prezentujemy sektorówke z napisem KSP. Wracając mamy przygody z ekipą z Elbląga która po przez naszą dużą przewagę liczebną musi się szybko ewakuować.
W następny weekend do Warszawy przyjeżdża Jagiellonia. Jagiellonia jak zawsze prezentuje się doskonale i szczelnie wypełnia sektor. Doping stoi na średnim poziomie. Bez bluzgów. Inne aspekty – KMWTW
Kolejny mecz na Konwiktorskiej. Naszym przeciwnikiem jest tym razem Górnik Zabrze. Frekwencja średnia, doping średni, oprawa zajebista . Podświetlana wrocławiami sektorówka opuszczona z dachu z napisem Nieliczni ale fanatyczni. Kibice Górnika prezentują się na prawdę dobrze, w bardzo niskiej temperaturze w ich sektorze trwa znakomita zabawa bez koszulek. Są dobrze oflagowani i słyszalni.
Kolejny mecz to spotkanie z rywalem z którym graliśmy 3 kolejki temu. Do Warszawy przybywa gdyńska Arka. Arki około 130 w sektorze gości. Z nami Korona w sile 6 osób. Wywieszamy transparent dotyczący zerwania zgody, po którym po obu stronach zawrzało i posypały się bluzgi.
Ostatni wyjazd tej rundy to wyjazd do Wodzisławia na mecz z Piastem Gliwice. Pod granice wybiera się nas około 75 osób. Wspiera nas Korona w 10 i Cracovia w 2 osoby. Powrót spokojny z dużą liczbą procentów.
Pierwszy mecz na wiosnę to derby stolicy. Niestety mecz ten możemy obejrzeć tylko my ponieważ sektor gości jest zamknięty. Na meczu dobra frekwencja dobry doping. Mecz zaczynamy od minuty ciszy dla zmarłego Stephana podczas której odpalamy ogień wrocławski. Na oprawę tego dnia składały się machajki w barwach. Wielu sąsiadów z zza miedzy którzy chcieli mecz obejrzeć incognito zapamięta go na jakiś czas. Z nami Korona, Sandecja i najliczniej Cracovia.
Na Wiśle sektor gości zamknięty więc wyjazdu nie ma.
Trzeci rywal wiosny to rycerze wiosny (ŁKS Łódź). Na meczu tym prezentujemy oprawę Fanatics Polonia (duża sektorówka opuszczona z dachu). ŁKS dzięki naszej uprzejmości siedzi na trybunie głównej. Doping jak i frekwencja na średnim poziomie.
Pierwszym wyjazdem roku 2009 na jaki przyszło nam pojechać to wyjazd do Wrocławia. Do Wrocławia docieramy w sile jednego autokaru w 65 głów. Z nami 3 osoby z Cracovii i jedna z Korony. Na meczu obustronne bluzgi. W drodze powrotnej widzimy kilka obczajających nas fur więc wybiegamy z autokarów ale fury się urywają.
Następnym rywalem była Polonia Bytom. O tym meczu można napisać tylko że się odbył. Na meczu średni doping i nuda. U nas sektor gości zamknięty – gości brak.
Mecz z Ruchem Chorzów na wyjeździe miał być jednym z naszych lepszych wyjazdów. Mecz odbywał się na stadionie śląskim. Lecz niestety nie było dane nam go obejrzeć.
Kolejny mecz to mecz z gdańską Lechią. Sektor gości u nas zamknięty wiec raczej nie było co liczyć na przybycie kogoś z Gdańska. Na meczu dwie oprawy. Pierwsza przedstawiała sektorówke na której znajdowały się karykatury członków władz naszego miasta i transparent: Wasza polityka słowa bez pokrycia. Druga: transparenty na dwóch kijach na centralnym miejscu młyna a po boku machajki w barwach.
Kolejnym meczem był wyjazd do Wodzisławia. Do Wodzisławia drugi raz już w tym sezonie wybieramy się w 55 osób w tym 3 KSC. Przed meczem ekipa która dzien wcześniej była na meczu Cracovii w Bytomiu zdobywa fanty. W dwie strony spokój mimo zapowiedzi chłopaków z Wodzisławia.
Na początku maja czekał nas wyjazd do Krakowa na mecz z Cracovią. Na mecz zgodowy wybieramy się w 130 osób. Każdy dociera do grodu króla Kraka na własną rękę. Mamy ze sobą 4 flagi. Cracovia przygotowuje dla nas poczęstunek. Po meczu niektórzy wracają a niektórzy zostają w Krakowie by wspólnie z Pasiakami umacniać zgodę.
Po trzech tygodniach przerwy znów mecz na K6. GKS chce naszej pomocy w wejściu na stadion jednak po ich frajerskich zagrywkach odmawiamy. Przybywają w około 40 osób i dopingują zza sektora gości.
Kolejnym wyjazdem miał być Białystok lecz sektor gości w Białymstoku jest zamknięty.
Ostatni mecz tego sezonu to mecz z Kolejorzem. Sektora gości dalej zamknięty. U nas jak to na meczach z Lechem dobry doping frekwencja i liczebność młyna. Na mecz była przygotowana oprawa która jednak nie wyszła tak jak wszyscy oczekiwali. Sektorówka spuszczona z dachu przedstawiająca różne postacie podświetlona wrockami i racami.
Podsumowując sezon w naszym wykonaniu średni.. Zaliczamy wszystkie możliwe wyjazdy co w poprzednich latach nie zdarzało się. Kilka dobrych akcentów jak np. wsparcie Korony w meczu z Widzewem w 30 osób i kilka złych jak np. wyjazd na mecz ŁKS Łomża-Sandecja.
Wspieramy zgody: Korona-Znicz 2 KSP, Korona-Dolcan 2 KSP, Korona-Wisła.P 4KSP (Fanatics Polonia), Górnik Ł.-Korona 13 KSP (KSP), Widzew-Korona 1KSP (KSP), Korona-Widzew 30KSP (K6 on tour), Dolcan-Korona 12KSP, Korona Cup 40KSP (K6 on tour) Cracovia-Jagiellonia 9KSP (KSP), Cracovia-Podhale 4KSP,Cracovia-Zagłębie S. 7KSP (KSP), Cracovia-Zagłębie S. 1KSP, Cracovia-Szahtior 12KSP, Cracovia-Wisła (PE) 4KSP (KSP), Cracovia-ŁKS (PE) 2KSP, Traning Noworoczny 3KSP, 2x Cracovia-Jastrzębie (Hokej) 6KSP (KSP), Cracovia-Piast 1KSP (KSP), Cracovia-Śląsk 2KSP, Cracovia-Lechia 3KSP, Polonia B.-Cracovia 4KSP (KSP), Cracovia-GKS B. 5KSP, Unia-Sandecja 2KSP, Stomil-Sandecja 10KSP, Jeziorak-Sandecja 12KSP, Ruch W.M.-Sandecja 5KSP, Sandecja-Stomil 2KSP, Przebój-Sandejca 5KSP (Tylko Polonia), ŁKS Ł.-Sandejca 35KSP, Wigry-Sandecja 7KSP, Otwock-Sandecja 4KSP, Sandecja-Górnik W. 2KSP, Sandecja-Ruch W.M 4KSP.
W tym sezonie zostaje zakończona zgoda z Arką Gdynia. Wiemy również że w następnym sezonie zagramy w europejskich pucharach.

Źródło: Fan Śląska <- tekst poprawiany przez Studenta, aktualizacja Student i Ulker
Share