Za nami pierwszy mecz, który Polonia musiała wygrać. Niestety tak się nie stało i szanse Polonii na utrzymanie mocno spadły. Przed środowym meczu cel przed piłkarzami jest taki sam (choć w teorii utrzymanie może dać 10 pkt. w 4 meczach), o 3 punkty będzie znacznie trudniej. Błękitni są znacznie lepszą drużyną, dodatkowo świetnie czują się na własnym boisku, a Polonia w tym sezonie gra dramatycznie na wyjazdach.

Krystian Pieczara

Krystian Pieczara (fot. Michał Laskowski)

Jesień dla Błękitnych była bardzo udana. 28 punktów pozwoliło środowemu rywali zająć 6 miejsce w tabeli ze stratą 3 oczek do miejsca barażowego. Pomimo tego, postanowiono dokonać kilku zmian  w zespole.

Błękitnych wzmocnili: Robert Brzęczek (pomocnik, z MKS-u Kluczbork (I liga), 4 m.), Sebastian Rybicki (obrońca, z drużyn juniorskich), Patryk Skórecki (pomocnik, z Olimpii Grudziądz (I liga) 6 m.), Patryk Włóka (pomocnik, ze Światowida Łobez (B – klasa)), Jakub Ziętek (z drużyny rezerw (liga okręgowa)). Z klubem natomiast pożegnali się: Przemysław Brzeziański (napastnik, do Gwardii Koszalin (III liga), 17 m. i 6 b.), Arkadiusz Jasitczak (obrońca, do Bałtyku Koszalin (IV liga) 0 m.), Maciej Kazimierowicz (pomocnik, do Widzewa Łódź (III liga), 16 m. i 1 b.), Ołeksandr Sestrenśkyj (pomocnik, do Unii Dolice (liga okręgowa), 30 minut)

Mecz Polonii z Błękitnymi w poprzedniej rundzie rozpoczął się dosyć niespodziewanie – od ataków „Czarnych Koszul”. W ciągu pierwszych 15 minut poloniści dwukrotnie skierowali piłkę do bramki rywali. Niestety obydwa gola nie zostały uznane. Najpierw została odgwizdana pozycja spalona Przemysława Szabat, a później faul Krystiana Pieczara. Potem do głosu doszli Błękitni, którzy zmarnowali sytuację sam na sam. W 38 minucie rywale jednak prowadzili, goście strzelili bramkę z rzutu karnego. Tuż przed przerwą nasi zawodnicy zdołali wyrównać. Po ręce w polu karnym jednego z piłkarzy Błękitnych, sędzia podyktował jedenastkę. Tę na gola zamienił Marcin Kluska. Na początku drugiej połowy nasz młodzieżowiec mógł wyprowadzić Polonię na prowadzenie, ale zawiodło przyjęcie piłki. Potem nie działo się już nic ciekawego i mecz zakończył się wynikiem 1:1.

5 ostatnich meczów Rozwoju w lidze (najwyżej ostatni mecz):

  • 2:3 z Odrą Opole (W)
  • 1:0 z Polonią Bytom (D)
  • 0:1 z Rakowem Częstochowa (W)
  • 2:0 z Kotwicą Kołobrzeg (D)
  • 2:1 z Olimpią Zambrów (W)

Błękitni Stargard to jedna z nielicznych drużyn drugiej ligi, która nie gra już o nic. Środowi rywale mają 10 punktów straty do miejsca barażowego i 9 punktów przewagi nad strefą spadkową. Stargardzianie zimą mogli jednak poważnie myśleć o walce o awans, jesień zakończyli z zaledwie 3 punktami starty do 4 miejsca w tabeli, premiowanego grą w barażach. Wiosna w wykonaniu Błękitnych jest już znacznie słabsza. Rywale w 12 meczach zdobyli 13 punktów (o dwa mniej od Rozwoju), co w tym roku jest 12 wynikiem. Jednak w ostatnich meczach forma Błękitnych rośnie. Rywale w poprzedniej kolejce przegrali po bardzo zaciętym meczu 3:2 z Odrą Opole. Wynik robi wrażenie, gdy uwzględnimy, że opolanie prowadzili już 3:0, a ich przeciwnik przyjechał zdziesiątkowany kontuzjami i kartkami. Błękitni postawili też bardzo ciężkie warunku wiceliderowi – Rakowowi Częstochowa, który zdobył bramkę dopiero w doliczonym czasie. Stargardzianie w ostatnim czasie nie mili problemów z rywalami Polonii w walce o utrzymanie – w trzech meczach z dołem tabel zgarnęli komplet punktów. Poza tym własne boisko to ogromny atut dla Błękitnych. W 15 meczach rozegranych w Stargardzie, przegrali tylko 2 razy, aż 6 razy wygrali. Polonia natomiast na wyjazdach gra beznadziejnie, żadna drużyna nie zdobyła mniej punktów w delegacji. W 15 meczach poza Warszawą „Czarne Koszule” uzbierały zaledwie 9 punktów, wygrywając tylko raz.

Grzegorz Wojdyga

Grzegorz Wojdyga (fot. Tadeusz Robaszyński Janiec)

Nie ma co się oszukiwać, Polonia faworytem tego meczu nie będzie. „Czarne Koszule” w tej rundzie nie potrafiły pokonać na wyjeździe, a nawet na własnym stadionie, dużo słabszych drużyn. W czym jednak można doszukiwać się szans dla polonistów? Po pierwsze, Błękitni nie grają już o nic. Oczywiście, piłkarze w 2 lidze to profesjonaliści, ale rywale na pewno nie będą w stanie zmobilizować się na tyle mocno, co grający o życie warszawiacy. Przy stykowych piłkach po stornie gospodarzy powinno pojawić się więcej kalkulacji. Poza tym jedyną drużyną, która w tej rundzie pokonała Błękitnych w Stargardzie, jest Rozwój Katowice. Ślązacy wygrali 2:0. Skoro tak słaba drużyna była w stanie wywieźć 3 punkty, to tym bardziej stać na to polonistów. Wiosną punkt w Stargardzie zdobyła też najgorsza drużyna wiosny – Stal Stalowo Wola. Nie ma zatem powodów, żeby nasi zawodnicy mieli wyjść na mecz na miękkich nogach. Stać ich na zwycięstwo. Wszyscy jednak muszą zagrać z takim zaangażowaniem, jak Krystian PieczaraGrzegorz Wojdyga, czy Michał Oświęcimka. Jeśli znów będziemy oglądać truchtających piłkarzy, jak w pierwszej połowie spotkania z Rozwojem, o trzech punktach można zapomnieć.

Zagrożeni kartkami: Michał Zapaśnik (3 ŻK)

Sędzia: Sebastian Tarnowski (Wrocław)

Z meczu przeprowadzona będzie darmowa transmisja (link).

Źródło: własne/90minut.pl/polskieligi.net
Share