ŁKS Łomża zakończył rundę jesienną na ostatnim miejscu, zdobywając zaledwie 6 punktów w 17. Nie dziwi zatem, że prezes Łukasz Uściłowski w wywiadzie dla portalu weszlo.com przyznaje, że klub nie ma wielkich szans na utrzymanie w III lidze i trzeba myśleć o budowie zespołu, który w przyszłym sezonie wywalczy awans z IV ligi.

Z perspektywy kibiców Polonii najciekawsze mogą być informacje, dotyczące budżetu łomżyńskiego klubu i innych rywali, które mogą dać pewien obraz III – ligowych reali. Roczny budżet ŁKS-u wynosi 700 tys. zł i jest on jednym z najniższych w lidze, mniej może mieć Mazur Ełk. Pozostałe kluby, wg informacji prezesa, mają budżety bliskie 1 mln złotych albo więcej. W przypadku Lechii Tomaszów Mazowiecki (o której pisaliśmy we wcześniejszym newsie) budżet po utworzeniu spółki akcyjnej przez miasto może wynosić nawet 1,5 albo 2 mln zł. Pieniądze nie są jednak gwarancją utrzymania. Warta Sieradz, która spadła w zeszłym sezonie, miała budżet wynoszący 1 mln zł.

W przypadku ŁKS-u zawodnicy zarabiają od 600 do 3000 zł. Miesięcznie utrzymanie składu kosztuje około 32 tysięcy złotych. Koszt zatrudnienia zawodnika z doświadczeniem w wyższych ligach to min. 5 tys. zł

Prezes poruszył też kwestię słabej frekwencji na meczach. Główną przyczyną wg niego są bardzo słabe wyniki. Gdy ŁKS grał wiele lat temu o awans z IV ligi (sezon 2010/2011) i wysoko pokonywał rywali, na mecze przychodziło 1000-1200 osób. Natomiast, gdy w sezonie 2007/2008 zespół występował trzy poziomy wyżej, ale walczył o utrzymanie, na stadionie pojawiało się 400-500 osób.

Cały wywiad na portalu weszlo.com

Źródło: weszlo.com