Dariusz Tuzimek na łamach portalu „Futbolfejs” opisuje skandaliczną sytuację, do której doszło na kilka dni przed meczem Tura Bielsk Podlaski z Widzewem Łódź. Według portalu sędzia Kamil Baranowski z Siedlec dostał propozycję korupcyjną. 

Jak się dowiedzieliśmy, zaproponowano mu kwotę sześciocyfrową! Arbiter zgłosił sprawę swoim przełożonym, ale ci… nie zamienili mu meczu, co powinni zrobić natychmiast. Zamiast tego, ktoś puścił parę z ust i sędzia dostał niebezpieczne pogróżki. W obawie o swoje zdrowie i życie, odmówił wyjazdu na ten mecz – czytamy na „Futbolfejs”.

Kamil Baranowski

Kamil Baranowski

Do propozycji korupcji doszło kilka dni przed meczem. (…) Wtedy dostał konkretną propozycję, podobno kwota miała być sześciocyfrowa! Gdzie nastąpiła nieszczelność systemu, pewnie będzie sprawdzać policja. Bo bezsporne jest, że fakt zgłoszenia sprawy przez arbitra, wrócił gdzieś w okolice samego źródła tej propozycji. Sędzia dostał bardzo niebezpieczne groźby. A to już jest gruba sprawa i są na to paragrafy. Arbiter zgłosił całą sprawę policji – relacjonuje Tuzimek. Finalnie spotkanie poprowadził Piotr Urban z Warszawy. Mecz zakończył się zwycięstwem Widzewa 1:0.

Piotr Urban

Piotr Urban

 Sytuacja w tabeli jest taka, że Widzew jest liderem grupy 1. w III lidze. Rywalizuje o awans z Lechią Tomaszów Mazowiecki i musi teraz wszystko wygrywać, bo potknął się 1 maja w meczu z Ursusem (1:2). Rywale mają tylko 2 punkty straty, a awansuje wyłącznie pierwsza drużyna w tabeli. Natomiast Tur jest przedostatni w tabeli i praktycznie ma już tylko iluzoryczne szanse na utrzymanie. Do bezpiecznego w tabeli 15. miejsca ma aż 10 punktów straty. A zostało tylko 6 kolejek do końca.

Jaki będzie finał tej sytuacji? Pewnie wkrótce się dowiemy. Cały artykuł znajdziecie tutaj.

Swoje stanowisko nt. oferty korupcyjnej PZPN wydał kilka godzin później. Czytamy w nim, że PZPN wszczął postępowanie wyjaśniające w związku z otrzymaniem propozycji korupcyjnej przez sędziego wyznaczonego do prowadzenia spotkania w jednej z niższych klas rozgrywkowych. Arbiter przed meczem otrzymał anonimowy e-mail z propozycją korupcyjną wraz z pogróżkami. Sprawa została zgłoszona również na policję.

PZPN stanowczo potępia wszelkie przejawy działań korupcyjnych i zgodnie z regulaminem dyscyplinarnym PZPN każdorazowe podejrzenie nieuczciwych działań będzie oznaczało wszczęcie postępowania wyjaśniającego przez rzecznika dyscyplinarnego [link]

Źródło: własne / Futbolfejs.pl / PZPN
Share