W najbliższą niedzielę Polonia rozegra swój ostatni mecz domowy w rundzie jesiennej. Na stadion Polonii przyjadą rezerwy największego rywala – Legii Warszawa. Spotkanie zapowiada się bardzo interesująco nie tylko ze względu na lokalną rywalizację, ale też z powodu ligowej tabeli. „Czarne Koszule” i Legia II po 15 kolejkach mają tyle samo punktów. Wyżej w tabeli jest jednak druga drużyna „Wojskowych”, dzięki lepszemu bilansowi bramkowemu.

LEGIA II WARSZAWA 

Przyszli: Tomasz Wełnicki (obrońca, ze Stomilu Olsztyn (I liga), 24 m.), Tsubasa Nishi (pomocnik, ze Stomilu Olsztyn (I liga), 34 m. i 7 b.) Mateusz Majewski (napastnik, z Pelikana Łowicz (III liga), 32 m. i 13 b.), Łukasz Turzyniecki (obrońca, z Wisły Puławy (w zeszłym sezonie I liga, teraz II), 7 m.), Robert Bartczak (pomocnik, z Zagłębia Sosnowiec (I liga), 34 m. i 3 b.)

Odeszli: Maciej Bąbel (bramkarz, do Sokoła Ostróda (III liga), 2 m. ), Mateusz Hołownia (obrońca, do Ruchu Chorzów (I liga), 21 m.), Mateusz Zawal (pomocnik, do Ruchu Chorzów (I liga), 19 m.), Sandro Kulenović (napastnik, do Juventusu FC (juniorzy), 26 m. i 8 b.), Bartłomiej Urbański (pomocnik, do Willem II Tilburg (holenderska ekstraklasa), 29 m. i 2 b.), Radosław Majecki (bramkarz, do Stali Mielec (I liga), 17 m.), Tomasz Nawotka (obrońca, do Zagłębia Sosnowiec (I liga), 29 m. i 8 b.), Adrian Małachowski (pomocnik, do Pogoni Siedlce (I liga), 17 m.)

5 ostatnich meczów Legii II w lidze (najwyżej ostatni mecz):

  • 2:0 z Pelikanem Łowicz (D)
  • 0:3 z GKS-em Wikielec (W)
  • 1:1 z Turem Bielsk Podlaski (D)
  • 1:0 z Finishparkietem Drwęca Nowe Miasto Lubawskie (W)
  • 2:0 z Ursusem Warszawa (D)

Jakub Szumski (fot. Robe)

W ostatnich sezonach zadaniem rezerw Legii było ogrywanie młodzieży. Latem koncepcja jednak zmieniła się. Do zespołu ściągnięto kilku doświadczonych piłkarzy, od których mogli by uczyć się młodzieżowcy, a właściciele zaczęli głośno mówić o planie awansu do II ligi. Latem, jak na III ligę, dokonano spektakularnych transferów. Postawa Legii wprawiła nawet w lekkie zaniepokojenie kibiców Widzewa, gdyż niespodziewanie łodzianom wyrósł poważny rywal w walce o awans. „Na papierze” Legia przerasta III ligą. W bramce występuje Jakub Szumski. W zeszłym sezonie zaliczył 24 występy w Zagłębiu Sosnowiec, które do końca sezonu walczyło o awans do Ekstraklasy. W polu graja natomiast: Łukasz Turzyniecki (w sezonie 2015/2016 31 meczów w II lidze i awans, w następnym sezonie 7 spotkań w I lidze i spadek), Tomasz Wełnicki (w zeszłym sezonie 23 m. w 13 drużynie I ligi; w  karierze 42 m. w 1 lidze i 17 m. w austriackiej Bundeslidze), Robert Bartczak (w zeszłym sezonie 32 m. i 3 b. w Zagłębiu Sosnowiec, które walczyło o awans do Ekstraklasy; w karierze 46 m. w I lidze), Tsubasa Nishi (w zeszłym sezonie 33 m. w Stomilu Olsztyn, 7 b. i 5 asyst; w karierze 69 m. w I lidze) i Mateusz Majewski (w zeszłym sezonie najlepszy strzelec Pelikana, 10 b. w 17 b.). Oprócz nich w rezerwach regularnie gra Łukasz Moneta, który w zeszłym sezonie Ekstraklasy rozegrał 31 meczów. Strzelił w nich 3 gole i 5 asyst.  Był wyróżniającym się zawodnikiem Ruchu Chorzów, dzięki czemu dostał powołanie do kadry U-21 i na Mistrzostwach Europy w Polsce jako jeden z niewielu nie zawiódł. W karierze rozegrał już 46 spotkań w Ekstraklasie (3 b. i 5 a.) i 32 w I lidze (5 b. i 10 a.) oraz 9 w młodzieżówce (2 b.). W ostatnich meczach do „dwójki” schodziło też dwóch piłkarzy pierwszego składu – Hildeberto Pereira Dominik Nagy. Pierwszy jest wychowankiem Benfiki Lizbona. W ostatnim sezonie rozegrał 22 spotkania w Championship. Miał być gwiazdą Ekstraklasy, ale na razie przegrywa z urazami i nadwagą. Nagy to natomiast utalentowany piłkarz z Węgier. W ojczyźnie w wieku 21 lat miał już na koncie 3 Puchary Węgier, Puchar Ligi, Mistrzostwo i Superpuchar. Legia ściągnęła go z nadzieją na duży zarobek. Pierwszą rundę (wiosenną 2016/2017) miał bardzo udaną – w 12 m. strzelił 4 gole. W tym sezonie gra jednak dużo słabiej, a dodatkowo w wywiadzie zapowiedział chęć odejścia zimą do lepszego klubu. Taka deklaracja poskutkowała przesunięciem do drużyny rezerw. W środę został jednak przywrócony do pierwszego zespołu, więc być może z Polonią nie zagra.

Patrząc na skład Legii II, wydawało się, że ta drużyna mogłaby walczyć o awans w II lidze albo u utrzymanie w I lidze. Z tego powodu wielu spodziewało się zaciętej rywalizacji Widzewa i Legii w III lidze. Czwarty poziom rozgrywkowy po raz kolejny jednak pokazał swoje bezlitosne oblicze i nieprzewidywalność. Rezerwy Legii spisują się znacznie gorzej, niż gdy występowali w nich praktycznie sami młodzieżowcy. Po 15 kolejkach legioniści mają zaledwie 23 pkt. i tak naprawdę już pogrzebali szanse na awans. Dodatkowo Legia II jako jedyna przegrała z GKS-em Wikielec, jest też jedyną drużyną, która w starciu z Turem i GKS-em zdobyła zaledwie 1 punkt. Mimo tego, nie należy nastawiać się na łatwy mecz w niedzielę i tym razem nie jest to kurtuazja. Piłkarze Legii II charakteryzują się wysokimi umiejętnościami piłkarskimi,  problem wyników prawdopodobnie leży w głowach, a ten element łatwo szybko poprawić. Tym bardziej, że w niedzielę legioniści nie zagrają na malutkim stadionie przy garstce kibiców, a na normalnym obiekcie przy atmosferze, bardziej przypominającą poważną piłkę. Trzeba też uczciwie przyznać, że w meczach, w których Legia II traciła punkty, rywal mógł mówić o dużym szczęściu. W spotkaniu z Widzewem, Turem, czy GKS-em Wikielec niedzielnie przeciwnicy stworzyli sobie dużo szans na zdobycie bramki, ale bardzo często pudłowali, albo na drodze stawał, świetnie interweniujący bramkarz.

Polonia 1:3 Legia II (fot. Robe)

Pomimo tej nieskuteczności Legia i tak zdobyła dużo bramek. 28 goli w 15 spotkaniach to czwarty wynik w lidze. W niedzielę obrońców Polonii czeka bardzo ciężkie spotkanie. Uważać trzeba przede wszystkim na wcześniej wspomnianego Majewskiego, który w 14 meczach zaliczył 9 trafień i jest drugim najlepszym strzelcem ligi. Legia przy tym nie traci za wiele bramek, lepszych pod tym względem jest tylko 5 zespołów. W niedzielę będzie tym trudniej, że poloniści zagrają bez swojego lidera – Mariusza Marczaka. Miejmy jednak nadzieję, że głośny doping kibiców zniweluję te stratę, a nasi zawodnicy zagrają z takim zaangażowaniem i koncentracją, jak w meczu z Widzewem. Wówczas powinniśmy być świadkami drugiej wygranej z rzędu. Legia II na szczęście na wyjazdach prezentuje się bardzo słabo. Na 8 meczów aż 5 przegrali, tylko 2 wygrali. Z wyjazdów mniej punktów przywiozły tylko 4 zespoły. Zwycięstwo „Czarnym Koszulom” jest bardzo potrzebne. W piątek na wyjeździe Świt Nowy Dwór Mazowiecki wygrał z Victorią Sulejówek i zbliżył się do nas na 1 pkt. Jeśli w niedzielę Polonia wygra, ucieknie w tabeli Legii II i nowodworzanom oraz przeskoczy Victorię.

Pauzują: Michał Oświęcimka (kontuzja kolana), Mariusz Marczak (4 ŻK)

Zagrożeni: Marcin Bochenek (3 ŻK), Rafał Zembrowski (3 ŻK), Grzegorz Wojdyga (3 ŻK)

Sędzia: Piotr Rzucidło (Warszawa)

Transmisja: Zostania przeprowadzana przez TVP 3 Warszawa oraz na klubowym kanale YouTube (link)

Źródło: własne/90minut.pl/legionisci.com/legia.net/polskieligi.net/podlaskiezpn.org

CLJ: Przed młodymi polonistami bardzo ciężkie zadanie. Do Warszawy przyjeżdża vice-lider CLJ – Progres Kraków. Rywale mają aż 12 punktów przewagi nad Polonią. Warszawianie jednak nie mogą zadowolić się remisem. „Czarne Koszule” zajmują dopiero 10 miejsce, a z utrzymanie cieszyć się będzie mogło tylko 6 zespołów. Spotkanie zostanie rozegrane o 12:30 w sobotę na bocznym boisku Polonii.

Rezerwy: Druga drużyna pod koniec rundy zaczęła wreszcie grać, tak jak od niej wszyscy oczekiwaliśmy. Dwa ostatnie mecze to 6 punktów i 12 bramek zdobytych. W ostatnim meczu jesienią jest szansa na 3 zwycięstwo rzędu. Poloniści zmierzą się na wyjeździe (w sobotę  o 13:00) z ostatnią drużyną ligi – Vulcanem Wólka Mlądzka, która jednak traci do „Czarnych Koszul” zaledwie 1 punkt. Pewną przeszkodą jest termin meczu. Zostanie on rozegrany dzień przed spotkaniem pierwszej drużyny, co utrudni swobodne wykorzystanie piłkarzy zespołu trenera Chrobaka. Być może jednak w rezerwach zagra Mariusz Marczak, który z Legią II będzie pauzować za żółte kartki.

Share