Piętnaście lat temu „Czarne Koszule” w rewanżowym spotkaniu pierwszej rundy Pucharu UEFA, pokonały późniejszego triumfatora tych rozgrywek, drużynę FC Porto. 

Pierwszą bramkę zdobył, w 67 minucie spotkania, Antoni Łukasiewicz, który wykorzystał podanie od Marcina Kusia. Piętnaście minut później Polonia podwyższyła na 2:0, po strzale Kusia piłka odbiła się od pleców Ricardo Carvalho i wpadła do siatki.

Mimo, że Portugalczycy, w pierwszym spotkaniu sześciokrotnie pokonywali Andrzeja Krzyształowicza i jadąc do Polski mieli praktycznie zapewniony awans do kolejnej rundy, to trener „Smoków” José Mourinho w meczu rewanżowym ponownie wystawił najmocniejszą jedenastkę.

– Polonia pokazała, że jest dobrą drużyną i niech nie myli wynik pierwszego spotkania sugerujący o tak dużej różnicy poziomu między obydwoma zespołami. Cieszę się, że mogłem zobaczyć ten pojedynek, który udowodnił, że jeszcze nie osiągnęliśmy wszystkiego. Gratuluję piłkarzom Polonii, że tym razem zagrali bez kompleksów” – mówił po tamtym spotkaniu „The Special One”.

W tamtej edycji Pucharu UEFA tylko Polonia potrafiła pokonać zespół z Portugalii różnicą, aż dwóch bramek, zaznaczmy, że rok później FC Porto sięgnęło po Ligę Mistrzów.

Warto przypomnieć, że „Czarne Koszule” w tamtym spotkaniu prowadził Janusz Białek, a jego asystentami byli… Krzysztof Chrobak Piotr Wojdyga, natomiast pełne 90 minut zaliczył Wojciech Szymanek. A jak wspomina ten mecz obecny szkoleniowiec Polonii?

03.10.2002
Polonia Warszawa – FC Porto 2:0 (0:0)
bramki: Antoni Łukasiewicz 67, Ricardo Carvalho 81 (s).

Polonia: Robert Gubiec – Marcin Kuś, Piotr Dziewicki, Wojciech Szymanek, Antoni Łukasiewicz – Jacek Dąbrowski, Igor Gołaszewski, Maciej Scherfchen, Jarosław Mazurkiewicz (81. Emmanuel Ekwueme), Stanley Udenkwor (63. Sebastian Kęska) – Maciej Bykowski.

FC Porto: Nuno – Paulo Ferreira, Pedro Emanuel, Ricardo Carvalho, Ricardo Costa – Tiago, Maniche, Dmitrij Aleniczew, Candido Costa, Derlei (61. Capucho) – Helder Postiga.

źródło: własne / sport.tvp.pl / sport.wp.pl
Share