Od końca sezonu minęło już trochę czasu. O grze Polonii w minionym sezonie powiedziano już dużo. Mogliście przeczytać nasze „najki” oraz wysłuchać wyczerpującego podsumowania sezonu w Magazynie Dumy Stolicy. My się jednak na piłce podobno w ogóle nie znamy, dlatego czas teraz przyjrzeć się statystykom. Liczby nie kłamią.

W tym sezonie Polonia zagrała wyjątkowo równo. Liczba punktów zdobytych w rundzie jesiennej jest prawie taka sama, jak w rundzie wiosennej. Ciężko jednak o radość z tego powodu. Obie rundy w wykonaniu polonistów było bardzo słabe. Piłkarską jesień „Czarne Koszule” zakończyły ma 14 miejscu. Wiosną poloniści co prawda zdobyli oczko więcej, ale w tabeli rundy wiosennej warszawiacy zalegli dopiero 16 miejsce. O tym, jak słaby był to sezon świadczy fakt, że 35 pkt. zdobytych w całym sezonie, to o 3 mniej niż w rundzie wiosennej zeszłego sezonu.

Punkt zdobyty więcej wiosną, to zapewne zasługa odrobinę odważniejszej gry. Widoczne jest to w bilansie bramkowym. Co prawda wiosną, tak jak i jesienią, był ujemny, ale poloniści zdobyli aż o 8 bramek więcej. Stracili jednak przy tym 5 bramek więcej, co ostatecznie przełożyło się na lepszy bilans bramkowy o 3.

Poszukując przyczyn porażki, na pierwszy rzut oka rzuca się zdecydowany regres w stałych fragmentach gry. W zeszłym sezonie poloniści w ten sposób zdobyli 26 bramek (8 z nich z karnych), w tym raptem 15 (9 karnych); oznacza to, że po rzutach wolnych albo rożnych w III lidze nasi zawodnicy strzelili trzy razy więcej goli (18 do 6). Szczególnie słabo w tym sezonie wyglądała tegoroczna wiosna. Po wolnych albo rogach Polonia zdobyła zaledwie 2 bramki. Jest to tym bardziej zastanawiające, gdy przypomnimy, że wedle sztabu zimą szczególny nacisk położony był właśnie na stałe fragmenty gry.

Ważnym czynnikiem, którzy przyczynił się do spadku Polonii, była fatalna gra na wyjazdach w rundzie jesiennej; 3 punkty w 7 meczach to wynik wstydliwy. Co gorsza, poloniści nie wykorzystali też atutu własnego boiska. 22 punkty w 17 meczach rozegranych na K6 to wynik rozczarowujący, na własnym boisku punktowało lepiej aż 12 drużyn.

Na koniec podsumowywania dokonań całej drużyny, bardziej w formie ciekawostki, sprawdzić można, którą nogą poloniści woleli zdobywać bramki. Ta statystyka jest bardzo zastanawiająca. O ile jesienią zdecydowaną większość goli zdobyta została prawą nogą, o tyle wiosną piłkę do bramki najczęściej kierowała noga lewa.

Zanim przejdziemy do statystyk piłkarzy, warto sprawdzić jak w minionym sezonie poradzili sobie dwaj trenerzy Polonii. W pojedynku lepiej wypadł Wojciech Szymanek. Były asystent Igora Gołaszewskiego zdobył 13 punktów w 11 meczach, co daje średnią 1,18 pkt. na mecz. Gołaszewski zgromadził 22 punkty w 23 meczach, co przełożyło się na średnią 0,96 pkt. na mecz. Uczciwie trzeba przyznać, że oba wyniki nie wystawiają dobrego świadectwa szkoleniowcom. W kontekście obydwu trenerów trzeba wspomnieć o dwóch interesujących statystykach. Za trenera Gołaszewskiego aż w 18 meczach Polonia traciła bramkę jako pierwsza, przegrała jednak tylko 9 z nich. Poza tym, 4 mecze, w których poloniści strzelili jako pierwsi, Polonia wygrała. Pod wodzą Szymanka warszawiacy tracili bramkę jako pierwsi raptem 2 razy. Natomiast 8 razy strzelali gola jako pierwsi, ale tylko 3 z  tych meczów wygrali. Wygląda na to, że wniosek kibiców, jakoby Polonia grała przede wszystkim o nieprzegranie, a nie o wygranie jest słuszny. Różne były tylko pomysły na osiągnięcie tego celu. Za trenera Gołaszewskiego poloniści od razu szczelnie się bronili, a po stracie bramki dopiero rzucali się do ataków. Trener Szymanek wolał najpierw zaatakować, a dopiero potem zastawić obronne zasieki. Ostatecznie kończyło się to tym samym, przez co sezon zakończyliśmy z najmniejszą liczbą zwycięstw w lidze i największą liczbą remisów (tyle samo co Olimpia Elbląg)

Na koniec przejdźmy do statystyk piłkarzy. Tym razem najlepszym strzelcem Polonii został Marcin Kluska, który zdobył 7 bramek, co niestety nawet nie pozwoliło naszemu wychowankowi znaleźć się w dwudziestce najlepszych strzelców II ligi.

Bramki:

  • 7 – Marcin Kluska
  • 5 – Krystian Pieczara
  • 3 – Bartosz Wiśniewski, Daniel Choroś, Daniel Gołębiewski, Fabian Pawela, Mariusz Marczak, Michał Zapaśnik
  • 2 – Rafał Zembrowski, Przemysław Sabat
  • 1 – Bazylii Kokot, Donatas Nakrošius, Grzegorz Wojdyga, Karol Worach, Michał Oświęcimka

Tak jak w zeszłym sezonie, najlepszym asystentem został Mariusz Marczak, choć przy bramkach podawał kolegom dwa razy mniej niż w 3 lidze.

Asysty:

  • 9 – Mariusz Marczak
  • 3 – Krystian Pieczara, Rafał Zembrowski
  • 2 – Marcin Bochenek, Marcin Kluska, Piotr Ćwik, Przemysław Sabat,
  • 1 – Aleksander Tomaszewski, Bartosz Wiśniewski, Daniel Gołębiewski, Fabian Pawela, Grzegorz Wojdyga, Mariusz Wierzbowski, Michał Zapaśnik, Piotr Kosiorowski

W klasyfikacji kanadyjskiej wysokie pozycje Marczaka, Kluski oraz Krystiana Pieczary pewnie nie dziwią. Zaskakująca jest jednak 4 miejsce Rafała Zembrowskiego. Mimo tego, że piłkarz ten grał w Polonii tylko wiosną i to na środku obrony, wyprzedził m.in.: Fabiana Pawelę, Michała Zapaśnika Bartosza Wiśniewskiego.

Klasyfikacja kanadyjska:

  • 12 – Mariusz Marczak
  • 9 – Marcin Kluska
  • 8 – Krystian Pieczara
  • 5 – Rafał Zembrowski
  • 4 – Bartosz Wiśniewski, Daniel Gołębiewski, Fabian Pawela, Michał Zapaśnik, Przemysław Szabat
  • 3 – Daniel Choroś
  • 2 – Grzeogrz Wojdyga, Marcin Bochenek, Piotr Ćwik
  • 1 – Aleksander Tomaszewski, Bazylii Kokot, Karol Worach, Mariusz Wierzbowski, Michał Oświęcimka, Piotr Kosiorowski, Donatas Nakrošius

Minuty na boisku (dane za 90 minut.pl)

  • 2451 – Donatas Nakrošius
  • 2448 – Grzegorz Wojdyga
  • 2414 – Mariusz Marczak
  • 2288 – Marcin Bochenek
  • 2238 – Daniel Choroś
  • 2044 – Marcin Kluska
  • 2019 – Dominik Pusek
  • 1760 – Michał Oświęcimka
  • 1436 – Krystian Pieczara
  • 1396 – Fabian Pawela
  • 1336 – Bartosz Wiśniewski
  • 1291 – Piotr Kosiorowski
  • 1261 – Bazyli Kokot
  • 1170 – Rafał Zembrowski
  • 1161 – Piotr Ćwik
  • 954 – Mateusz Tobjasz
  • 890 – Karol Worach
  • 792 – Przemysław Szabat
  • 738 – Michał Zapaśnik
  • 732 – Daniel Gołębiewski
  • 709 – Piotr Petasz
  • 699 – Cezary Sauczek
  • 395 – Aleksander Tomaszewski
  • 370 – Mariusz Wierzbowski
  • 360 – Piotr Augustyniak
  • 121 – Mateusz Małek
  • 47 – Marcin Leszczyński
  • 36 – Marcin Marcinkowski
  • 22 – Michał Stasz
Źródło: własne / 90minut.pl / polskieligi.net
Share