Chciałbyś zagrać w Polonii Warszawa? Reprezentować barwy najstarszego klubu stolicy? Masz okazję. Już wkrótce zorganizowany zostanie nabór do drużyny. Wszystkich chętnych prosimy o przesyłanie zgłoszeń wraz z przebiegiem kariery na kontaktpolonia@gmail.com 

W wywiadzie dla portalu iGol Radosław Majdan ustosunkował się do sytuacji jaka spotkała warszawską Polonię (degradacja do IV ligi). – Mam nadzieję, że Polonia wróci do ekstraklasy. To, co się stało, to bardzo przykra sprawa. Mi osobiście wydawało się, że żyjemy w takich czasach, kiedy w tych klubach nie ma przypadkowych ludzi. Wielka krzywda została zrobiona tym piłkarzom i kibicom, bo Warszawa to także Polonia Warszawa. To jest historia, to są ludzie – ten klub ma ponad sto lat. Ktoś powiedział: „Nie zniszczyła go wojna, nie zniszczyła go komuna, zniszczył go człowiek pochodzący ze Śląska”. Jest to przykre, bo takie rzeczy nie powinny się dziać. Kiedy ktoś kupuje klub, powinien dać gwarancję, przedstawić plan działania w tak zasłużonym klubie. Jeżeli nie ma derbów w stolicy, to jest to cios w wizerunek miasta. Również istnieje wina rządzących miastem. Byłem dość blisko rozmów na ten Polonii i na pewno opcja rządząca bardzo nie pomogła temu, aby ten klub przetrwał.

Były bramkarz i trener „Czarnych Koszul” nie wyklucza, że w drodze na szczyt Polonii przeszkodzić mogą finanse. Do awansów potrzebne będą wzmocnienia. – To długa i trudna droga, i aby nie popaść w stagnację, nie można powtarzać roku w chociażby tej IV lidze. Jeśli Polonia teraz nie awansuje, to ten zapał może zaraz opaść. Jeżeli nie uda się jeszcze raz to klub już może długo nie pójść w górę. Dlatego życzę klubowi i miastu by znaleźli sponsorów, którzy pomogą Polonii wrócić do naszej elity – mówi dla iGol Majdan, który mocno wierzy, że w Ekstraklasie zespół z Konwiktorskiej zagra za 4 lata.

Arkadiusz Bąk

Arkadiusz Bąk (fot. Zbigniew Luchciński)

O problemach kadry narodowej wypowiedział się były pomocnik Polonii Arkadiusz Bąk. Popularny „Bączek” w portalu 2×45.com.pl porównał Ludovica Obraniaka do Emmanuela Olisadebe. – Ogólnie „Oli” ma bardzo fajny charakter. Ciężko mi tutaj ocenić Obraniaka. Z tego, co widzimy w mediach, nie wychodzi najlepszy obraz, ale prywatnie to może być w porządku facet. Tego nie wiemy. Z Olisadebe miałem więcej niż dobry kontakt, bo graliśmy razem w Polonii Warszawa, a na mistrzostwach świata w Korei Południowej i Japonii mieszkaliśmy razem w pokoju. Emmanuel po polsku mówił bardzo dobrze – w końcu miał żonę Polkę – tyle że dużo problemów sprawiała mu gramatyka. Ale ogólnie komunikatywność była, bo jeszcze więcej rozumiał niż mówił. Poza tym klasowy piłkarz zawsze łatwiej wkomponuje się do drużyny. „Oli” strzelał gole, dzięki czemu wygrywaliśmy mecze. Siłą rzeczy patrzyło się na niego przychylniej i więcej można mu było wybaczyć.

Bąk nie zgodził się z twierdzeniem, że kadra Adama Nawałki nie ma zawodnika, który mógłby być klasyczną „dziesiątką”. Zdaniem króla strzelców z 1998 roku takim graczem jest były polonista Adrian Mierzejewski. – To zawodnik lewonożny, z dobrym przeglądem pola, z dobrym podaniem. Widać jednak, że w klubie może bardziej grać na luzie i dlatego tam pokazuje więcej. Warto mocniej na niego postawić. Nie zapominajmy o Piotrze Zielińskim i Mateuszu Klichu, obaj już zdążyli się pokazać w reprezentacji. Sądzę, że po pierwszych dwóch spotkaniach selekcjoner przestanie tak mocno eksperymentować i da im kolejne szanse. Trzeba na nich stawiać, zwłaszcza że słabiej niż z Irlandią chyba zaprezentować się nie da. Inna sprawa, że fatalna murawa w Poznaniu naprawdę nie pomaga w dobrym graniu…

Źródło: własne / iGol / 2×45.com.pl / Polonia Warszawa